Menu

Grecy żądają reparacji wojennych od Niemiec. "Są historycznie i moralnie usprawiedliwione"

Grecy żądają reparacji wojennych od Niemiec. "Są historycznie i moralnie usprawiedliwione"
Na zdjęciu: Samoloty Luftwaffe przelatujące nad Akropolem w Atenach w 1943 roku. (Fot. Getty Images)
Większość Greków chce, aby Niemcy zapłaciły za zniszczenie ich kraju w czasie II wojny światowej. Według badań prowadzonych przez różne ośrodki, poparcie dla reparacji wynosi od 90 do aż 97 procent.
Reklama
Reklama

O sprawie jest znów głośno w przypadającą w tym roku 80. rocznicę napaści Niemiec na Grecję. Grecka komisja parlamentarna oszacowała wielkość szkód wojennych, jakie Niemcy spowodowały w tym kraju na co najmniej 289 miliardów euro.

"Uważam, że niemiecki rząd powinien spełnić nasze żądania. Są one historycznie i moralnie usprawiedliwione. Naziści palili całe wioski i miasta, zamordowali tysiące osób. Trudno coś takiego puścić w niepamięć" - podkreśla 34-letni dziennikarz Antonis Lianos mieszkający w mieście Elassona, położonym blisko góry Olimp.

Podobnie myśli 26-letnia prawniczka Maria Makedon. "Roszczenia Grecji są w pełni uzasadnione. Nie można tak po prostu zapomnieć o spustoszeniu zasianym w Grecji przez dwie wojny światowe, które pochłonęły setki tysięcy ofiar. Nasza gospodarka została zniszczona. Do tego należy dodać powojenny kryzys polityczny, w wyniku którego w 1946 roku wybuchła w Grecji wojna domowa. Jestem pewna, że nasz kraj byłby o wiele bardziej dziś rozwinięty, gdyby te wojny nigdy nie miały miejsca" - twierdzi Makedon.

Dodaje, że żądania Grecji nigdy nie straciły swojej legalności, a ich spełnienie przez Berlin byłoby aktem głębokiego humanitaryzmu: "Jestem pewna, że Niemcy są świadomi zbrodni popełnionych przez swoich przodków. Dlatego wierzę, że jeśli spojrzą na to z szerszej perspektywy, na pewno zgodzą się na nasze żądania. To ważne, żeby takie państwo jak Niemcy zrozumiało powagę sytuacji i uznało konsekwencje swoich czynów. Przecież wszystkim zależy na tym, aby tego rodzaju sytuacje nigdy się już nie powtórzyły".

Pradziadek Makedony był ciężko ranny na froncie albańskim, wieś babci została kilkakrotnie zbombardowana, a dziadek jako dziesięcioletni chłopiec był świadkiem rozstrzelania partyzantów. "Cała rodzina doświadczyła biedy i głodu. Dobrze by było gdyby ci, którzy przez to musieli przejść, dostali zadośćuczynienie za swoje cierpienia teraz, póki jeszcze żyją" - uważa prawniczka.

Podczas gdy jej rodzina i przyjaciele nie wierzą, aby tak się stało, ponieważ "widzą, jakie nastawienie ma niemiecki rząd do tego tematu", to Makedon wierzy, że jest to możliwe - pod warunkiem, że rząd grecki nie będzie siedzieć z założonymi rękami.

Niemcy najechały Grecję i Jugosławię 6 kwietnia 1941 roku. Do 1944 roku SS i Wehrmacht dokonywały licznych masakr. Publiczne masowe egzekucje nazywano odwetem za ataki partyzanckie. W wojnie zginęły dziesiątki tysięcy greckich cywilów. W samych Atenach zmarło z głodu ponad 40 tys. Greków. Grecki przemysł został zniszczony w 80 proc.

Grecka komisja parlamentarna oszacowała wielkość szkód wojennych, jakie Niemcy spowodowały w tym kraju na co najmniej 289 miliardów euro, wliczając w to przymusową pożyczkę, której Grecja musiała w czasie okupacji udzielić bankowi Deutsche Reichsbank. W czerwcu 2019 roku rząd kierowany przez premiera Aleksisa Ciprasa zwrócił się do Niemiec o negocjowanie reparacji. Rząd dzisiejszego konserwatywnego premiera Kyriakosa Micotakisa potwierdził w nocie dyplomatycznej w styczniu 2020 r., że kwestia reparacji jest dla Grecji otwarta.

Strona niemiecka te żądania odrzuca. Dla rządu federalnego w Berlinie kwestia reparacji została prawnie i politycznie sfinalizowana traktatem Dwa plus Cztery z 1990 roku, zawartym między RFN, NRD i czterema byłymi mocarstwami okupacyjnymi: USA, Związkiem Radzieckim, Francją i Wielką Brytanią. Traktat otworzył drogę do zjednoczenia Niemiec, ale nie ma w nim wyraźnej wzmianki o reparacjach.

"Kwestia pozostaje otwarta, dopóki nasze żądania nie zostaną spełnione. Te roszczenia są ważne i aktywne i będą dochodzone wszelkimi sposobami" - podkreśla rzecznik greckiego MSZ Aleksandros Papaioannou.

Czytaj więcej:

Przez reparacje "Polacy stracą możliwość zarobkowania w Niemczech"

Sondaż: Większość Niemców przeciwna wypłacaniu reparacji

Ambasador Niemiec o Polsce: Rany, które pozostawili tu nasi przodkowie, są do dziś żywe (wywiad)

Grecja wciąż żąda od Niemiec 289 miliardów euro reparacji za zniszczenia wojenne

    Komentarze
    • Zolnierz wyklety
      4 maja, 15:22

      RP rowniez musi żądać od niemiec reparacji wojennnych. To nasza ojczyzna zostala zmieciona z ziemi a narod gleboko upokorzony.

    • Typ
      4 maja, 15:35

      my powinnismy wyegzekwowac conajmniej 1,5 biliona ojrusow

    • Ola
      4 maja, 16:02

      Polska wystosowała odpowiednie pisma w sprawie reparacji kilka lat temu. Obecnie trwają wyliczenia ile dokladnie powinni oddac. Na przeszkodzie stoi tylko podpis Kwaśniewskiego pod dokumentem zrzekajacym się reparacji, ale poniewaz nie był on polskim prezydentem tylko izraelskim jest szansa że Polska zostanie uznana w tamtym czasie za panstwo nie suwerenne

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 12.05.2021
    GBP 5.2969 złEUR 4.5453 złUSD 3.7456 złCHF 4.1413 zł
    Reklama

    Sport


    Reklama
    Reklama