Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Devon: Mewa porwała z ogrodu małego psa

Devon: Mewa porwała z ogrodu małego psa
Mewa chwyciła Gizmo jak zabawkę. (Fot. Getty Images/Doglost.co.uk)
W nadmorskim Paignton (Devon) mewa porwała z przydomowego ogródka niewielkiego psa. Właścicielka apeluje o pomoc w odnalezieniu ukochanego czworonoga - informuje 'Metro'.
Reklama

Do niecodziennego zdarzenia doszło w miniony weekend. Nic nie wiadomo o losie porwanego psa, ale jego właścicielka Becca Hill wierzy, że czteroletni Gizmo odnajdzie się żywy. 

Partner kobiety znajdował się w ogrodzie, gdy ptak chwycił biegającego czworonoga pazurami za kark.  Mężczyzna nawet nie zdążył zareagować, kiedy zauważył pikującą mewę. Chihuahua to niewielka rasa, więc duży ptak nie miał problemu z podniesieniem go z ziemi.

Rodzina, która straciła Gizmo, ma nadzieję, że być może mewa wypuściła go z pazurów, a pies wciąż żyje i udało mu się bezpiecznie wylądować na ziemi - informuje "Metro".

Hill stara się znaleźć swojego pupila, rozsyłając informacje przez media społecznościowe. "Proszę, proszę, proszę. Do każdego, kto znajdzie chihuahua: to mój pies, a mewa zabrała go z mojego ogrodu" - napisała właścicielka.

Dodała, że za psem bardzo tęskni jej córka, która na szczęście nie była świadkiem porwania Gizmo przez ptaka.

 

    Komentarze


    • Marian wasowski
      23 lipca, 08:39

      Karmcie ptaki angielskim chlebem tostowym anie obejzycie sie jak beda porywac doroslych

    • Alan
      23 lipca, 11:15

      Jak mogla chwycic pazurami skoro mewa ma pletwy hihi

    • Natura
      23 lipca, 13:05

      Bardzo szkoda mi i tego piątka i właścicieli. Tak niewielki i kruchy piesek tej rasy, wystarczy że spadnie z niewielkiej wysokości, choćby z wysokiego łóżka, czy tapczany i szanse ma bardzo maleńkie na wyjście z tego bez szwanku. Na każdym kroku trzeba pilnować. Wystarczy zostawić na moment, gdy ciepło, a drapieżniki latające polują, małego domowego pupila i wiadomo jak to się może zakończyć. Większy pies byłby cięższy i ugryzłby, a takie maleństwo. Szkoda tych ludzi. Przywiązanie się i strata to podwójny ból. A mewy, jeśli chodzi o to, są krzykliwe i bezczelne. Nad morzem to istne utrapienie.

    • Miniu
      23 lipca, 17:42

      Co Wy za bzdury wpisujcie! Aż się wierzyć nie chce że są ludzie którzy w to wierzą! Jak mewa może porwać psa skoro nie ma pazurów! Ludzie poczytajcie, obejrzyjcie mewe i dopiero piszcie kocopoły. One nie potrafią chwytać kończynami ani pazurami bo ich nie mają! Mają takie same łapy z błonkami jak kaczki, czaple i wszystkie inne ptaki żyjące w wodzie! Porwać małego psa czy królika to może orzeł, sokół A nie mewa dzbany!!!!!!

    • Made in Poland
      23 lipca, 18:10

      Pochodzę znad morza, więc wyjaśniam: mewy mają bardzo ostry i silny dziób, nim chwytają zdobycz. Zresztą sami zobaczcie: https://gp24.pl/mewy-poluja-w-centrum-miast-na-cel-biora-nie-tylko-ptaki/ar/4753975

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 21.08.2019
    GBP 4.762 złEUR 4.351 złUSD 3.921 złCHF 4.001 zł

    Sport


    Reklama