Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Brexit znowu opóźniony? "Tak, jeśli będą powody"

Brexit znowu opóźniony? "Tak, jeśli będą powody"
Niemiecka polityk stanowczo podkreśliła, że nie ma szansy na zmiany w umowie wynegocjowanej przez Theresę May. (Fot. Getty Images)
Jeśli będzie potrzeba więcej czasu i będą ku temu dobre powody, będę popierała przedłużenie Brexitu - zadeklarowała wczoraj kandydatka na szefową KE Ursula von der Leyen.
Reklama

Jak podkreśliła, bardzo żałuje, że Wielka Brytania zdecydowała się opuścić UE, ale w pełni szanuje tę decyzję. "Brexit wywołuje niepewność w zakresie praw obywateli, podmiotów gospodarczych i terytorialnych oraz stabilności i pokoju w Irlandii" - przyznała w liście, do którego dotarł "The Independent".

"Jeśli zostanę wybrana, jestem gotowa utorować drogę do ambitnego i strategicznego partnerstwa, jakie chcemy zbudować ze Zjednoczonym Królestwem" - napisała.

Jednocześnie niemiecka polityk stanowczo podkreśliła, że nie ma szans na zmiany w umowie wynegocjowanej przez Theresę May. "To najlepsza i jedyna umowa, która umożliwi uporządkowany Brexit" - zaznaczyła kandydatka na szefową KE w dokumencie, skierowanym do przywódców grup socjalistycznych i liberalnych w Parlamencie Europejskim. 

Johnson wielokrotnie podkreślał, że Wielka Brytania wyjdzie z UE do 31 października - z porozumieniem lub bez. (Fot. Getty Images)

Stanowisko von der Leyen kłóci się z poglądami wielu posłów brytyjskiej Partii Konserwatywnej, którzy uważają, że UE "może być zmuszona do renegocjacji". Wczoraj dziennik "The Sun" doniósł, że brytyjski minister Stephen Barclay, podczas rozmowy z negocjatorem ds. Brexitu Michelem Barnierem, pięć razy powtórzył, iż wynegocjowana umowa wyjścia ze Wspólnoty jest "martwa".

Tymczasem Boris Johnson, który jest faworytem do zastąpienia Theresy May na stanowisku premiera, wielokrotnie zapowiadał, że "będzie gotowy nawet na twardy Brexit". Podobne deklaracje padały z ust jego rywala, obecnego szefa MSZ, Jeremy'ego Hunta. 

Wielka Brytania powinna opuścić Wspólnotę najpóźniej 31 października 2019 r. Do przedłużenia tego terminu potrzebny byłby wniosek z Londynu i jednomyślna zgoda unijnych przywódców.

 

    Komentarze


    • E U
      16 lipca, 18:11

      Brexit opóźniony jeśli będą powody - jednocześnie podkreśliła, że nie ma szans na zmiany w wynegocjowanej umowie...... LUDZIE DAJCIE już spokój czy wy zastanawiacie się nad tym co mówicie? UK jest dumna i im się wszystko należy i oni sa panami świata kolonialisci je banany. A Unia się z nimi spierdzieli nie to nie i tyle ludzie by przynajmniej normalnie żyli A nie gdybanie i przyciągania czasu. To niech im termin dają do 31.10 4019 może starczy. Choć z 2giej strony to też chyba będzie za malo

    • Przemko
      16 lipca, 19:02

      podobnież ta baba, (która się nie raz skompromitowała na stanowisku ministry-obrony) obejmie urząd pod koniec listopada b.r.
      więc o czym ona mówi?

    • AndreUk
      17 lipca, 00:19

      To jakies jaja.

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 21.08.2019
    GBP 4.762 złEUR 4.351 złUSD 3.921 złCHF 4.001 zł

    Sport


    Reklama