Menu

Brexit: UE zażądała od Wielkiej Brytanii dodatkowego 1 mld funtów

Brexit: UE zażądała od Wielkiej Brytanii dodatkowego 1 mld funtów
Suma ma być przelana w czerwcu br. (Fot. Getty Images)
UE zażądała od Wielkiej Brytanii dodatkowej wpłaty ponad 1 miliard funtów do unijnego budżetu dokładnie 31 stycznia, w dniu wyjścia tego kraju ze Wspólnoty. Zbieżność dat jest przypadkowa, a suma to wynik rutynowej rekalkulacji składki - przekonuje Komisja Europejska.
Reklama

Kwota nie jest mała, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że w ujęciu netto wkład Zjednoczonego Królestwa do unijnej kasy wynosi około 11 mld funtów rocznie.

"Komisja Europejska może potwierdzić, że pod koniec stycznia, jak co roku, ponownie obliczyła kwoty, jakie państwa członkowskie mają wpłacić do budżetu UE, aby dostosować je do najnowszych danych o wynikach gospodarczych, przekazanych przez same państwa członkowskie" - przekazał wczoraj rzecznik Komisji Balazs Ujvari.

Jak zaznaczył, jest to rutynowe coroczne dostosowanie składek budżetu i państwa członkowskie są tego świadome. Czasami kraje unijne dostają zwrot pieniędzy, a czasem proszone są o większy wkład. Z danych KE wynika, że w 2017 i 2018 r. Wielka Brytania otrzymała zwrot nadpłaconej składki.

"Data jest podyktowana prawem UE i przypadkiem pokrywa się z datą wybraną przez rząd Zjednoczonego Królestwa na wyjście z Unii Europejskiej" - zaznaczył rzecznik. "Chociaż Zjednoczone Królestwo opuszcza UE, nadal będzie miało prawa budżetowe i dostęp do funduszy UE w 2020 r. Wiążą się z tym odpowiednie obowiązki" - dodał.

Kwota, którą Zjednoczone Królestwo ma wpłacić to 1,3 mld euro. Suma ma być przelana w czerwcu br. To wynik ponownego obliczenia składki na podstawie danych dotyczących Dochodu Narodowego Brutto dostarczonych przez urząd statystyczny Wielkiej Brytanii. DNB Zjednoczonego Królestwa okazał się wyższy, niż wcześniej szacowano.

Kwestia rozliczenia finansowego jest zawarta w porozumieniu o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE. KE podkreśliła, że nie ma mowy o obniżeniu żądanej sumy.

Czytaj więcej:

Romano Prodi: Za 15-20 lat Wielka Brytania powróci do UE

Brytyjskie MSZ: Oczekujemy, że UE wywiąże się ze swoich zobowiązań

Johnson: Nie ma potrzeby dostosowywania się do regulacji UE 

Merkel: Brexit zmusza UE do wzmocnienia konkurencyjności

Boris Johnson: "Wydajemy sporo pieniędzy po to, aby imigranci nauczyli się angielskiego"

Home Office: Już ponad 3 mln obywateli UE zaaplikowało o settled status

    Komentarze
    • Al
      7 lutego, 10:10

      Nie zapłacą, choćby na pensje, emerytury i inne dla Faraga i jego oszołomów.

    • Ryju
      7 lutego, 11:54

      UE zaraz się doigra , że UK wyjdzie z tego interesu bez umowy.I wtedy będzie płacz.

    • Oj oj oj
      7 lutego, 16:54

      Tylko ciekawe kto wtedy bedzie bardziej plakal madralo. Oczywiscie, ze brytyjczycy :)))

    • Ryju
      7 lutego, 20:28

      Chciałbyś "ojojku", ale twoja i tobie podobnych nie-madrali , prymitywna zawiść nic tu nie zmueni. Mogli sobie pozwolić na to, żeby powiedzieć dość unijnych głupich pomysłów i dość emigracji z UE bez kontroli. Silny kraj. A co nie chcą dać "ojojkowi" settled, czy strach przed tym ,że odrzuca?

    • Ryju
      9 lutego, 14:15

      Basia Dryja - poziom wpisów i słownictwo adekwatne do poziomu ue-emigrantow z powodu , których ci źli Angole zrobili Brexit.

    • Ewe
      21 lutego, 14:40

      Unia sie nie rozpadnie. Po przylladzie wielkiej brytanii to trzeba byc ignorantem zeby opuszczac ue.

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 02.04.2020
    GBP 5.207 złEUR 4.577 złUSD 4.192 złCHF 4.332 zł

    Sport


    Reklama