Menu

Brexit: Ambasadorowie UE uzgodnili mandat do negocjacji z UK

Brexit: Ambasadorowie UE uzgodnili mandat do negocjacji z UK
Dokument będzie wyznaczał ramy dla głównego negocjatora ze strony UE, Michela Barniera. (Fot. Getty Images)
Unijni ambasadorowie uzgodnili wczoraj mandat w sprawie negocjacji przyszłych stosunków z Wielką Brytanią - poinformowały źródła dyplomatyczne. Dzisiaj mają go zaakceptować unijni ministrowie. Jeśli tak się stanie, w przyszłym tygodniu ruszą rozmowy z Londynem.
Reklama

Jedną z kluczowych kwestii w dokumencie, który będzie wyznaczał ramy dla głównego negocjatora ze strony UE Michela Barniera, są gwarancje w sprawie uczciwej konkurencji. Chodzi o równe zasady działania dla firm w UE i Wielkiej Brytanii, tak by przedsiębiorstwa z Wysp korzystając z niższych standardów pracy, czy ochrony środowiska nie zdobywały w ten sposób przewagi konkurencyjnej nad tymi z UE.

Bruksela chce, aby Londyn przyjął takie same regulacje w różnych dziedzinach - od pomocy publicznej po standardy pracy i standardy socjalne. Według nieoficjalnych informacji, na wniosek Francji w tekście zapisano, że unijne standardy będą punktem odniesienia, by stwierdzić w przyszłości, czy Wielka Brytania spełnia swoje obowiązki jako strona umowy.

Okres przejściowy dla Wielkiej Brytanii w UE trwa do 31 grudnia 2020 roku. (Fot. Getty Images)

Zjednoczone Królestwo opuściło UE 31 stycznia, a na początku marca strony mają rozpocząć negocjacje w sprawie przyszłych wzajemnych stosunków. Celem rozmów jest uzgodnienie do końca roku umowy, która obejmowałaby szereg zagadnień - od handlu, przez bezpieczeństwo, rybołówstwo, przestrzeń kosmiczną, po współpracę w zakresie środowiska.

Czasu na negocjacje jest niewiele, bo okres przejściowy dla Wielkiej Brytanii w UE trwa do 31 grudnia 2020 roku. Część dyplomatów wskazuje, że wynegocjowanie partnerstwa może okazać niemożliwe w tak krótkim czasie, zważywszy na to, jak szeroka jest gama tematów, z którymi muszą zmierzyć się strony.

Barnier podkreślał na początku miesiąca, że UE jest skłonna wynegocjować ambitną umowę handlową, która nie będzie zawierała żadnych taryf i kontyngentów na wszystkie towary trafiające na jednolity rynek. Bruksela chce także ambitnego porozumienia w sprawie usług, które obejmuje m.in. handel cyfrowy, własność intelektualną i dostęp do rynków zamówień publicznych.

Czytaj więcej:

Wyjście UK z UE to tylko pierwszy krok. W 2020 r. dalsze negocjacje

Brytyjskie MSZ: Oczekujemy, że UE wywiąże się ze swoich zobowiązań

Johnson: Nie ma potrzeby dostosowywania się do regulacji UE 

UE: Przyszłe relacje finansowe z UK "zależne od umowy handlowej"

    Komentarze
    • Czytelnik anonimowy
      25 lutego, 11:32

      Bajo bongo hej Bajo bongo hej Bajo bongo o bongo Balla

    • Przemko
      25 lutego, 13:22

      W lutym nie wydarzyło się nic, w lipcu i sierpniu tez się nie wydarzy. /wakacje/. Zostało wiec 8 miesiecy a nawet 7 bo w grudniu trzeba by było już coś podpisac. No i te absurdalne żądania unii. Będzie twardy brexit, smyki.

    • O O O
      25 lutego, 14:19

      ???"absurdalne żądania unii"??? Zadania Unii sa zupelnie normalne, bronia swoich interesow. Anglicy moga sie do tego dostosowac, albo odejsc, innych opcji nie ma. Z punktu widzenia UE lepiej raz stracic niz byc przez dlugie lata wykorzystywanym przez Anglikow. Bez Handlu z Europa Wielka Brytania dlugo nie pociagnie, jak jeszcze ogranicza im wszelkie uslugi to w UK bedzie katastrofa. A brytyjskie okrzyki o handlu z calym swiatem to sobie mozna wlozyc miedzy bajki.

    • Przemko
      26 lutego, 13:25

      Żądania eurokolchozu są absurdalne. Oczywiście nie z ich punktu widzenia. Ale dla Angoli maksymalizacja konkurencyjności to warunek przetrwania państwa. Dlatego ' nie mam wątpliwości ' obniżą podatki dla firm, obniżą standardy żywnościowe, ochrony środowiska etc. Muszą tu ściągnąć kapitał a nie bawić się w eurokolchoz.

    • O O O
      26 lutego, 14:31

      "Dlatego ' nie mam wątpliwości ' obniżą podatki dla firm, obniżą standardy żywnościowe, ochrony środowiska etc. Muszą tu ściągnąć kapitał a nie bawić się w eurokolchoz." A co to da jak nie beda przez to mieli dostepu do jednolitego rymku UE, brytyjskie uslugi w Europie zostana ograniczone poza tym to , cla i taryfy - wtedy obnizanie podatku dla firm nic nie da. Brytyjczycy sa w tej chwili tak naprawde w blednym kole , coklwiek by nie zrobili to i tak nie beda konkurencyjni dla UE. To zadania Anglikow sa absurdalne.

    • Przemko
      26 lutego, 16:44

      ale ty masz myslenie zyczeniowe - a ja tobie mowie co sie /prawie na pewno/ wydarzy. ku mojemu zaskoczeniu angole pod wodza bo jo nie tylko nie pekaja ale wrecz robia sie bezczelni. i to nie tylko rzad ale i opinia publiczna. bedzie twardy brexit i bedzie ciekawie ...

    • O O O
      26 lutego, 18:34


      "ale ty masz myslenie zyczeniowe " o co Ci chodzi ? Ja tylko mowie, ze jak sie Anglicy nie dostosuja do wymogow UE to zaczna dolowac po Nowym Roku 2021 i tyle w temacie. Juz ich byly minister finansow Sajid Javid jasno powiedzial dzisiaj w parlamencie, ze to co zamierzaja robic jest katastrofalne dla brytyjskiej ekonomii.

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 23.10.2020
    GBP 5.061 złEUR 4.577 złUSD 3.866 złCHF 4.273 zł

    Sport


    Sport

    Reklama

    Brexit - Najważniejsze wiadomości