Menu

Boris Johnson "zaatakowany" w szpitalu

Boris Johnson "zaatakowany" w szpitalu
Rodzic jednego z pacjentów szpitala zdenerwował się na zły stan służby zdrowia. (Fot. Getty Images)
Brytyjski premier Boris Johnson został dziś ostro skrytykowany w trakcie wizyty w jednym z londyńskich szpitali. Ojciec leżącej na oddziale dziecięcym dziewczynki zarzucił mu, że przyjeżdża robić sobie kampanię, podczas gdy publiczna służba zdrowia jest w stanie zapaści.
Reklama

Gdy Boris Johnson odwiedzał Whipps Cross Hospital w północno-wschodnim Londynie, na korytarzu podszedł do niego wściekły ojciec dziewczynki, skarżąc się na długie oczekiwanie na leczenie.

"Na tym oddziale brakuje ludzi, brakuje lekarzy, brakuje pielęgniarek, nie jest on dobrze zorganizowany. NHS został zniszczony, a pan przyjeżdża tu, aby pokazać się prasie" - wygarnął premierowi. Gdy Johnson odparł, że "tu nie ma prasy", rodzic wskazał na kamery filmujące tę konfrontację i zapytał: "Co ma pan na myśli mówiąc, że tu nie ma prasy? To kim są ci ludzie?".

Rzecznik Johnsona wyjaśniał później, że premier odwiedza szpitale, aby usłyszeć bezpośrednio od pracowników służby zdrowia i pacjentów o problemach, z jakimi boryka się NHS, tak aby inwestycje trafiały tam, gdzie są najbardziej potrzebne. Zapewnił też, że znalezienie środków na NHS pozostaje priorytetem szefa rządu.

Zbulwersowany mężczyzna pytał się Johnsona o obecność prasy. (Fot. Getty Images)

Statystyki, które przytacza tabloid "The Sun" pokazują, że problem kolejek w szpitalach faktycznie istnieje. W marcu w przypadku prawie 25 tys. pacjentów termin oczekiwania na leczenie przekraczał 12 miesięcy, podczas gdy pięć lat temu w takiej sytuacji znajdowało się 5,4 tys. pacjentów.

To drastyczne pogorszenie się sytuacji nie jest oczywiście winą Johnsona, który urząd premiera pełni zaledwie od końca lipca, tym niemniej to on, jako jedna z głównych twarzy kampanii na rzecz wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, obiecywał w 2016 roku, że pieniądze przekazywane do Brukseli - według eurosceptyków to 350 mln funtów tygodniowo - po Brexicie trafią w dużej mierze do NHS.

 

    Komentarze


    • Ja ebie
      18 września, 17:08

      Ma jaja chlop

    • Emi
      18 września, 17:11

      Gościu sie rzuca na fatalny stan służby zdrowia, ze nie ma personelu itd. To czemu sam nie został lekarzem, a jego zona pielęgniarką? No tak biologia i chemia do nauki to trudne przedmioty, a Brytyjczykom sie uczyć nie chce. Oni tylko bawic sie i żeby ich zabawiano i obsługiwano, ale wysiłku ze swojej strony zero...

    • Czytelnik anonimowy
      18 września, 18:49

      kiedy mieszkalam w leytonstone to zdarzylo mi sie byc pacjetka tego szpitala. bieda i beznadzieja. osoba robiaca mi zabieg byla bez fartucha, w swoich ubraniach, znieczulenie dala mi dwa razy i dwa razy zle, personel w duzej czesci kolorowy, czasem slabo mowiacy po angielsku

    • Bolo
      18 września, 19:38

      Kasy nie bedzie na NHS bo Partia pracy z Librealnymi blokuje Brexit I obiecanej kasiorki przez Bojo nie ma bo nieudaczniki z parliamentu EU niecha odpuscic I przez niche NHS idzie na dno I niepotrzebnie chlopina sie spocil

    • Pipeczka
      18 września, 20:08

      Sluchajcie, a moze ja zostane sobie lekarzem.
      I tak nic nie mam do roboty, siedze w domu na beneficikach, a sluzbie zdrowia break rak do pracy. Ja zawsze chetnie wyslucham Co czlowieku ma do powiedzenia I za pisze zloty srodek tj paracetamolik.
      Robota marzenie

    • Gg
      18 września, 20:13

      Krzysztof Magon. Co za bzdury piszesz chłopie.Jedz do polski i sprawdź co dzieje się na sor-ach,jakie dostają posiłki{ dzieci 13 miesięczne dostają ziemniaka i śledzia!)
      Tu tez nie jest wesoło,ale nie tak złe jak w Polsce.

    • Krzysztof .
      18 września, 21:38

      To jest OSZOŁOM!!!!!

    • Kolo
      18 września, 22:58

      Na Brexit wywalają pieniądze miliardami ale na NHS to już nie ma.Parodia.

    • Magda
      18 września, 23:06

      W ogóle mnie nie dziwi że ojciec się wkurzył. Whipss Cross najgorszy szpital w Londynie

    • Olek
      19 września, 04:57

      Emi jaka Ty jesteś błyskotliwa I"inteligentna" Az mi wstyd za Ciebie.

    • Karola
      19 września, 08:47

      Emi nie zrozumiałaś artykułu

    • BoJO Nie zaatakowany....
      19 września, 09:47

      BoJo zostal przedstawiony problem, glownym haslem jego kampani byl Nhs. Obiecywal 350 makaroni na tydzien przeznaczac, czy jest tak kasa? Jaki BJ ma plan poza sprzedaniem Nhs Trumpowi? Sam czekam na operacje juz 3 lata. BJ to zawodowy polityk/klamca , niestety nie jest w tym dobry. Co do rodzica -ma racje BJ robi kampanie wyborcza. Pokazuje sie z dziecmi i zwierzetami kury, krowy itp to zawsze ma publike.

    • Huu
      19 września, 11:50

      Nigdy nie bedzie pieniędzy ludzie zaczno chorować jeszcze bardziej sopuki niewezmo się za zdrowe jedzenie, pomidory są sztucznenpauja się od środka tak samo jabłka i reszta owoców i warzyw , pędzone na szybko spryskane chemii a ceny wysokie za co za plastik????? No i puziniej ludzie chorują bo organom niema już czym oddychać

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 16.10.2019
    GBP 4.961 złEUR 4.297 złUSD 3.893 złCHF 3.904 zł

    Sport


    Reklama