Menu

Belgijski festiwal usunięty z listy dziedzictwa UNESCO przez skargi ws. antysemityzmu

Belgijski festiwal usunięty z listy dziedzictwa UNESCO przez skargi ws. antysemityzmu
Karnawał w Aalst to doroczne wydarzenie muzyczno-taneczne, organizowane w Aalst w Belgii przez trzy ostatnie dni karnawału. (Fot. Getty Images)
Belgijski festiwal w Aalst został usunięty z listy światowego dziedzictwa UNESCO w związku ze skargami na to, że podczas jego ostatniej edycji doszło do przejawów antysemityzmu.
Reklama

Trwający trzy dni festiwal karnawałowy w belgijskim Aalst, wpisany na listę UNESCO w 2010 r., znalazł się w ogniu krytyki, gdy na jednej z platform podczas ostatniej edycji przedstawiono karykaturalne postaci z pejsami i dużymi nosami, stojące na stosie pieniędzy.

O usunięcie festiwalu z listy wnioskował belgijski rząd po otrzymaniu skarg, w których podkreślano, że podczas wydarzenia pozwala się na przejawy antysemityzmu.

Festiwal usunięto z listy podczas piątkowego spotkania komitetu UNESCO w stolicy Kolumbii, Bogocie. To pierwsza tradycja kulturowa usunięta ze spisu - zaznacza agencja AP.

"Festiwal może być kontynuowany. Nie sprzeciwiamy się temu. Ale nie chcemy, by marka UNESCO była obecna na festiwalu, który dla niektórych może być zabawny, ale dla nas jest kpieniem z niektórych społeczności" - wyjaśnił Ernesto Ottone, zastępca dyrektora generalnego UNESCO ds. kultury.

Najstarsza wzmianka o karnawale w Aalst pochodzi z 1432 roku! (Fot. Getty Images)

Ottone zaznaczył, że władze miasta Aalst były kilkukrotnie ostrzegane w związku antysemicką symboliką obecną podczas poprzednich edycji, ale nie podjęły odpowiednich działań, które "wyznaczyłyby granicę" w sprawie tego, co można pokazywać na wydarzeniu.

W wywiadzie dla AP mer Aalst Christoph D'Haese skarżył się, że miasto ma dosyć "groteskowych skarg" dotyczących festiwalu oraz stwierdził, że nie jest jego zadaniem kontrolowanie humoru.

"Znajdujemy się na niebezpiecznej, śliskiej drodze ku temu, że ludzie będą mogli decydować o tym, z czego można się śmiać" - dodał. "Nie jesteśmy antysemitami ani rasistami. Aalst zawsze będzie stolicą parodii i satyry" - podkreślił.

Zadowolenie z decyzji o usunięciu festiwalu z listy światowego dziedzictwa UNESCO wyraził szef MSZ Izraela Israel Katz: "Pochwalam słuszną i moralną decyzję usunięcia tego festiwalu z listy. W XXI wieku, kiedy antysemityzm próbuje unosić swą potworną głowę, nie ma miejsca na tolerancję dla tego zjawiska".

Czytaj więcej:

Media: Antysemityzm i ksenofobia w sercu UE

Naczelny rabin: Antysemityzm zakorzenił się w Partii Pracy

Corbyn tłumaczy się z antysemityzmu, neutralności ws. Brexitu i wydatków

    Komentarze
    • Czytelnik anonimowy
      15 grudnia 2019, 07:44

      chore. nie mozna mowic tego, co wszyscy wiedza

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 17.01.2020
    GBP 4.968 złEUR 4.234 złUSD 3.805 złCHF 3.941 zł

    Sport


    Reklama