Menu

83 proc. Brytyjczyków "za" ponownym zamknięciem kraju w razie drugiej fali epidemii

83 proc. Brytyjczyków "za" ponownym zamknięciem kraju w razie drugiej fali epidemii
Mieszkańcy Wielkiej Brytanii jednak boją się koronawirusa. (Fot. Getty Images)
Zdecydowana większość - 83 proc. Brytyjczyków - poparłaby ponowne zamknięcie kraju, gdyby nadeszła druga fala epidemii koronawirusa - wynika z opublikowanego dzisiaj sondażu ośrodka YouGov. Przeciwnych temu byłoby 9 proc. ankietowanych, 8 proc. nie miało zdania.
Reklama

Sondaż nie wykazał, że istnieje odmienne podejście do ewentualnego nowego zamknięcia w różnych grupach wiekowych. Przeciwnych temu byłoby 4 proc. ankietowanych powyżej 65. roku życia i 6 proc. osób w wieku 18-24 lat.

Zdecydowana większość ankietowanych poddałaby się 14-dniowej izolacji, gdyby były podejrzenia, że miała kontakt z osobą zakażoną, przy czym 78 proc. deklaruje, że zrobiłoby to, gdyby zadzwoniła i zaleciła to osoba z rządowego zespołu namierzania kontaktów, zaś 69 proc. osób - gdyby dostały zalecenie poprzez aplikację na smartfona.

Sondaż pokazuje też, że Brytyjczycy mają spore obiekcje co do korzystania z rozrywek, które będą mieli do dyspozycji po rozpoczęciu jutro następnej fazy luzowania wprowadzonych ograniczeń.

Rządowe restrykcje związane z pandemią wprowadzono na Wyspach 23 marca. (Fot. Getty Images)

Największe zaniepokojenie ankietowani odczuwaliby w związku z zagranicznym wyjazdem na wakacje, co będzie możliwe od przyszłego piątku, gdy zostanie zniesiony obowiązek kwarantanny po powrocie z kilkudziesięciu krajów. Dyskomfort odczuwałoby 73 proc. badanych. 

Po 70 proc. ankietowanych miałoby obawy związane z pójściem do pubu oraz do kina, po 60 proc. - w przypadku pójścia do centrum handlowego (które są otwarte od prawie trzech tygodni) oraz do restauracji. 56 proc. obawia się pójścia na plażę, zaś 45 proc. - do fryzjera.

Jutro w Anglii rozpocznie się trzecia, największa dotychczas faza znoszenia restrykcji wprowadzonych 23 marca w związku z epidemią. Otwarte zostaną puby, bary, restauracje, hotele i wszystkie inne miejsca noclegowe, kina, muzea, galerie, świątynie, parki rozrywki, place zabaw i obiekty rekreacyjne na świeżym powietrzu, salony fryzjerskie, a zalecany dwumetrowy dystans między ludźmi zostanie zmniejszony do jednego metra.

Sondaż przeprowadzono w dniach 29-30 czerwca na reprezentatywnej próbie 1 610 dorosłych osób.

Czytaj więcej:

Brytyjski rząd "zablokował" Leicester

W UK możliwe kolejne blokady. Na liście 36 miejsc

Media: Wielka Brytania zrezygnuje z kwarantanny dla 75 krajów

Khan: Londyn narażony na "śmiertelną drugą falę" koronawirusa

Jutro Anglia otwiera puby. Johnson prosi o rozwagę w piciu

    Komentarze
    • Kamil
      3 lipca, 18:03

      Czyli 83% debilow. Chyba, ze to znowuk kolejne klamstwo wymyslone przez pisamkow.

    • Ja
      3 lipca, 18:05

      No pewnie, nieroby...

    • Celestyn76
      3 lipca, 18:35

      Robic sie leniom nie chce ale niestety praw Elon oni sie nie oszuka a kolonii juz nie ma zeby bylo co obrabowac

    • Taka. Prawda
      3 lipca, 19:01

      Gdy dostaje sie kase za nic a pracuja
      Polacy Hindusi na hooj sie wysilac ...

    • Andre
      3 lipca, 22:19

      Pieniadz nie skierdzi

    • Jan
      4 lipca, 08:39

      Trzeba ratować życie. Nie ma innego wyjścia. W UK według statystyk ponad 30% chorych na COVID zmarło . Nie podano jaki procent zostanie inwalidami ale to wyjdzie.

    • Tony
      4 lipca, 12:05

      Z jednej strony zamyka się niektóre miasta ze względu na zakażenia a z drugiej otwiera puby-gdzie tu sens?

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 06.08.2020
    GBP 4.901 złEUR 4.410 złUSD 3.724 złCHF 4.100 zł

    Sport


    Sport

    Reklama