Menu

18-latka z UK walczy o urlop na opłakiwanie śmierci psa

18-latka z UK walczy o urlop na opłakiwanie śmierci psa
Emma wyznaje, że po śmierci Millie czuła się, jakby straciła "bliską osobę". (Fot. change.org/Facebook)
Emma McNulty z Glasgow została zwolniona, bo nie przyszła do pracy po tym, jak zmarł jej ukochany pies. To skłoniło ją do rozpoczęcia kampanii na rzecz urlopu okolicznościowego dla pracowników, którzy chcą opłakiwać stratę zwierzęcia - informuje BBC.
Reklama

Ukochana suczka Millie zmarła nieoczekiwanie. "Zachorowała w sobotni wieczór, a już w niedzielę musieliśmy ją uśpić" - opowiada Emma McNulty.

18-latka wyznaje, że po śmierci psa czuła się, jakby straciła "bliską osobę". "Byłam zdruzgotana, zrozpaczona i odczuwałam fizyczny ból. Millie miała 14 lat, a ja 18, więc nie pamiętam czasów, kiedy nie była częścią mojego życia. Robiłyśmy wszystko razem. Ona była moim najlepszym przyjacielem" - wyznaje.

Kobieta z dnia na dzień została zwolniona ze sklepu z kanapkami. (Fot. Getty Images)

Emma McNulty przyznaje, że ​​po śmierci Millie była zbyt zdenerwowana, by pracować. "Byłam przekonana, że pracodawca okaże trochę współczucia. Zamiast tego, kazał mi szukać zastępstwa i zagroził, że jeśli nie przyjdę, to zostanę zwolniona" - relacjonuje młoda kobieta, która pracowała na pół etatu w sklepie z kanapkami.

Kiedy McNulty poinformowała szefa, że nie znalazła nikogo na swoje miejsce, została zwolniona - informuje BBC.

Przykre doświadczenie skłoniło ją do utworzenia petycji, w której prosi pracodawców o uznanie żałoby po zwierzęciu na takich samych zasadach, jak w przypadku śmierci bliskiej osoby. Do tej pory pod internetowym apelem na stronie change.org podpisało się ponad 3 000 zwolenników jej apelu.

18-latka w petycji prosi pracodawców o uznanie żałoby po zwierzęciu. (Fot. Getty Images)

Młoda kobieta otrzymała też dziesiątki wiadomości ze słowami wsparcia. "Psy są jak rodzina. Powinniśmy mieć prawo, aby je opłakiwać" - napisał Daniel Taylor. "Smutek po ich stracie jest prawdziwy" - dodała Tracy Rawding.

Tymczasem brytyjskie przepisy stanowią, że pracownik ma prawo urlopu, aby poradzić sobie z sytuacją awaryjną z udziałem osoby pozostającej na utrzymaniu, ale nie ma w nich nic o zwierzętach.

"Żałoba jest bardzo osobistym problemem i każdy przeżywa ją inaczej" - zauważa rzecznik organizacji Acas, która prowadzi bezpłatne i dyskretne porady dotyczące prawa pracy.

"Zwierzęta nie są wyraźnie wymienione w przepisach, ale śmierć ukochanego zwierzaka może mieć wpływ na zdrowie psychiczne pracownika, a dobry pracodawca powinien być wrażliwy i dbać o dobre samopoczucie swoich podwładnych" - podsumowuje przedstawiciel Acas.

    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 22.09.2020
    GBP 4.920 złEUR 4.505 złUSD 3.836 złCHF 4.190 zł

    Sport


    Sport

    Reklama