Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Anonymous - czy powinieneś się bać?

Jedno z najbardziej tajemniczych zjawisk naszych czasów - Anonymous ma zniszczyć największy portal w sieci - Facebook. Być może czas przyjrzeć się zarówno jednym, jak i drugim.
Reklama
Czym NIE JEST Anonymous?
Z Begginers Guide dowiadujemy się:
„(…)Nikt nie może dołączyć do Anonymous. Anonymous nie jest organizacją. To nie klub, grupa, a nawet nie ruch społeczny. Nie mamy statutu, dokumentacji, nie ma opłat społecznych (…) W gruncie rzeczy nie ma nawet ustalonej ideologii. (...) Nadal chcesz dołączyć do Anonymous? W sumie, jesteś przyjęty jeśli chcesz.”

Nie chciałbym na siłę doszukiwać się paradoksu, ale jeżeli ten nowatorski twór jest tak bezosobowy, być może żaden jego członek nie powinien go opisywać. Każdy może dołączyć i widzieć to wszystko po swojemu. To właśnie unikatowość Anonymous.

Anonimowi to novum i ciekawostka poprzez samą formę działalności.
Ze względu na innowacyjność zjawiska, naturalną koleją rzeczy powstaje na jego temat wiele plotek i pomówień. Najczęściej ludzie widzą w nim po prostu grupę hakerów służących sobie tylko wiadomym celom.
Fakty są jednak inne. Anonimowi to ludzie, których łączy pewna szczególna cecha, która nie jest nawet ideą. Nie tworzą grupy jako takiej. Ze względu na trudność znalezienia odpowiedniego określenia (być może te jeszcze nie powstało), pozwolę sobie czasem ich tak określić.
Nie mają struktury, lidera, czy wspólnych spotkań. Mówi się o ich bezpośrednim związku z Christopherem (Mootem) Poolem – założycielem 4Chana.

Wiemy już czym Anonymous nie jest, czym więc jest?
Są maski Guy’a Fawkes’a, logo bez twarzy i anonimowość. To właśnie ona jest kluczem do zrozumienia zjawiska.
Fałszywe konta, fałszywe dane, usuwanie ciasteczek, zmienne IP, szyfrowanie, serwery proxy, zmiany przeglądarek i inne środki mające za zadanie zagwarantować całkowitą anonimowość. Anonimowość, która jest wartością samą w sobie lub środkiem do zapewnienia prywatności i wolności słowa, a także jawności wszelkich istotnych informacji.
Wyżej wspomniany 4Chan stanowi główną platformę komunikacyjną Anonimowych. Na nim też należy się doszukiwać ich genezy. Jego cechą charakterystyczną jest uczestnictwo bez logowania. Osoba, która się tam odezwie, zostaje automatycznie określona mianem Anonymous. Czasami traktowano „Anonymous” jakby była to jedna osoba, przez co mimowolnie zaczęto nadawać mu cechy, personalizować. Brak jakichkolwiek barier i możliwość nieskrępowanego prezentowania dowolnych treści pod jej przykrywką sprawił, że na 4Chanie można było znaleźć niemal wszystko. Każda nietypowa, nielegalna czy obraźliwa rzecz miała swoje miejsce. Dzięki temu portal stał się też ostoją wolnego słowa i miejscem powstawania wielu nowatorskich zjawisk, jak choćby memy internetowe. Te wszystkie rzeczy są bardzo istotne, by zrozumieć ducha Anonymous.
Faktem jest, że do formacji należą świetni hakerzy. Nie ma w tym nic dziwnego, ostatecznie dla zdecydowanej większości z nich anonimowość jest absolutną podstawą wszelkich działań.

Czy Anonymous mogą Ci zagrozić?
Podręcznik Nowicjusza opublikowany na Youtube porównuje bycie członkiem Anonymous do podróży pociągiem. Pasażerowie nie muszą się znać i działać wspólnie, jednak przyświeca im podobny kierunek.
Anonymous nie byliby znani, gdyby nie hakerzy i ich operacje, jednak ci zaliczają się zazwyczaj do tzw. „grey hats”. Są to hakerzy, których można określić, jako osoby dobre, lecz niepraworządne. Posiadają własny system zasad i uważają, że gdy prawo stoi z nimi w sprzeczności są one ważniejsze. Głównym celem operacji Anonimowych są korporacje, rządy, organizacje, które mogą ograniczać ludzką wolność.
Jako jednostka nie tylko nie powinieneś się bać Anonimowych, możesz wręcz uważać, że są oni nieformalnymi obrońcami Twoich praw.

Guy Fawkes i V jak Vandetta
„Remember, remeber the 5th of November…” ten wierszyk zna każdy, kto interesuje się kulturą Anglii bądź… oglądał film V jak Vandetta.
Historia Guya Fawkes’a stanowi zarys wszelkich idei, o które można posądzić Anonimowych. Rewelacyjnej ekranizacji komiksu, zrealizowanej przez braci Wachowskich, zawdzięczają maskę, która zapewnia im anonimowość podczas wszelkich manifestacji.

 

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 3.72 / 18

Komentarze


  • Magdalenamejcz@interia.pl
    18 października 2011, 15:34

    Anonymusow mozna znalesc wszedzie, nawet na dachu angielskiego autobusu. Posluchac ich to az uszy wiedna.

  • M_KN
    19 października 2011, 17:30

    Bravo Joe,
    Pożyjemy, zobaczymy. Bardzo ciekawy artykuł.

  • Krzysztof Janicki
    29 października 2011, 21:13

    Zgadzam się, że jest to jeden z najlepszych ostatni artykułów. Ale obecnie na świecie trzeba bać się biedy, banków i eskalacji "pokojowych interwencji" w krajach arabskich. Pamiętam, jak moja babcia powtarzała przepowiednie królowej Saby, że "żółta rasa zaleje świat". Bałem się wtedy wojny, ale ta przepowiednia dotyczyła zalania świata przez żółty kapitał, co stało się faktem, a właścicielami ilu państw na świecie są Chiny, to się do 1015 lat okaże. Pozdrawiam

  • Krzysztof Janicki
    29 października 2011, 21:14

    Miało być 10-15 lat :-)

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 22.01.2019
GBP 4.872 złEUR 4.286 złUSD 3.773 złCHF 3.784 zł

Sport


Reklama