Cookie Consent by Privacy Policies Generator website
Menu

Polacy już nie chcą mieszkać i pracować w Wielkiej Brytanii?

Polacy już nie chcą mieszkać i pracować w Wielkiej Brytanii?
Zostać czy wyjechać? To pytanie zadaje sobie coraz więcej Polaków pracujących i mieszkających w Wielkiej Brytanii... (Fot. Getty Images)
O wielkich powrotach Polaków z Wysp mówi się już od kilku lat. Po Brexicie sytuacja europejskich imigrantów w UK rzeczywiście się zmieniła, a wielu naszych rodaków - bardzo często pracujących w zawodach określanych jako "kluczowe" dla gospodarki kraju - nie zamierza tu zostawać na dłużej. Skąd bierze się to zniechęcenie?
Reklama
Reklama

Dyskryminacja w pracy, niejasna sytuacja imigrantów po Brexicie i następstwa pandemii to główne czynniki decydujące o rosnącej chęci wyjazdu z Wielkiej Brytanii wśród Polaków pracujących w kluczowych sektorach - wynika z badań naukowców z Middlesex University, University of Glasgow i University of Sheffield. 

Ale to nie wszystko, bo przecież wpływ na jakość naszego życia tutaj, często już bardzo zakorzenionego po kilku czy kilkunastu latach mieszkania i pracy w UK, ma szereg innych czynników, nie zawsze ujmowanych w oficjalnych statystykach. A podobno wkrótce wyjechać z Wysp zamierza już co trzeci polski pracownik twz. sektorów kluczowych, więc sprawa jest poważna.

O to co najbardziej nas zniechęca do pozostania w Wielkiej Brytanii po Brexicie i pandemii Covid-19, zapytaliśmy dr Kasię Narkowicz z Middlesex University London i dr Annę Gawlewicz z University of Glasgow, pracujące przy projekcie Migrant Essential Workers.

Londynek.net: - Dlaczego akurat taki temat badań? Czy kwestia wyjazdów Polaków z UK jest tak istotna dla brytyjskiego społeczeństwa? 

- Polacy w Wielkiej Brytanii to druga co do wielkości grupa migrantów za obywatelami Indii. Z najnowszego spisu ludności wiemy, że w UK mieszka obecnie 760 000 osób urodzonych w Polsce. 

W latach 2008-2017 liczba Polaków w Wielkiej Brytanii znacznie wzrosła, ale w 2017 zaczęła spadać. Nasze badanie sugeruje, że duża ilość Polaków planuje wracać do Polski. Około 1/3 naszych badanych mówiła, że nie są pewni czy chcą zostać w Wielkiej Brytanii lub są zdecydowani, że chcą opuścić kraj.

Według naszych i innych badań wynika to z wielu powodów, takicj jak Brexit i poczucie izolacji, co oczywiście nasiliło się podczas pandemii. Biorąc pod uwagę ilu Polaków mieszka i pracuje w tym kraju, wszelkie zmiany sytuacji Polaków tutaj są bardzo istotne dla polityki UK, ale też Polski.

Wielką Brytanię jako cel imigracji wybrały po 2004 roku setki tysięcy Polaków. Wielu z nich już się tu zadomowiło na dobre. (Fot. Getty Images)

Nasze badanie konkretnie dotyczy polskich "pracowników kluczowych" (essential workers) w UK, których praca jest kluczowa, niejednokrotnie ratująca życie w czasach kryzysu, zwłaszcza pandemii Covid-19 (chodzi o branże takie jak opieka zdrowotna i społeczna, transport, edukacja i opieka nad dziećmi, usługi komunalne i produkcja towarów - przyp. red.).

W UK migranci są znaczącą grupa pośród pracowników kluczowych, a tym samym ich wkład w utrzymanie brytyjskiej gospodarki i usług dla brytyjskiego społeczeństwa jest bardzo duży. Ich wyjazd przekłada się na realny brak rąk do pracy.

Ale trzeba też pamiętać, że Polacy w UK nie są tylko tutaj pracownikami; prowadzą bogate życie kulturalne, mają rodziny i są – mniej lub bardziej - częścią brytyjskiego społeczeństwa.

Badania prowadzą 3 uniwersytety z 3 krajów UK: Anglii, Walii i Szkocji. Czy zauważyły Panie jakieś różnice w odsetku osób zdecydowanych na powrót do Polski, a jeśli tak - to z czego to może wynikać? 

- Nasze badanie to współpraca uniwersytetów w Anglii (Middlesex University i University of Sheffield) i Szkocji (University of Glasgow). Jesteśmy nadal w trakcie analizy danych i w danej chwili nie zauważyłyśmy znaczących różnic między krajami UK. 

Jak dużą grupę (procentowo) stanowią Polacy wśród tzw. kluczowych pracowników? 

- Z naszą ankietą dotarłyśmy do ponad 1 100 polskich pracowników niezbędnych: 35% z nich pracowało z sektorze produkcji, sprzedaży żywności i produktów niezbędnych, 28% w sektorze zdrowia i pomocy socjalnej, a 20% w sektorze edukacji i opieki nad dziećmi.

W brytyjskiej służbie zdrowia pracuje wielu Polaków. (Fot. Getty Images)

W tej chwili nie mamy konkretnych danych, aby móc określić ile Polaków ogólnie w UK pracuje jako tzw. pracownik kluczowy, ale z wcześniejszych badań wiemy, że duży odsetek migrantów urodzonych w krajach UE pracuje w tych zawodach. Np. w sektorze transportu 11% to osoby z krajów UE, w rolnictwie 10%, a w sektorze zdrowia 9% (Fernandez-Reino et al. 2020). Wiemy też, że Polacy stanowią ponad jedną piatą (23%) wszystkich migrantów z Unii Europejskiej w UK i chociaż nie można tego bezpośrednio przełożyć na prace niezbędną w poszczególnych sektorach, daje to jakieś wyobrażenie o dużej ilości i znaczeniu polskich pracowników kluczowych w UK.

Dobrym przykładem jest NHS, które publikuje dane o narodowości swoich pracowników. W marcu 2021 w NHS pracowało ok. 10 500 Polaków – jest to czwarta najbardziej liczna nie-brytyjska narodowość po pracownikach indyjskich (~30k), filipińskich (~25k) i irlandzkich (~14k) (patrz: https://commonslibrary.parliament.uk/research-briefings/cbp-7783/).

Z badań wynika, że wśród przyczyn, które decydują o chęci wyjazdu z UK, Polacy wymieniali m.in. dyskryminację. O jaki rodzaj dyskryminacji chodzi?

- Prawie 1/3 (28%) naszych badanych odczuwała dyskryminację w pracy. Poczucie dyskryminacji doświadczały szczególnie osoby pracujący w sektorze zdrowia i opieki, gdzie 37% pytanych powiedziało, że nie czują się traktowani na równi i 30% wspominało, że nie czują się komfortowo rozmawiając po polsku w pracy - pomimo tego, że często w zawodach kluczowych umiejętność porozumienia się po polsku jest bardzo przydatna i ceniona.

Dyskryminacja wobec Polaków nie zawsze jest jawna i bezpośrednia; czasami ciężko jest o niej rozmawiać. Często w wywiadach Polacy opowiadali o poczuciu bycia gorszym, nisko cenionym i dyspozycyjnym pracownikiem, pomimo faktu, że wielu Polaków pracuje na stanowiskach i w zawodach, które są poniżej ich kwalifikacji.

Dyskryminacja wobec Polaków przyjmuje dość subtelne formy, np. szklany sufit, większe trudności w awansowaniu, trudności w uzyskaniu stałego kontraktu, nierówności w dostępnie do usług np. świadczeń socjalnych, etc. Poczucie, że jako Polacy nie jesteśmy mile widziani w UK zaczęło się nasilać w kontekście Brexitu i dalej zaostrzyło się podczas pandemii Covid. 

Emigracja zarobkowa do UK po Brexicie nie jest już taka prosta... (Fot. Getty Images)

Po pandemii wiele osób skarży się na pogorszenie stanu zdrowia psychicznego. Na ten aspekt zwracają uwagę także badani przez Panie Polacy. Czy to oznacza, że nie widzą oni możliwości wsparcia psychicznego w UK? W jaki sposób sobie z tym radzą? 

- Pogorszenie zdrowia psychicznego zadeklarowało 55% naszych respondentów. Najbardziej dotknięci byli pracownicy w sektorach: edukacji i opieki nad dziećmi (63%), zdrowia (60%) i produkcji/sprzedaży żywności i produktów niezbędnych (56%).

Osoby, które opiekowały się dziećmi lub zależnymi dorosłymi (40% naszej próby) częściej wskazywały, że ich zdrowie psychiczne się pogorszyło – odpowiednio: 66% kobiet i 61% mężczyzn. Mężczyźni bez obowiązku opieki stanowili największą grupę, dla której sytuacja się nie zmieniła lub nawet poprawiła (28%).

Tymczasem kobiety z obowiązkiem opieki – najmniejszą (7%). To sugeruje, że wpływ Covid-19 na zdrowie psychiczne jest ściśle powiązany z płcią (chociaż należy zaznaczyć, że mężczyźni mogą być mniej skłonni przyznać się do problemów związanych ze zdrowiem psychicznym).

Najściślej powiązana z pogorszeniem się zdrowia psychicznego była zmiana sytuacji finansowej. Polscy pracownicy kluczowi, których sytuacja finansowa się pogorszyła w porównaniu do okresu sprzed pandemii (marzec 2020), znacznie częściej wskazywali na pogorszenie samopoczucia.

Podczas gdy 70% badanych, których sytuacja finansowa się pogorszyła, stwierdziło, że ich zdrowie psychiczne podupadło, pośród tych, u których sytuacja finansowa się poprawiła, jedynie 31% odczuło pogorszenie kondycji psychicznej. 

Argumentem przemawiającym za wyjazdem z UK może być też dla polskich pracowników wyrównujący się ostatnio z euro brytyjski funt... (Fot. Getty Images)

W wywiadach rozmówcy wyjaśnili, że nie byli w stanie uzyskać dostępu do wsparcia psychicznego w UK i/lub z niego skorzystać z powodu:

  • bariery językowej lub kulturowej
  • braku wiedzy o działaniu brytyjskiego systemu zdrowia (zwłaszcza w kontekście wsparcia psychicznego)
  • faktu, że wsparcie oferowane było w trakcie ich godzin pracy
  • strachu przed negatywnymi konsekwencjami w miejscu pracy.

Wielu rozmówców szukało pomocy w języku polskim online (np. odbywało spotkania z terapeutami z Polski lub terapeutami polskojęzycznymi w UK). Wielu mówiło o potrzebie rozmowy o zdrowiu psychicznym w języku polskim i o konieczności rozumienia polskiej kultury pośród terapeutów.    
 
Jakie inne ważne czynniki zniechęcają Polaków do dalszej pracy i zamieszkiwania w UK? Które z nich są według Pań najbardziej niepokojące?

- Brexit i to, co oznacza jego wprowadzenie w praktyce, jest ważnym czynnikiem, np. nowi migranci (new arrivals) muszą mieć wizy i nie mają możliwości korzystania z funduszy publicznych (no recourse to public funds). Wyjazdy do UK stały się bardziej skomplikowane, prościej pracować w krajach UE.

Doświadczenie życia w UK podczas pandemii było głównym czynnikiem podczas podejmowania decyzji o wyjeździe. Dużo osób, z którymi rozmawiałyśmy, skarżyło się na poczucie izolacji, brak możliwości podróżowania do rodziny i znajomych w Polsce, co potencjalnie zaważa na decyzjach o powrocie do Polski.

Wielu Polaków wciąż ma rodziny w Polsce i tęskni za bliskimi... (Fot. Getty Images)

Tutaj warto zwrócić uwagę na to, że pomimo iż wielu Polaków ma rodziny w Wielkiej Brytanii i ten kraj jest ich domem, spora liczba naszych rodaków pracuje w UK, ale ich bliscy są nadal w Polsce i w dużej mierze ich życie poza pracą jest bardziej powiązane z Polską. Dlatego w momencie, kiedy nie mogli wsiąść do samolotu, aby odwiedzić rodzinę czy znajomych na weekend jak dotychczas, poczuli się bardzo osamotnieni i to po części zniechęciło ich do dalszej pracy i zamieszkiwania w UK. 
 
Jakie wnioski płyną z tych badań? Jakie działania i z czyjej strony powinny zostać podjęte, aby Polakom żyło się tu lepiej?

- Opracowałyśmy kilka kluczowych propozycji z naszych "policy recommendations".

Przede wszystkim jest potrzeba, aby poszerzyć wsparcie psychiczne dla Polaków (i migrantów szerzej) poprzez oferowanie wsparcia w języku polskim i polskojęzyczne informacje o funkcjonowaniu wsparcia psychicznego w UK

Należałoby też podnosić świadomość praw pracowników-migrantów pośród nie tylko samych Polaków, ale też ich pracodawców (np. poprzez kampanie społeczne, prace ze związkami zawodowymi).

Ponadto w ankiecie duża grupa (33% badanych) wahała się z decyzją, czy się szczepić. Często istnieją bariery językowe, które powodują trudności w zrozumieniu dostępnych informacji, np. dotyczących szczepionek. Jedna z naszych rekomendacji płynąca z projektu to potrzeba rzetelnej informacji w języku polskim, ale także więcej inicjatyw w miejscach zamieszkania i pracy Polaków, czy w sprawach szczepionki czy szerszych inicjatyw.

Tutaj lokalne władze powinny angażować Polaków w niesienie pomocy i wsparcia innym Polakom w UK (np. jako tzw. "community navigators").

Dziękuję za rozmowę.

Badania przeprowadziły: dr Kasia Narkowicz z Middlesex University London, dr Ann Gawlewicz z University of Glasgow, Dr Aneta Piekut z University of Sheffield, Dr Paulina Trevena i prof. Sharon Wright z University of Glasgow. Badanie (2020 – 2023) zostało finansowane przez ESRC/UKRI.

Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronie: migrantessentialworkers.com/en/resources/

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.41 / 29

Komentarze
  • Mekip
    11 listopada, 20:13

    Po prawie 15 w UK. Dorobiłem się kilkunastu tysięcy funtów. Później dorobiłem się choroby dwubiegunowej (Chad) podczas której pozbyłem się pracy i oszczędności. Wpadłem w głęboką depresję i teraz żyję dalej ze świadomością, że jestem nieuleczalnie chory.
    Mój psychiatra mówi, że takich przypadków jak ja są dziesiątki tysięcy w UK i mówię tu o samych imigrantach. Po 15 latach latach stwierdzam, że to był błąd, żeby tutaj przyjechać. Na błędach się człowiek uczy...

  • Nobo
    11 listopada, 22:05

    Juz teraz sie nie opłaca....Poza tym nie ma czym dohechac do UK jezeli ktos nie moze latac, zlikwidowano polaczenia autokarowe....szkoda.

  • As
    13 listopada, 16:18

    W Polsce piszą, że Ci którzy wrócili do Polski chcą wracać do Anglii.

  • Do Mekip
    14 listopada, 09:12

    Jak sie dorobiles kilkunastu tysiecy funtow to jak to mogles przepuscic? Kilkanascie znaczy setki w jezyku polskim, chyba ze dorobiles sie kilkudziesieciu wtedy rozumiem ze to latwo przepuscic. Wracaj do Polski i staraj sie o ukrainski paszport, takich tam potrzeba teraz. Bedziesz mial zasilek, wygodne zycie i zawsze bedziesz mogl uzyc swojej 'choroby' jako wygodnje wymowki jak dostaniesz alergii na prace.

  • Adas
    14 listopada, 20:04

    Czlowiek robi juz tylko na oplaty,pracujacy czlowiek jest tutaj dymany przez system.
    Tak to wygla
    Zarbiam tyle samo Co w 2018 roku
    Wiadomo ile wszystko kosztuje dzisiaj... Dramat

  • Zolnierz polski
    15 listopada, 06:41

    Znowu ruski troll Matt Londonist pisze o ukraincach

  • Bryndal
    15 listopada, 15:59

    Prawda jest taka ze jesli tu bedzie do dupy... to w Polsce bedzie ch...o na maxa. Jesli tu bedziesz dymal tylko na oplaty to w Polsce juz bys mial dawno komorasa na karku...Narzekac mozna ale Ci co narzekaja juz zapomnieli jak to w Polsce bylo, a dzisiaj jest tam 10 razy gorzej...

  • Do @ Do Mekip
    17 listopada, 00:44

    Skoro uważasz CHAD za wymówkę w razie alergii na pracę to życzę ci tego samego ,tzn choroby dwubiegunowej i żeby nie było że złożecze. A tak poważnie to nikomu tego nie życzę , nawet jak toś jest głupi badź ematia i uczucia wyższe są mu obce. Wszystkim zrowia ,dużo zrowia ,radości ,spokoju i miłości :)

  • Do adas
    18 listopada, 11:59

    Wracaj do Polski będziesz dymany przez polski system ,zus i wszystkie inne urzedy,zmieniasz nicki i w kazdym temacie piszesz to samo,zakompleksiony bałwan. Wypowiedz się w dziale Polska w tematach o drożyznie,w Polsce wszystko plajtuje ,65 firm już sie zamknęlo.

  • Anglik
    18 listopada, 22:32

    Do Adas jestem w Polsce juz szesc lat dziesiec bylem w UK i uwierz z glodu nie umieram.Wiekszosc moich kolegow wrocila a zostali ci co nie maja do czego.W Angli tez juz plajtuja a drozeje wszystko w calym swiecie.Znam takich co w UK sa od poczatku otwarcia granic a dalej mieszkaja na pokoju.Znajomi co sa w UK mowia ze wszystko drozeje i robi sie bieda i ubustwo.Jesli masz w Polsce dom mieszkanie z glodu sie nie umrze.

  • Do Anglik
    19 listopada, 11:33

    Oj Anglik żebyś się nie zdziwił w przyszlym roku , takie pierdoly piszesz że ręce opadają jak Polacy z Polski czytają twoje wypociny .

  • Pierdoła
    19 listopada, 13:39

    Do@ Mekip Jak ktoś się pietdołą urodził to skowronkiem nie umrze.

  • Uwierzcie mi
    19 listopada, 15:07

    Jak komuś odpowiada podział ludzi na "my" i "oni"----niech wraca do PL. Nawet rodziny głęboko podzielone i skłócone.

  • Sowa
    22 listopada, 09:09

    W Polsce jest 10 razy lepiej niż przed moim wyjazdem do UK, gdzie byłem ok. dekady. Nie narzekam na UK było mi dobrze, ale szczerze do bólu w Polsce jest mi lepiej! Cieszy mnie jak widzę młodych ludzi którzy tu stawiaja małe wygodne domki po powrocie i żyją naprawdę dobrze w kraju nad Wisłą. Kto umie i wie że za darmo chleba nigdzie się nie je ten na pewno będzie tu żył dobrze! Wszędzie jest dobrze gdzie nas nie ma. Pozdrawiam Rodaków i życzę przemyślanych decyzji, nie bójcie się wracać!

  • Do Sowa
    22 listopada, 11:46

    A wiesz że w przyszłym roku wszystko się w Polsce zmieni na niekorzyść Polaków,słyszałeś jakie nakazy szykują Polakom,niedługo wszystko co znales i tak zachwalasz zmieni się w korę północna,twoje prawa zostaną całkiem ograniczone a wszystko inne będzie przymusowe.

  • Anna
    27 listopada, 21:09

    Ja juz od miesiaca w Polsce. Prace mam i naszczescie nie załuje zjazdu. Nigdy do tego grzyba noe wróce .

  • Do anna
    28 listopada, 19:07

    Po twoim wpisie który nic nie wnosi nasuwa się tylko jedno,jak ktoś ma klapki na oczach to zawsze będzie je miał,lepiej kup sobie dużą walizkę i plecak, jeszcze ci się przyda w przyszłym roku jak wejdzie ta bandycka ustawa o ktorej najwyrazniej nie masz pojęcia.

Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 30.11.2022
GBP 5.4151 złEUR 4.6684 złUSD 4.5066 złCHF 4.7421 zł
Reklama

Sport


Reklama