Menu

Mężczyzna musi.... A może kobiety powinny przestać być księżniczkami?

Mężczyzna musi.... A może kobiety powinny przestać być księżniczkami?
Niektóre kobiety chcą być księżniczkami... (Fot. Getty Images)
Mężczyzna musi mieć pieniądze. Musi mnie zapraszać do drogich restauracji. Musi mnie zabierać na wakacje. Musi mieć auto i własne mieszkanie. Musi...
Reklama

No właśnie, co jeszcze musi? Mieć wykształcenie, dobrą pracę, umieć wszystko naprawić, być świetnym kochankiem, kochać moją rodzinę, robić masaż, dobrze gotowować... Obłęd.

Pierwsze miejsce zdaje się zajmować magiczne słowo - szeroko rozumiany dobrobyt. Mężczyzna musi go zapewnić, więc jeśli już na początku przejawia oznaki bycia niezbyt zamożnym, lepiej sobie dać spokój. Przecież my kobiety nie po to wiążemy się, żeby musieć pracować, razem budować wspólną przyszłość, jeżeli spełnia podstawowe “warunki”, mamy oto materiał na męża. Na tym, na pewno przesadzonym w większości, przykładzie schematu, wiele z nas buduje swoje dorosłe życie.

Mężczyzna do pracy, kobieta do garów

Pewna część kobiet lubi krzyczeć o radykalnym feminizmie lub zachowywać się jak księżniczki, które egzystują po to, by je sponsorować, wyręczać we wszystkim, podczas gdy one przecież “są” i za to mają być wielbione. Gdy jednak zostaną z jakiegoś powodu same, co gorsza z dziećmi, nie mają pojęcia co zrobić.

W Wielkiej Brytanii, dzięki systemowi socjalnemu, model rodziny “pracujący tata” “siedząca w domu mama” i dzieci ma się świetnie, a państwo bardzo wspiera tak (dys)funkcjonujące kolejne pokolenia.

Statystyki mówią o ponad 70 procentach pracujących matek w Wielkiej Brytanii. Niestety, nie ma tu rozróżnienia na samotne matki, które w większości niejako są zmuszone do podjęcia pracy, a matki żyjące w związkach. Ponadto statystyki potrafią zakłamać rzeczywistość, w zależności od tego komu mają służyć.

Wiele kobiet realizuje się “w domu”. Czerpie przyjemność z codziennego szykowania śniadania mężowi, odprowadzania dzieci do szkoły, sprzątania, gotowania obiadu, robienia zakupów, ploteczek z koleżankami. Piękne, stabilne życie, dopóki coś się nie wydarzy.

Partner z pieniędzmi - marzenie wielu "księżniczek"... (Fot. Getty Images)

Konsekwencje

Postawa, jaką czasami przyjmujemy, może wynikać z kultury i tradycji w jakiej same byłyśmy wychowane. Model małżeństwa, jaki przetrwał przez setki lat, opierał się na pracującym mężczyźnie i siedzącej w domu, zajmującej się dziećmi kobiecie. Niestety, taką postawą same robimy sobie krzywdę. Kiedy nasze dzieci dorosną, nie będziemy już miały tej wymówki, aby nie pracować, a lata siedzenia w domu nie liczą się w “doświadczeniu” wpisanym w CV i będzie nam ciężej o zatrudnienie.

Często kobiety zbyt późno zderzają się z rzeczywistością, budząc się z przysłowiową “ręką w nocniku”. Z dnia na dzień może się okazać, że mąż ma kochankę, chce rozwodu, uległ wypadkowi, zmarł. Różne są koleje losu a my, kobiety żyjemy w bańce z brytyjskich benefitów, a po twardym lądowaniu nie umiemy się podnieść.

Nagle okazuje się, że nie znamy języka (po co nam, gdy siedzimy w domu), nie mamy wykształcenia (grunt, że mąż jest inżynierem), nie mamy zawodowego doświadczenia (przecież trzeba się zająć dziećmi), nie mamy żadnych umiejętności (poza byciem gospodynią domową) i tak dalej.

Nie zdajemy sobie też sprawy z tego, że pozwalając na to, by to mężczyzna zapewniał byt rodzinie, same sobie “kręcimy bat na szyję”. Kobietom bardzo ciężko jest na przykład odejść od mężczyzny, który stosuje wobec niej przemoc psychiczną lub fizyczną. Dlatego wiele kobiet godzi się na to, gdyż ucieczka od takiego mężczyzny łączy się z konieczności niezależności finansowej, czego niestety nie jesteśmy w stanie osiągnąć, zdając się na łaskę mężczyzny od lat.

Nie zdajemy sobie też sprawy z tego, że pozwalając na to, by to mężczyzna zapewniał byt rodzinie, same sobie "kręcimy bat na szyję". (Fot. Getty Images)

Nie zdajemy sobie też sprawy, że model rodziny, który tworzymy odbija się na naszych dzieciach, których umysły kształtują się od pierwszych lat życia. I tak, niechcący wpajamy córkom, iż my kobiety nie musimy pracować, chłopcom, że to ich rola w związku - przynosić pieniądze.

Czas się usamodzielnić

Nie musimy wkładać spodni i stać się mężczyznami. Pozwólmy na różnice między paniami i panami. Niech mąż dźwiga zakupy, prowadzi auto, gdy jedziemy na wycieczkę, kupuje kwiaty i otwiera przed nami drzwi, a my ugotujmy obiad, zasadźmy kwiatki na ogródku i nałóżmy sobie maseczkę na twarz. Tu nie chodzi o epatowanie równością płci, jednak o naszą, kobiecą samodzielność. Tak abyśmy miały spokojną głowę i nie musiały szukać sobie kolejnego mężczyzny, bo same sobie nie poradzimy, czy zostawały przy złych partnerach z obawy przed finansową sytuacją.

Inwestujmy w siebie, dbajmy o siebie, swój rozwój, swoje umiejętności. Mężczyźni są od kochania, nie od sponsorowania, zapewniania bytu i bycia skarbonką. Bądźmy same dla siebie bytem samodzielnym.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.91 / 97

 

Komentarze


  • Marek T
    6 października, 08:55

    Świetny tekst, uczciwie i prawdziwie usytuowana teza. Dorotko kolejny świetny artykuł na Londynku po długiej przerwie, jesteś nadal moją ulubioną autorką, serdecznie pozdrawiam. Powodzenia.

  • Dorota Kosko
    6 października, 10:57

    Marku dziękuję bardzo za komentarz, Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna. Pozdrawiam serdecznie :)

  • Lukasz
    6 października, 11:31

    Zgadzam się, mam jednak dwa ‚ale'. Niestety rząd wspiera lenistwo, pracując we dwoje i wydając na opiekunkę wychodzi się gorzej niż siedząc w domu, a później przeradza się to w nawyk. Można kręcić bat na siebie albo zakładać sobie pętle na szyje, nie słyszałem jednak by kręcić bat na szyje...

  • Dorota Kosko
    6 października, 12:00

    Łukaszu, dziękuję za komentarz i zauważenie błędu - czasami w natłoku myśli szybciej piszę, niż pomyślę ;) Co do tego, co napisałeś o samym systemie socjalnym - masz rację, dlatego sporo kobiet wychodzi z założenia, że bardziej opłaca się im siedzieć w domu. I ciężko jest wyjść z tego nawyku. Wiem, byłam tam i popiół sobie sypię na głowę ( również za bat na szyi) Pozdrawiam

  • Michał
    6 października, 15:20

    bardzo dobry i mądry tekst. Zgadzam się, musimy jako mężczyźni też walczyć o swoje.

  • Dorota Kosko
    6 października, 16:25

    Michale dziękuję za miły komentarz. Może nie tak drastycznie, nie nazywaj tego walką ;) związek to wspólna inwestycja, więc wspólnie zachęcajmy się do stawiania wyżej poprzeczki. Dla WPÓLNEGO dobra, aby nikt z nas z ręku w nocniku się nie obudził ;)

  • Sylv
    7 października, 00:28

    Zgadzam się w 100% !!!

  • Lukasz
    7 października, 00:41

    Zgadzam się, mam jednak dwa ‚ale'. Niestety rząd wspiera lenistwo, pracując we dwoje i wydając na opiekunkę wychodzi się gorzej niż siedząc w domu, a później przeradza się to w nawyk. Można kręcić bat na siebie albo zakładać sobie pętle na szyje, nie słyszałem jednak by kręcić bat na szyje...

  • Jan
    7 października, 08:20

    Bardzo dobry tekst. Byszewski dac awoken kobiecie do przeczytania.

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 18.10.2019
GBP 4.967 złEUR 4.284 złUSD 3.850 złCHF 3.897 zł

Sport


Reklama