Menu

Ekscentryk na krawędzi kosmosu

Ekscentryk na krawędzi kosmosu
71- letni Anglik imponuje wigorem, niesamowitymi pomysłami i konsekwencją w dążeniu do celu. (Fot. Getty Images)
Ktoś, kto wylatywał ze szkół 18 razy, nie może być sztywniakiem. Burza białych włosów, szeroki, szczery uśmiech i... niechęć do krawatów - to jego znaki rozpoznawcze. I co najważniejsze - w każdym swoim biznesie ryzykuje nie tylko pieniądze, ale także życie.
Reklama

Rycerz, szef, ekolog, humanista

"Anglicy nie są narodem szaleńców. Oni tylko akceptują szaleństwo i umieją je wspaniale wykorzystać. Bez tego Brytyjczycy nie zostaliby imperium, wylęgarnią wynalazków i popkultury promieniującej na cały świat" - pisał znawca angielskiej duszy, Marek Rybarczyk.

Ostatnio na czoło współczesnych angielskich ekscentryków wysunął się Richard Branson. Ten 71- letni Anglik imponuje wigorem, niesamowitymi pomysłami i konsekwencją w dążeniu do celu. Wyczyn, którym zadziwił świat, to lot w kosmos statkiem stworzonym we własnej firmie Virgin Galactic. Kosmiczna maszyna dotarła w niedzielę, 11 lipca, na krawędź kosmosu, czym prawdopodobnie zapoczątkowała turystykę kosmiczną.

Richard Branson mógł zostać prawnikiem - jak jego ojciec i dziadek. Wolał jednak pójść swoją drogą, która zaprowadziła go na szczyt bogactwa i popularności. Wystarczy wspomnieć honorowe tytuły doktorskie, rycerskie, miejsce na liście "100 największych Brytyjczyków" oraz "100 najbardziej wpływowych ludzi świata" magazynu "Times" (rok 2007). Oprócz tego tytuł Szefa Marzeń, nagroda Obywatela Świata (Citizen of the World Award) za zaangażowanie w inicjatywy humanitarne i ekologiczne, tytuł szlachecki Korony Brytyjskiej w 1999 r. - lista tytułów może przyprawić o zawrót głowy.

A przecież jako młodzieniec wylatywał 18 razy z różnych szkół!

Nazwa Virgin wzięła się stąd, że Branson i jego koledzy byli "dziewicami w biznesie". (Fot. Getty Images)

Choinki i Sex Pistols

Pierwsze pomysły na biznes nie wypaliły. Zaczynał od uprawy choinek w ogrodzie rodziców w Londynie - dzikie króliki obgryzły drzewka. Handel papużkami falistymi również zakończył się fiaskiem.

Niezrażony niepowodzeniami postawił na dziennikarstwo muzyczne. W kościelnej krypcie powstał magazyn "Student". Pismo promowało popularne nagrania i natychmiast odniosło duży sukces. Do udzielenia wywiadów udało mu się nakłonić takie gwiazdy jak Mick Jagger czy John Lennon.

Potem była sprzedaż wysyłkowa w sklepie muzycznym. Sklep został nazwany Virgin. Nazwa wzięła się stąd, że Branson i jego koledzy byli "dziewicami w biznesie". Sklep odniósł wielki sukces i już wkrótce możliwe było otwarcie butiku muzycznego przy prestiżowej ulicy w Londynie - Oxford Street. 

Ważne okazało się wsparcie rodziny. Gdy miał kłopoty finansowe, matka zastawiła rodzinny dom, by pomóc spłacić zobowiązania syna.

Na szerokie wody wypłynął dzięki wytwórni płytowej Virgin Records. Udostępnił ją rozpoczynającym karierę muzykom, w tym Mike'owi Oldfieldowi. Virgin wsławiła się podpisaniem kontraktu z grupą Sex Pistols, która została stanowczo odrzucona przez innych wydawców. Był to kolejny sukces - ponad 5 milionów sprzedanych płyt. 

Wytwórnia Bransona stopniowo zdobywała uznanie w branży, podpisała z czasem kontrakty m.in. z: The Rolling Stones, Bryanem Ferrym, Simple Minds, Paulą Abdul, Janet Jackson, Genesis, Philem Collinsem, Peterem Gabrielem i wieloma innymi.

Branson to człowiek o niezwykłej osobowości i nietuzinkowym sposobie bycia. (Fot. Getty Images)

Potem przyszły kolejne interesy - lotnicze, kolejowe, turystyczne, cyfrowe i Bóg wie jakie jeszcze. Wyobraźnia i rozmach ich twórcy nie znają granic. Branson opanował każdą przestrzeń - ziemską, powietrzną, kosmiczną i oceaniczną. Z najbardziej spektakularnych przedsiewzięć należy wymienić Virgin Oceanic - zajmuje się podwodną turystyką, ale także penetrowaniem najgłębszych otchłani oceanów.

"Virgin" stanowi jedną z najbardziej rozpoznawalnych na świecie marek, a ich twórca pozostaje prawdziwą gwiazdą - wzór do naśladowania dla wielu młodych i ambitnych, pragnących w błyskotliwy sposób zdobyć sławę i pieniądze. Na całym świecie istnieje dziś ponad sto firm z przedrostkiem Virgin. Zatrudniają one ok. 60 tys. pracowników w ponad 50 krajach.

Jednak przedsiębiorstwem rozgrzewającym wyobraźnię milionów jest Virgin Galactic. Gdy Branson na Ziemi zrobił już właściwie wszystko, krok w kosmos wydawał się naturalnym, kolejnym etapem rozwoju. Zarejestrował nazwę jeszcze w 1999 r. Dziś w oczach opinii publicznej kojarzy się z obietnicą regularnych turystycznych lotów kosmicznych.

Po ostatnim sukcesie Branson ma duże szanse być pierwszą osobą, która stworzy kosmiczne linie przewożące pasażerów na orbitę. W niedalekiej przyszłości ma oferować suborbitalne loty kosmiczne, suborbitalne kosmiczne misje naukowe oraz umieszczanie na orbitach małych satelitów.

Ujarzmić Atlantyk

Wszystko robi na 100 proc. Nie zadowala się samym uczestnictwem - chce być najlepszy. Przykładem niech będzie bicie rekordu na łodzi "Virgin Atlantic Challenger". Pierwsze podejście nie powiodło się. Łódź przewróciła się już na brytyjskich wodach. Kolejna próba, rok później, zakończyła się sukcesem. Branson na pokładzie "Virgin Atlantic Challenger II", żeglując z ekspertem żeglarskim Danielem McCarthym, przepłynął ocean i pobił dotychczasowy rekord o dwie godziny.

Nie byłby sobą, gdyby na tym poprzestał. Nastepnym razem zapragnął przelecieć nad Atlantykiem balonem. Wyprawa na "Virgin Atlantic Flyer" zakończyła się sukcesem.

Dokonanie to blednie jednak wobec kolejnego wyczynu, kiedy przeleciał balonem nad Pacyfikiem z Japonii do Kanady. Ustanowił wtedy kilka rekordów - odległości lotu (10 800 km), prędkości - 394 km/h, a także długości pozostawania w powietrzu - 45 godzin 15 min w powietrzu. Ponadto, "Virgin Atlantic Flyer" to największy balon, jaki wzniósł się w powietrze. Jego kosz skonstruowano tak, by przypominał kosmiczne kapsuły.

Biała herbata i notatnik

Branson budzi się codziennie o 5:00 rano. "Gdy wstaję z samego rana, mogę szybko zacząć działać i zacząć dzień efektywnie" - pisał na swoim blogu w 2014 roku.

Po kolacji kładzie się zazwyczaj spać ok. 23:00. Twierdzi, że potrzebuje około 6 godzin snu.

Znajduje dużo czasu na przebywanie z rodziną i wspólne śniadanie. W ten sposób nie tylko pokazuje im, jak bardzo są dla niego ważni, ale dodaje mu to siły, jeszcze zanim zacznie na dobre dzień.

Jest na co dzień człowiekiem bardzo aktywnym. Uprawia kitesurfing, pływa, jeździ na rowerze i gra w tenisa. Ma poczucie humoru i dystans do siebie - wystartował w londyńskim maratonie przebrany za... motyla.

Branson podczas maratonu w Londynie w 2010 r. był przebrany za... motyla. (Fot. Getty Images)

Branson mieszka na Necker Island, należącej do Wysp Dziewiczych. Kupił ją w 1979 roku za 320 tys. dolarów. Ma wielu przyjaciół, również w ścisłej światowej elicie. Swojego czasu w świat poszła wiadomość, że odpoczywa na Necker Island w towarzystwie byłego prezydenta USA Baracka Obamy. Pływali razem na kite'ach.

Biznesmen stara się nosić przy sobie notatnik. Twierdzi, że jego sekretny życiowy patent to długopis. Zawsze ma go przy sobie, żeby zapisywać pomysły, jak tylko na nie wpadnie. Żeby utrzymać energię przez cały dzień, Branson pije 20 kubków herbaty - białej, bez cukru.

Nie jest wybrednym smakoszem. Lubi kanapki z jajkiem, potrawki przygotowane przez żonę, zapiekankę shepherd's pie i obiady na sposób brytyjski.

Rzadko włącza telewizję, ale od czasu do czasu lubi obejrzeć dobry film. Wystąpił nawet w jednej scenie "Casino Royale" o Jamesie Bondzie.

Branson powtarza, że ważne jest, by traktować życie jak przygodę. "Duch przygody motywuje do tego, by stawiać sobie cele, cisnąć siebie, rozkwitać w trudnych czasach i osiągać epickie sukcesy" – to jego motto życiowe.

Źródła:

  • Aine Cain, "Inside the Fabulous Life of Richard Branson", BusinessInsider.com;
  • Emily Norris, "How Did Richard Branson Make His Fortune?", investopedia.com;
  • Łukasz Michalik, "Richard Branson. Ile razy trzeba wylecieć ze szkoły, aby osiągnąć sukces?", WP.pl Gadżetomamia;
  • Kacper Kolibabski, "Sir Richard Branson w kosmosie. To nie pierwszy raz kiedy odleciał. O śmierć otarł się 76 razy", Next;
  • Wikipedia.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4 / 7

Komentarze
  • Zazdro
    14 lipca, 06:48

    I to jest życie! szacun

  • Polus
    14 lipca, 08:32

    Dla mnie pozostaje jednak jakis etyczny niesmak. Pamietam jak na poczatku pandemii p. Richard mimo swoich miliardow szantazowal rzad, ze jesli nie dostanie pomocy finansowej (z naszych podatkow) to zamknie i pozwalnia ludzi z Virgin Atlantic. Troche slabe… a na pierwszy prywatny lot w kosmos kaska sie znalazla

  • Ja1
    15 lipca, 13:22

    A ja sie pytam gdzie jest ta krawedz kosmosu?

  • Left_is_bad
    15 lipca, 22:00

    to zwykły managers - jest nikim dla mnie, zwykłym managersem z debilnymi hasłami typu "skaj iz de limit" - co on umie ? sprzedawac ? naciągać ? szokowac ? co mnie to obchodzi zwykly bogacz , sporo takich tego typu , lamers.

  • Czytelnik anonimowy
    15 lipca, 23:50

    DLA Nas to Asteroid belt jest krawedzia . Bo zdaje sie ze czlowiek nigdzi dalej nie przedostanie sie.

  • Greg
    18 lipca, 19:58

    S.URWIEL CO MIESIAC PODNOSI ZA INTERNET !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Bogas
    23 lipca, 16:55

    Jaki tam self-made man. Rodzina dała kasę na biznesy, kupił sprzęt inagraniowy i przypadkowo się udało. Każdy średnio rozgarnięty z milionem od rodziców zrobiłby biznes. A życiorys to już zupełnie bajkowo-literacki " króliki zjadły świerki", papużki nie wyszły i w KRYPCIE kościelnej wydawał gazetkę muzyczną. Co za życiorysss... bleeee....

Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 23.07.2021
GBP 5.3349 złEUR 4.5747 złUSD 3.8851 złCHF 4.2208 zł
Reklama

Sport


Reklama
Reklama