Menu

Czy pandemia zabiła miłość i przyjaźń wśród ludzi?

Czy pandemia zabiła miłość i przyjaźń wśród ludzi?
Czy lockdown, koronawirus i związane z nimi ograniczenia poruszania się powoli zabijały miłość i związki ludzi? (Fot. Getty Images)
"Kiedy zniesiono obostrzenia, to miałam tak dosyć samotności, że nawet zdradziłam męża, który został w Polsce"...
Reklama

Czym jest miłość?
Według słownika języka polskiego, miłość to "głębokie uczucie do drugiej osoby, któremu zwykle towarzyszy pożądanie oraz silna więź, jaka łączy ludzi sobie bliskich”. Jednak miłość ma wiele znaczeń. Odnosi się do relacji pomiędzy matką i dziećmi, do uczucia o charakterze platonicznym, albo takiego, które zachodzi pomiędzy przyjaciółmi. Miłość kojarzy się nam przeważnie z namiętnością, albo z altruizmem i pragmatyzmem. Religia mówi o miłości bliźniego, a katolicyzm nakazuje "szanować bliźniego swego jak siebie samego”.

Wróćmy jednak na ziemię i zastanówmy się, co mówią o miłości pragmatycy. Candance Pert, doktorantka z John Hopkins University Medical School w Baltimore (Stany Zjednoczone) dowiodła, że "jest to skomplikowany ciąg reakcji biochemicznych zachodzących w naszym ciele, o których starożytni nie mieli pojęcia, dlatego przypisywano temu uczuciu znaczenie moralne. Zatem: czy warto poświęcić wszystko endorfinom? Przecież niejedna tragiczna historia pokazała, że miłość nie zawsze jest piękna, a zazwyczaj krucha”. No, to mamy materiał do dyskusji.

Jak to? Tak piękne uczucie ogranicza się wyłącznie do reakcji w zakresie biochemii organizmu człowieka? A gdzie jest miejsce na płomienne uczucie, szaleństwo, pełne oddanie, zatracenie siebie dla szczęścia drugiej osoby, gotowość do rzucenia wszystkiego, aby tylko "być na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie, dopóki śmierć nas nie rozłączy”?

Można chyba stwierdzić, że najważniejsza dla nas jest miłość w kontekście bliskości. Nie chodzi tutaj tylko o zbliżenie seksualne, ale raczej o bliskość, w sensie "przebywania” w pobliżu osoby będącej obiektem naszej miłości. Kiedy kochamy, chcemy towarzyszyć takiej osobie w jej codziennym życiu,
w kłopotach i w troskach, ale także w momentach radości i szczęścia. Pragniemy nawet być autorami
i sprawcami takich momentów w życiu ukochanej osoby. Wtedy dopiero czujemy się spełnieni oraz zyskujemy przekonanie, że kochamy naprawdę.

Robert Sternberg z Cornell University, stworzył jeden z najbardziej znanych modeli miłości. Założył on, że "spełniona miłość charakteryzuje się trzema elementami: namiętnością, intymnością i zaangażowaniem”. Model ten współgra z modelem "biochemicznym”, opierającym się na przekonaniu o decydującej roli wytwarzania endorfin w organizmie człowieka jako warunku koniecznego do wystąpienia uczucia miłości. Jest w tym wiele racji, bo dla wielu z nas uczucie miłości jest ściśle związane z poczuciem szczęścia w życiu i to nie tylko własnego, ale przede wszystkim tej "drugiej” osoby.

Sceptycy, którzy wątpią w istnienie miłości, twierdzą natomiast, że uczucie szczęścia, zadowolenia, błogości, a nawet euforii można uzyskać także poprzez wysiłek fizyczny, relaks, śmiech oraz spożycie alkoholu w niewielkich ilościach. Wielu zawodników w trakcie zwiększonego wysiłku odczuwa ekscytację i euforię, zwłaszcza wtedy, kiedy osiągają znaczące wyniki. Podobnie jest z tancerzami oraz muzykami. Nawet wykonywanie asan w trakcie ćwiczeń relaksacyjno-oddechowych, może przyczynić się do uwolnienia większej ilości hormonu szczęścia i nie potrzeba do tego miłości. Wydaje się jednak, że niewiele jest osób, które zamieniłyby prawdziwą miłość na sport, kabaret, czy też częste picie alkoholu.

Czy pandemia koronawirusa odebrała nam szansę na trwałą miłość?

Co się stanie, kiedy coś lub ktoś ograniczy nasze możliwości spędzania czasu razem z ukochaną osobą? Czy taka miłość ma szanse na przetrwanie? Co trzeba zrobić, aby utrzymać związek na odległość? Pytań jest w tej kwestii wiele, podobnie jak i wątpliwości. Możemy spróbować sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby trzeba było "kochać na odległość”, ale tak naprawdę to dopiero rzeczywista rozłąka może nam dać odpowiedź na powyższe pytania. Richard Paul Evans, bestsellerowy pisarz amerykański stwierdził kiedyś, że "rozłąka jest dla miłości tym, czym wiatr dla ognia – mała gasi, a wielka roznieca”(Słonecznik). Czy interpretując te słowa w odniesieniu do codziennego życia mamy rozumieć, że lockdown, koronawirus i związane z nimi ograniczenia poruszania się powoli zabijały miłość i związki ludzi?

Nie można chyba generalizować w rozpatrywaniu tej kwestii, natomiast pewne jest, że w niektórych przypadkach odległość i rozłąka stopniowo zabijały to piękne uczucie łączące ludzi. Każdy z nas przecież zna w swoim otoczeniu przypadki rozpadu związków i małżeństw, kiedy jedna ze stron tej relacji wyjechała za granicę i przebywała przez dłuższy czas poza domem. Ale czy to tylko rozłąka, a w konsekwencji zdrada, doprowadzały do zabicia miłości pomiędzy dwojgiem ludzi? A może oni tak naprawdę się nie kochali? Może to była tylko chwilowa fascynacja, a może to słaba znajomość partnera przed ślubem doprowadziły do katastrofy?

Rozłąka na pewno wystawia na próbę miłość i związek, ale jeżeli ludzie kochają się naprawdę, to ich uczucie przetrwa mimo wszystko. Laura Whitcomb napisała, że "jesteś ukrytym wierszem mego serca. Czytam Cię bez przerwy, uczę się ciebie na pamięć, w każdej chwili naszej rozłąki” (Światła pochylenie). Trudno się chyba z nią nie zgodzić, bo przecież ukochaną osobę mamy nie tylko w głowie, ale i w sercu. Wprawdzie kiedy kogoś kochamy to często idealizujemy jego osobę albo nawet kochamy tylko – mniej lub bardziej świadomie – nasze wyobrażenie o nim.

Jak podkreśla Kathryn Wagner w swoim debiucie powieściowym: "Najdziwniejsze w każdej rozłące jest to, że pamięta się tylko to, co było w ludziach dobre” (Tancerka Degasa). Ale czy prawdziwa miłość musi umierać w konsekwencji dłuższej rozłąki? Czy zawsze jest tak, że kiedy następuje przerwa we wspólnym życiu lub w związku, to "być może właśnie tak dochodzi do rozstania. Nie ma jednego jasnego powodu. Gdzieś w sercu następuje pęknięcie, a potem wymyśla się różne wymówki, nagina fakty” (Keigo Higashino, Cuda za rogiem).

Wiele osób wierzy, że prawdziwa miłość przetrwa w życiu wszystkie "burze” i rozłąki, a potwierdzają to pięknie słowa Józefa Ignacego Kraszewskiego: "I wierzę, że gdy dwie spotkają się dłonie, Dwa serca, w których jeden ogień płonie. W których jednym się ogniem ideały palą: Serca się kochać będą, choć dłonie oddalą” (Wierzę we wszystko). Oczywiście, w chwilach rozłąki tęsknimy za ukochaną osobą i stale odczuwamy jej brak, ale prawdziwa miłość powinna przetrwać nawet w czasach pandemii, czy zakazu wyjść i przemieszczania się. Tym bardziej, że współcześnie nowoczesna technika dostarcza ludziom tak wiele możliwości komunikowania się zdalnie, przy pomocy telefonów oraz sprzętu komputerowego.

Przyjaźń niejedno ma imię

Według Wikipedii "przyjaźń to serdeczne stosunki oparte na wzajemnej życzliwości”, natomiast
„Świat kobiety” określa przyjaźń jako "trwałą relację, opartą na wzajemnym zrozumieniu, zaufaniu
i lojalności wobec siebie”. Wszystkie te cechy przyjaźni można odnieść także do uczucia miłości, ale tego typu relacje mają jednak tutaj trochę inny odcień. Miłość wymaga także przyjaźni, natomiast pomiędzy przyjaciółmi nie musi być wcale tego typu uczucia. Jack Canfield, absolwent na Uniwersytecie Harvarda, założyciel serii "Balsam dla duszy”, która na całym świecie sprzedała się w 123 milionach egzemplarzy, stwierdził, że "prawdziwymi przyjaciółmi są ci, którzy nigdy nie opuszczają naszego serca, nawet, jeśli na chwilę znikną z naszego życia. Po latach rozłąki bez trudu na nowo podejmujemy przerwaną znajomość. Nawet, jeśli umrą, w naszych sercach na zawsze pozostaną żywi” (Balsam dla duszy kobiety).

Na pewno jest to piękne określenie przyjaźni, które dodatkowo zwraca naszą uwagę na pewien aspekt, rozróżniający przyjaźń od miłości. Dla przyjaciół okresy rozłąki praktycznie nie mają wielkiego znaczenia. Po nich na nowo wchodzą w stare relacje, a ich ocena drugiej strony nie zmienia się wskutek rozłąki. Inaczej jest w miłości, gdzie okresy rozłączenia partnerów zmieniają kochające się osoby na tyle, że nie potrafią już "wejść w stare ramy” i kochać dalej tak samo mocno. Wydaje się więc, że wymuszona pandemią samotność i oddalenie ludzi od siebie wcale nie musiała wpłynąć negatywnie na przyjaźń. Jest przecież na świecie tylu przyjaciół, którzy z powodu: zmiany miejsca pracy, zamieszkania, nowych związków, czy poszukiwania celu w życiu oddalili się od siebie i mieszkają nieraz na końcu świata, ale ich relacje i kontakty mają dalej stały i trwały charakter.

Mówi się, że miłość ma wiele odcieni, ale dopiero przyjaźń to ma "wiele twarzy”. Mówimy o przyjaźni w miejscu pracy, przyjaźni od dziecka, w szkolnej ławce, przyjaźni damsko-męskiej oraz na koniec o przyjaźni fałszywej i prawdziwej. Trzeba stwierdzić, że w prawdziwej przyjaźni nie ma zazdrości, pychy, wyniosłości, gniewania się. Prawdziwi przyjaciele w chwilach potrzeby wspierają się wzajemnie i pocieszają, a mogą to czynić także na odległość, przez telefon, czy za pośrednictwem komunikatorów internetowych. Jak pięknie powiedział Phil Bosmans, flamandzki pisarz i autor wielu poczytnych wierszy i aforyzmów: "kwiaty nie zakwitną bez ciepła słońca. Ludzie nie mogą stać się ludźmi bez ciepła przyjaźni”. Tak więc przyjaźń wydaje się być na trwałe wpisana w relacje ludzi, jako bardziej odporna na rozłąki niż miłość.

Cóż więc można mądrego stwierdzić na koniec? Nie śmiejcie się, ale myślę, że te słowa z "Kubusia Puchatka” A.A. Milnego, ulubionej powieści z dzieciństwa wielu z nas, świetnie oddają charakter przyjaźni i miłości - w kontekście rozłąki:
"A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? – spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. – Co wtedy?
- Nic wielkiego – zapewnił go Puchatek. – Posiedzę tu sobie i na ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika”.

Do opracowania artykułu wykorzystano następujące materiały:
*https://docplayer.pl/7111065-Milosc-seria-reakcji-chemicznych-s-14-luty-2014-nr-2
*https://www.polityka.pl/jamyoni/1736288,1
*https://eswiatkobiety.pl/przyjazn.html
*https://joannapachla.com/kultura/cytaty-o-przyjazni-37-prawd-na-trudne-czasy

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.76 / 43

Komentarze
  • 44
    16 czerwca, 07:18

    Ciekawe 🤔

  • Jerzy Joniec
    17 czerwca, 12:12

    Do "44". Zaciekawiło mnie połączenie tych znaków. Czy jest jakiś cel ich użycia?

  • TylkoMysle
    17 czerwca, 23:33

    Nie .... Fajna elegancka angielke na poziomie poznalem. A caly ten cofit dziwietnascie to tu chodzi o kase i pozbycie sie ludzi z planety ziemia. Glupcy jeszcze niezalapali ze to mega scam

  • Sowa
    21 czerwca, 15:32

    "Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą: nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli sie z prawdą." Pozdrawiam serdecznie ;-)))

  • Jerzy Joniec
    22 czerwca, 07:44

    Biblia. 1 List do Koryntian. Jeżeli Bóg tak nas kocha, to po co bać się pandemii, bomby atomowej, spadającej komety lub asteroidy oraz III wojny światowej. Chciaż:
    Mt 13, 41-42: „Syn człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z jego królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.”

  • Jerzy Joniec
    26 czerwca, 21:31

    Odrzucona lub zdradzona miłość może doprowadzić do niejednej tragedii, natomiast kres przyjaźni, jest tylko początkiem nowej ...

Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 23.07.2021
GBP 5.3349 złEUR 4.5747 złUSD 3.8851 złCHF 4.2208 zł
Reklama

Sport


Reklama
Reklama