Wysokie zwycięstwo Bayernu, popis Diaza i Kane'a
Bawarczycy byli faworytami niedzielnego starcia z trzecim zespołem tabeli, choć przystępowali do rywalizacji po serii dwóch spotkań bez zwycięstwa.
Najpierw ponieśli pierwszą w tym sezonie porażkę w Bundeslidze - 1:2 u siebie w derbach Bawarii z FC Augsburg, a w poprzedniej kolejce zremisowali na wyjeździe z Hamburgerem SV 2:2, tracąc decydującego gola po strzale byłego piłkarza Radomiaka Luki Vuskovicia.
Tym razem niespodzianki nie było, na co duży wpływ miała również sytuacja z 17. minuty, gdy sędzia ukarał czerwoną kartką piłkarza Hoffenheim Kevina Akpogumę. Po chwili rzut karny wykorzystał Kane.
Wprawdzie w 35. minucie wyrównał doświadczony Chorwat Andrej Kramarić, ale tuż przed przerwą Bayern odpowiedział dwoma trafieniami. Najpierw "jedenastkę" ponownie na gola zamienił Kane, a po chwili na 3:1 podwyższył Diaz, po asyście swojego angielskiego kolegi.
W drugiej połowie Kolumbijczyk kontynuował popis. Trafił do bramki rywali w 62. oraz w 89. minucie, gdy Kane'a nie było już na boisku (został zmieniony w 68.). Łącznie Diaz ma 13 bramek w tym sezonie Bundesligi i jest wiceliderem klasyfikacji strzelców.
Broniący tytułu Bayern zgromadził 54 punkty, o sześć wyprzedza Borussię Dortmund. Wicelider dzień wcześniej pokonał na wyjeździe 2:1 VfL Wolfsburg, którego bramki tradycyjnie strzegł Kamil Grabara.
Piłkarze z Dortmundu nie przegrali w Bundeslidze od 18 października, gdy ulegli w Monachium Bayernowi 1:2. Teraz notują serię pięciu zwycięstw - z tą różnicą, że w poprzednich czterech meczach strzelili rywalom po trzy gole (kolejno 3:0 z Werderem Brema, 3:2 z FC St. Pauli, 3:0 z Unionem Berlin i 3:2 z Heidenheim).
Trzeci Hoffenheim zgromadził 42 pkt, a na czwarte miejsce awansował RB Lipsk (39 pkt), który pokonał w niedzielę na wyjeździe FC Koeln 2:1. Całe spotkanie w barwach ekipy z Kolonii rozegrał Jakub Kamiński.
Czytaj więcej:
Liga niemiecka: Borussia Dortmund wygrała z drużyną Grabary i goni Bayern





























