Menu

Puchar Davisa: Polska – Wielka Brytania 0:2 po pierwszym dniu w Gdyni

Puchar Davisa: Polska – Wielka Brytania 0:2 po pierwszym dniu w Gdyni
Brytyjczyk Arthur Fery (na zdj.) pokonał Polaka Olafa Pieczkowskiego. (Fot. Adam Nurkiewicz/Getty Images for LTA)
Polscy tenisiści przegrywają w Gdyni z Wielką Brytanią 0:2 po pierwszym dniu meczu Pucharu Davisa Grupy Światowej I. Tomasz Berkieta uległ 6:7 (9-11), 4:6 Cameronowi Norriemu, a następnie Olaf Pieczkowski - Arthurowi Fery’emu 4:6, 2:6. Dzisiaj dokończenie rywalizacji.

Drużyny grają na twardym korcie Polsat Plus Areny Gdynia. W polskim zespole zabrakło najwyżej notowanych tenisistów, kontuzjowanych Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka oraz chorego Maksa Kaśnikowskiego.

W inauguracyjnym pojedynku zajmujący 545. miejsce w światowym rankingu Berkieta niespodziewanie stawił zacięty opór faworyzowanemu Norriemu (34.).

W pierwszym secie dominował serwis i kibice nie byli świadkami zbyt wielu długich wymian. Zawodnicy dość wyraźnie wygrywali poszczególne gemy przy swoich podaniach, zatem o jego losach zadecydował tie-break.

Polak przegrywał co prawda 2-4, ale wyszedł na prowadzenie 6-4 i miał dwie piłki setowe. 19-letni tenisista nie wykorzystał jednak ogromnej szansy. Starszy o 11 lat rywal wyrównał stan rywalizacji, a następnie wygrywał 7-6.

Przy remisie 9-9 Berkieta popełnił podwójny błąd serwisowy, a za chwilę dał się zaskoczyć Norriemu i z returnu posłał piłkę w aut.

Pierwszy set trwał 59 minut, drugi był znacznie krótszy, bo tenisiści spędzili na korcie 35 minut. Brytyjczyk przełamał reprezentanta gospodarzy, który popełnił kilka prostych błędów, w trzecim gemie, następnie wygrał swoje podanie i prowadził 3:1.

Kolejnych przełamań już nie było. Przy stanie 5:4 Norrie wykorzystał pierwszą piłkę meczową, a rywalizację zakończył efektowanym asem serwisowym.

W drugim spotkaniu Pieczkowski zmierzył się z Ferym, bowiem awizowany jeszcze w czwartek na konferencji prasowej Jacob Fearnley (54.) nie zagrał z powodu kontuzji.

W tej konfrontacji nie było już takiej rankingowej dysproporcji jak w poprzednim pojedynku. Polak jest bowiem 484., a jego przeciwnik, będący dziewiątą brytyjską rakietą - 227.

Pieczkowski rozpoczął trochę bojaźliwie, bowiem na wstępie przegrał własne podanie. Z każdym zagraniem trema jednak mijała. Tenisista Biało-Czerwonych przełamał rywala, dzięki czemu doprowadził do remisu 3:3 oraz rozstrzygnął na swoją korzyść następnego gema. Końcówka tej partii należała jednak Fery’ego, który wygrał trzy kolejne gemy i triumfował 6:4.

Drugiego seta, debiutujący w tych rozgrywkach zawodnik gości ponownie rozpoczął od prowadzenia 2:0, ale dalszy scenariusz był inny. Przy stanie 3:2 Brytyjczyk nie dał się już przełamać i ostatecznie zwyciężył 6:2.

Triumfator tego meczu awansuje do 1. rundy kwalifikacji do finałowego turnieju z udziałem ośmiu teamów.

Dzisiaj o godz. 13.00 (czasu polskiego) w grze podwójnej Karol Drzewiecki i Jan Zieliński spotkają się z prowadzącym w deblowej klasyfikacji ATP Lloydem Glasspoolem i jej wiceliderem Julianem Cashem. Brytyjczycy to triumfatorzy tegorocznego wielkoszlemowego Wimbledonu.

Mecz zakończą pojedynki singlistów: Pieczkowskiego z Norriem i Berkiety z Ferym.

Polacy po raz dziewiąty grają z Brytyjczykami w Pucharze Davisa. Biało-Czerwoni zwyciężyli tylko raz, a była to ostatnia potyczka tych drużyn – 3:2 w sierpnia 2009 roku w Liverpoolu.

Czytaj więcej:

Puchar Davisa: Brytyjczycy rywalami Polaków w walce o awans do elity

    Kurs NBP z dnia 15.04.2026
    GBP 4.8757 złEUR 4.2436 złUSD 3.6015 złCHF 4.6136 zł

    Sport