Proboszcz jednej z parafii na Sycylii sam naprawia podziurawioną drogę!
Pełna dziur droga gminna jest od dawna utrapieniem mieszkańców osady Santa Rita niedaleko Caltanissetty. Rękawy zakasał miejscowy proboszcz, ksiądz Carmelo Carvello, który po otrzymaniu zgłoszeń od wiernych i mieszkańców postanowił osobiście interweniować, aby załatać dziury.
Jak podały włoskie media, ksiądz właśnie zaczął wyrównywać nawierzchnię drogi prowadzącej do miejscowości. Mieszka tam kilkanaście osób, ale odwiedzają ją także mieszkańcy okolicznych osad i turyści, którzy przybywają po lokalne produkty, między innymi po gorący ser ricotta.
Na naprawienie drogi czekano lata, ale drogowcy nigdy tam nie przyjechali.
"To nie jest protest, to troska duszpasterska i obywatelska. Wierni zgłaszali mi trudności z dotarciem na mszę. A są też mieszkańcy, którzy pokonują tę drogę kilka razy dziennie ze względów rodzinnych i szkolnych" - wyjaśnił ksiądz Carvello.
Lokalnym mediom z Sycylii opowiedział o różnych niedogodnościach związanych ze stanem nawierzchni.
"Jedna rodzina musiała zapłacić tysiąc euro za naprawę samochodu uszkodzonego przez dziury. Wielu osobom pękały opony, a miejscowe firmy rolnicze odnotowują spadek liczby klientów" - podkreślił ksiądz.
"Kiedy czynienie dobra staje się ryzykowne, nadchodzi moment na miłosierdzie. Wiem, że mogę dostać mandat, ale chcę być blisko mojej wspólnoty. Zacząłem i będę kontynuował pracę, krok po kroku" - podsumował.





























