Rishi Sunak jest już w stolicy Izraela Tel Awiwie. (Fot. X-Twitter/@RishiSunak)

Brytyjski premier Sunak rozpoczął wizytę solidarności w Izraelu

Premier Wielkiej Brytanii Rishi Sunak rozpoczął dzisiaj wizytę w Izraelu, której celem jest okazanie solidarności Izraelczykom po ataku palestyńskiej organizacji terrorystycznej Hamas z 7 października. Sunak ma spotkać się z izraelskim premierem Benjaminem Netanjahu.

"Przede wszystkim jestem tutaj, aby wyrazić solidarność z narodem Izraela. Przeżyliście straszny akt terrorystyczny i chcę, abyście wiedzieli, że Wielka Brytania i ja stoimy po waszej stronie" - oświadczył Sunak po wylądowaniu w Tel Awiwie.

Sunak spotka się z premierem Netanjahu i prezydentem Icchakiem Herzogiem, a następnie uda się z Izraela do innych państw Bliskiego Wschodu - podała agencja Reutera. Jest to część międzynarodowych wysiłków dyplomatycznych zmierzających do uniemożliwienia rozlania się wojny na cały region.

Tymczasem odpowiadając wczoraj na wezwanie do poparcia apelu o natychmiastowe wstrzymanie walk w Strefie Gazy, Rishi Sunak podkreślił, że Izrael ma prawo się bronić. Odnosząc się do ostrzału tamtejszego szpitala, gdzie zginęło 471 osób, wezwał, by nie spieszyć się z osądem przed poznaniem faktów.

Podczas środowej sesji poselskich pytań do szefa rządu Sunak został zapytany przez lidera frakcji parlamentarnej Szkockiej Partii Narodowej, Stephena Flynna, czy poprze wezwanie ponad 40 posłów z różnych partii do natychmiastowego zawieszenia broni w konflikcie Hamasu z Izraelem.

"Uważamy, że Izrael ma prawo się bronić, chronić swoich obywateli i działać przeciwko terroryzmowi oraz zapewnić, że okropny atak, który widzieliśmy ze strony Hamasu, nie może się powtórzyć. W przeciwieństwie do Hamasu, Izraelczycy, w tym prezydent, dali jasno do zrozumienia, że ich siły zbrojne będą działać zgodnie z prawem międzynarodowym. I będziemy nadal wzywać Izraelczyków do podjęcia wszelkich środków ostrożności, aby uniknąć krzywdzenia cywilów" - odpowiedział Sunak.

Jego rzecznik doprecyzował później, że Sunak nie uważa, by był teraz odpowiedni czas na zawieszenie broni, ponieważ Izrael próbuje "uwolnić zakładników, którzy zostali porwani przez organizację terrorystyczną".

Sunak odniósł się też do wybuchu w szpitalu w Strefie Gazy we wtorek wieczorem, wskutek czego zginęło 471 osób. Hamas twierdzi, że był on spowodowany izraelskim ostrzałem, Izrael przekonuje, że w szpital przypadkowo trafił pocisk Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu. Sunak poinformował, że brytyjski wywiad pracuje nad niezależnym ustaleniem tego, co było przyczyną i wezwał, by "nie spieszyć się z osądem, zanim nie poznamy wszystkich faktów".

Także lider opozycji Keir Starmer nie poparł wezwania o natychmiastowe zawieszenie broni, podkreślając, że Izrael ma prawo i obowiązek bronić swoich obywateli, jak również, że Izba Gmin powinna w tej sprawie mówić jednym głosem. Obaj - Sunak i Starmer - zgodnie potępili falę antysemityzmu i islamofobii, która wybuchła w Wielkiej Brytanii od czasu rozpoczętego 7 października ataku Hamasu na Izrael.

7 października w godzinach porannych Izrael został z zaskoczenia zaatakowany ze Strefy Gazy przez palestyński Hamas. Uderzenie skutkowało największą liczbą ofiar śmiertelnych wśród Izraelczyków od 1973 roku, gdy państwo żydowskie stoczyło wojnę z koalicją syryjsko-egipską.

W ciągu trwającego od 12 dni konfliktu zginęło już prawdopodobnie około 1,4 tys. mieszkańców Izraela i około 3,5 tys. Palestyńczyków ze Strefy Gazy. Rzecznik Sunaka poinformował wczoraj, że liczba obywateli brytyjskich, którzy zginęli w ataku Hamasu, wzrosła do siedmiu, zaś los dziewięciu jest nieznany.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0329
-0.0038
EUR
4.3046
-0.0078
USD
3.6894
-0.0079
CHF
4.5960
-0.0132
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu