Tak w ostatnich dniach wyglądają półki z warzywami w wielu brytyjskich supermarketach. (Fot. Getty Images)

Lidl w UK wprowadza limity na sprzedaż pomidorów, ogórków i papryki

Lidl staje się kolejnym supermarketem, który wprowadza limity sprzedaży niektórych owoców i warzyw z powodu niedoborów na rynku świeżych produktów.

Z uwagi na "ostatni wzrost popytu" sieć wprowadza ograniczenie sprzedaży papryki, pomidorów i ogórków do ilości trzech sztuk na jednego klienta. Podobne kroki poczyniły wcześniej również supermarkety Tesco, Aldi, Asda i Morrisons, a wielu klientów napotyka w sklepach na puste półki.

Rzecznik Lidla poinformował BBC, że "niekorzystne warunki pogodowe w Hiszpanii i Maroku" wpłynęły na dostępność niektórych składników sałatek.

Z kolei sieci Sainsbury's, Co-op, M&S i Waitrose nie ogłosiły dotąd żadnych ograniczeń w sprzedaży.

Tymczasem minister żywności i rolnictwa Mark Spencer odbywa dzisiaj po południu konferencję wideo z szefami brytyjskich supermarketów. Jak wcześniej zapowiedział, chce "dowiedzieć się, jakie konkretne działania podejmują, by półki sklepowe znów były zapełnione i określić, jak można uniknąć powtórki tej sytuacji w przyszłości".

Sytuacja w większości innych krajów europejskich wydaje się nie być tak dramatyczna. Zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują półki supermarketów w całej Europie kontynentalnej wciąż pełne świeżych warzyw i owoców.

Wywołało to spekulacje, że przyczyną ponoszenia największych konsekwencji tych niedoborów przez Wielką Brytanię może być Brexit.

Hurtownicy, importerzy i sprzedawcy detaliczni, z którymi rozmawiało BBC, sugerują, że kwestia jest bardziej złożona, a Wielka Brytania musi mierzyć się z konkretnymi problemami. Na przykład, ma niższą produkcję krajową i bardziej złożone łańcuchy dostaw.

Jednak inni podkreślają, że nawet jeśli to nie Brexit jest główną przyczyną problemów, to i tak na pewno nie pomaga w obecnej sytuacji.

Jak długo potrwają te niedobory? Wczoraj były minister środowiska George Eustice oświadczył, że niedobory będą trwały przez "trzy do czterech tygodni". Jednak producenci ostrzegają, że mogą one potrwać dłużej - nawet do maja.

Stowarzyszenie Lea Valley Growers Association (LVGA), które zrzesza członków w całym Wielkim Londynie, Hertfordshire i Essex, poinformowało, że plantatorzy opóźnili sadzenie upraw w tym sezonie z powodu gwałtownie rosnących cen energii, a także niskich cen, które supermarkety oferują za ich produkty.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0761
-0.0043
EUR
4.3545
-0.0088
USD
3.7931
-0.0067
CHF
4.6070
-0.0015
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu