Pół wieku obserwacji lodowców przyniosło niepokojące dane. (Fot. Getty Images)

Topnienie lodowców wyraźnie przyspiesza

Od lat 70. XX wieku Grenlandia i Antarktyda straciły aż 11 bilionów ton lodu. Podniosło to globalny poziom mórz o ponad trzy centymetry. Wnioski te płyną z najdłuższego jak dotąd satelitarnego zapisu zmian pokryw lodowych.

Na łamach "Scientific Data" międzynarodowy zespół naukowców opublikował wyniki najdłuższej w historii satelitarnej analizy zmian pokryw lodowych, przeprowadzonej w ramach projektu Ice Sheet Mass Balance Intercomparison Exercise (IMBIE). Wykorzystano dane z 27 misji satelitarnych w tym europejskich CryoSat, Copernicus, niemiecko-amerykańskiej Grace i amerykańskich Landsat.

Obserwacje sięgają 1972 r. w przypadku Grenlandii i 1979 roku dla Antarktydy.

Według wyników od lat 70. XX wieku Grenlandia i Antarktyda straciły aż 11 bilionów ton lodu, co spowodowało wzrost globalnego poziomu mórz o ponad trzy centymetry.

Utrata lodu na Grenlandii odpowiadała za wzrost poziomu mórz o 1,81 cm, a na Antarktydzie – o 1,33 cm.

Latem topnienie czap lodowych na Grenlandii tworzy rzeki. (Fot. Patrick ROBERT/Corbis via Getty Images)

Grenlandia i Antarktyda odpowiadają obecnie za około jedną czwartą globalnego wzrostu poziomu mórz.

Od lat 90. tempo utraty lodu zaczęło gwałtownie rosnąć – podkreślają badacze. Grenlandia, która w latach 70. była bliska stanu lodowej równowagi, w latach 80. traciła około 60 mld ton lodu rocznie, a w latach 2010–2019 już 264 mld ton rocznie. W tej ostatniej dekadzie wielokrotnie dochodziło do wyjątkowo intensywnego letniego topnienia.

Podobny trend widać na Antarktydzie – roczne straty lodu wzrosły z około 48 mld ton w latach 80. do 202 mld ton w latach 2010–2019.

Badacze wyjaśniają jednak, że nie chodzi wyłącznie o topnienie lodu na powierzchni – lodowce płyną coraz szybciej, transportując ogromne ilości lodu bezpośrednio do oceanu.

Ponad cztery piąte utraconego lodu trafiło do oceanu za sprawą właśnie przyspieszających lodowców.

Na Antarktydzie zmiany klimatyczne mają już widoczne konsekwencje, na które naukowcy próbują znaleźć odpowiedź. (Fot. MATHILDE BELLENGER/AFP via Getty Images)

"Dzięki sięgnięciu do danych z lat 70. możemy teraz zobaczyć, jak pokrywy lodowe zmieniały się na przestrzeni pół wieku" – podkreśla kierująca badaniem Ines Otosaka z Northumbria University (Anglia).

"Nieco ponad trzy centymetry wzrostu poziomu mórz może wydawać się niewielką wartością, ale oznacza to, że dodatkowe 6–9 milionów ludzi jest narażonych na powodzie przybrzeżne i erozję wybrzeży. Ponieważ w nadchodzących dekadach pokrywy lodowe mają stracić znacznie więcej lodu, globalne oceny, takie jak IMBIE, są kluczowe dla ochrony społeczności dotkniętych zmianą klimatu" – dodaje jeden z ekspertów, założyciel IMBIE, Andrew Shepherd, również z Northumbria University.

Badanie pokazało też jednak, że w ostatnich latach, między 2020 a 2023 rokiem, ogólne tempo utraty lodu spadło. Na Antarktydzie wyjątkowo obfite opady śniegu we wschodniej części kontynentu zwiększyły masę lodu na tyle, że częściowo zrównoważyły straty powodowane przez lodowce w innych regionach. Z kolei na Grenlandii seria stosunkowo łagodnych lat wyraźnie ograniczyła topnienie powierzchniowe, mniej więcej o połowę zmniejszając ilość traconego w ten sposób lodu.

Jak jednak podkreślają eksperci, to krótkotrwałe zjawisko, które nie przekłada się na długofalowy trend.

Dodają, że reakcja lodowców na ocieplający się klimat jest największym pojedynczym źródłem niepewności w prognozach – po uwzględnieniu ryzyka destabilizacji pokryw lodowych najwyższe szacunki globalnego wzrostu poziomu mórz do 2150 roku rosną 2,6-krotnie.

Badania takie jak właśnie przedstawione to więc klucz do tworzenia bardziej dokładnych prognoz.

Naukowcy duże nadzieje wiążą z przyszłymi misjami. "W nadchodzących latach nowe misje, takie jak CRISTAL i ROSE-L, będą miały kluczowe znaczenie dla kontynuowania tych badań. Umożliwią bardziej zaawansowane monitorowanie szybkich zmian zachodzących obecnie w pokrywach lodowych i pomogą lepiej zrozumieć zmieniający się system klimatyczny, w którym nie można już wykluczyć nagłych i nieodwracalnych zmian" – mówi Diego Fernandez z Applications and Climate Department w ESA.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.2133
+0.0021
EUR
4.3685
+0.0044
USD
3.8886
-0.0003
CHF
4.7424
+0.0257
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu