Szef MI5: 25 lat po 9/11 Wielka Brytania mierzy się z "gorszym z dwóch światów"
W dzisiejszym felietonie na łamach dziennika "The Independent" dyrektor generalny brytyjskiej służby bezpieczeństwa podkreślił konieczność dostosowania się do "wyraźnie odmiennych" zagrożeń niż te, z którymi świat mierzył się 11 września 2001 roku.
Stwierdził, że bezpieczeństwo państwa musi być traktowane jako "wspólne narodowe przedsięwzięcie", ponieważ ofiarom zamachów 9/11 winni jesteśmy "przygotowanie, odporność oraz odwagę do wdrażania zmian".
"Musimy oprzeć się pokusie podziwiania mechanizmów obronnych, które zbudowaliśmy wczoraj, i zamiast tego zacząć budować te, których będziemy potrzebować jutro" – napisał.
McCallum, który został powołany na stanowisko dyrektora generalnego w 2020 roku i spędził w służbach ponad 25 lat, przyznał, że jest dumny z pracy, jaką MI5 wykonało w celu rozbicia Al-Kaidy w następstwie wydarzeń z 11 września.
Zwrócił uwagę na "nieustanną adaptację", która stanowiła fundament tamtej odpowiedzi i która pozostaje kluczowa w obliczu "jeszcze bardziej skomplikowanych" wyzwań lat 20. XXI wieku.
Szef MI5 nie zagłębiał się w temat kontrowersyjnej wojny w Afganistanie, która nastąpiła po zamachach pod wodzą sił USA i Wielkiej Brytanii, ograniczając się do stwierdzenia, że polityka zagraniczna jest "trudniejsza, niż uważa wielu komentatorów". Dodał również, że obecne zdolności operacyjne Al-Kaidy stanowią zaledwie "ułamek" tego, czym dysponowała w 2001 roku.
Przechodząc do współczesnych zagrożeń, McCallum wspomniał o niedawnych atakach na synagogi w Wielkiej Brytanii oraz o tym, że wiele "zasobów, systemów i usług, które są obecnie zagrożone", należy do sektora prywatnego, a nie do struktur państwowych.
"Tuż po zakończeniu zimnej wojny dyrektor CIA James Woolsey mówił o tym, że Zachód 'zgładził wielkiego smoka', ale teraz musi stawić czoła 'oszałamiającej różnorodności jadowitych węży'. Nawiązując do słów Davida Kilcullena, mierzymy się dziś z gorszym z dwóch światów: smoki powróciły, a węże nie zniknęły" - napisał szef MI5.
W nowoczesnej terminologii wywiadowczej "smoki" to potężne, autorytarne państwa dążące do zmiany globalnego układu sił (Rosja, Chiny, Korea Płn.), a "węże" to rozproszone organizacje niepaństwowe (np. Al-Kaida i ISIS).
Dodał na koniec: "Koszmar 11 września nigdy mnie nie opuści. To, co towarzyszy mi każdego dnia, 25 lat później, to nieustanna odpowiedzialność MI5 za ciągłe i jeszcze szybsze dostosowywanie się do zmian, w miarę jak staramy się wzmacniać odporność Wielkiej Brytanii – obecnie zarówno na smoki, jak i na węże".