W UK opracowano domowy test moczu wykrywający raka pęcherza. Ma ponad 90 proc. dokładności
Jak informuje pismo "European Urology Oncology", specjaliści z University of Birmingham sprawdzili skuteczność testu na grupie prawie 1 000 pacjentów. Wykazał on wyjątkowo dużą wiarygodność, gdyż wynik negatywny daje 99 proc. gwarancję, że nie doszło do rozwoju raka pęcherza.
Z kolei guza złośliwego pęcherza wykrywa on z 92 proc. dokładnością. Potrzebne są jednak dalsze potwierdzające to badania.
Test wykrywa fragmenty DNA, jakie z guza pęcherza mogą przenikać do moczu. Potrafi zdiagnozować ponad 450 związanych z tym nowotworem mutacji genetycznych. Badanie opracowali specjaliści z University of Birmingham, ale jego właścicielem jest obecnie firma Nanocus.
Brytyjscy specjaliści uważają, że test moczu o nazwie Galeas pozwoli wcześniej wykryć niektóre guzy złośliwe pęcherza, jak i usprawnić badanie cystoskopii, polegające na wprowadzeniu przez cewkę moczową do pęcherza cienkiego wziernika (cystoskopu) z kamerą.
Pozwala ono dokładnie obejrzeć pęcherz i pobrać wycinek tkanki do badania histopatologicznego, a nawet usunąć małe guzki. Badanie wykonywane jest w znieczuleniu miejscowym.
W Wielkiej Brytanii co roku wykonuje się ponad 300 tys. cystoskopii i w niektórych regionach część pacjentów musi czekać w kolejce na jego wykonanie. Test moczu nie zastąpi cystoskopii, ale może wykazać, którzy z pacjentów powinni być zbadani w pierwszej kolejności. W razie wykrycia nowotworu złośliwego, wczesne rozpoczęcie leczenia znacznie zwiększa szansa przeżycia chorego.
Rak pęcherza rozwija się w wewnętrznym nabłonku pęcherza, a pierwszym objawem może być krwiomocz, nie wywołujący żadnych dolegliwości bólowych. Mogą występować także częstomocz, silne parcie na pęcherz oraz ból lub pieczenie podczas oddawania moczu.
Inne dolegliwości, takie jak ból w podbrzuszu, okolicy lędźwiowej lub miednicy, a także osłabienie i utrata masy ciała, świadczą już o bardziej zaawansowanej postaci choroby.
W Polsce raka pęcherza co roku wykrywa się u 8-8,5 tys. osób, głównie u mężczyzn, na których przypada ponad 70 proc. zachorowań. Najczęściej są oni w wieku ponad 60 lat. Według danych e-Zdrowie, w 2025 r. badanie cystoskopii wykonano w naszym kraju u 121 tys. osób.