Tańsza żywność obniżyła inflację w UK. Eksperci ostrzegają, że to tylko chwilowa ulga
Według brytyjskiego Urzędu Statystyk Narodowych (ONS) inflacja w czerwcu wyniosła 2,6 proc. w ujęciu rocznym wobec 2,8 proc. miesiąc wcześniej. Do spadku wskaźnika przyczyniły się przede wszystkim niższe ceny żywności i paliw.
Ceny żywności oraz napojów bezalkoholowych obniżyły się w czerwcu o 0,2 proc. w porównaniu z majem. Najbardziej potaniały cukier, czekolada i wyroby cukiernicze. W skali roku spadły także ceny niektórych produktów, m.in. pizzy, quiche oraz margaryny, a tempo wzrostu cen wołowiny i podrobów wyraźnie wyhamowało.
Brytyjskie Konsorcjum Handlu Detalicznego (BRC) oceniło, że niższy wskaźnik inflacji żywności jest efektem ostrej konkurencji cenowej między sieciami supermarketów, które starają się przyciągnąć klientów letnimi promocjami.
Na obniżenie inflacji wpłynęły również spadające ceny paliw, zwłaszcza oleju napędowego, a także sezonowe wyprzedaże odzieży. Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, że skutki wzrostu napięcia na Bliskim Wschodzie mogą być jeszcze niewidoczne, ponieważ zmiany cen żywności są odczuwalne z opóźnieniem wynikającym z funkcjonowania łańcuchów dostaw.
Analitycy przewidują jednak, że czerwcowy odczyt może okazać się najniższy w tym roku. Wzrost cen energii oraz drożejąca ropa naftowa mogą ponownie zwiększyć inflację w kolejnych miesiącach.
Nowy premier Andy Burnham zapowiedział, że walka z wysokimi kosztami życia będzie jednym z priorytetów jego rządu. Dzisiaj ogłoszono, że od stycznia maksymalna cena jednorazowego biletu autobusowego w Anglii ponownie wyniesie 2 funty. Wcześniej premier zapowiedział również zniesienie od października do końca roku podatku VAT od rachunków za energię elektryczną.
Minister finansów John Healey ocenił, że oba rozwiązania mają jednocześnie ograniczać presję inflacyjną i pomagać gospodarstwom domowym w pokrywaniu podstawowych wydatków.
Mimo że inflacja nadal pozostaje powyżej celu Banku Anglii wynoszącego 2 proc., ekonomiści nie spodziewają się podwyżki stóp procentowych podczas najbliższego posiedzenia banku centralnego. Ich zdaniem decydenci najpierw będą chcieli ocenić skutki działań nowego rządu.
Eksperci ostrzegają jednak, że utrzymujące się wysokie ceny energii mogą w dłuższej perspektywie ponownie zwiększyć presję inflacyjną, przełożyć się na wzrost kosztów finansowania oraz wyższe oprocentowanie kredytów hipotecznych.