Ukraina otrzymała systemy HIMARS w ramach międzynarodowych programów pomocy wojskowej. Na zdj. moment wystrzelenia rakiety HIMARS w obwodzie donieckim na Ukrainie. (Fot. Serhii Mykhalchuk/Global Images Ukraine via Getty Images)

Europa obawia się, że USA nie będą w stanie dostarczać uzbrojenia sojusznikom

W Europie narastają obawy, że amerykański przemysł nie jest już w stanie dostarczać broni obiecanej sojusznikom z NATO. Amerykańskie zapasy uległy wyczerpaniu w wyniku konfliktów na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie - podaje dzisiaj brytyjski dziennik "Guardian".

Jak pisze gazeta, toczące się konflikty wyczerpały zapasy pocisków, co zmusza sojuszników do rozważania nowych sposobów na uzbrojenie się i zapewnienie sobie obrony. Jednocześnie zapowiada, że podczas spotkania przywódców NATO w Turcji USA planują poruszyć kwestię europejskich wydatków na obronę.

"Guardian" przypomina, że w tym roku Stany Zjednoczone opóźniły lub odwołały dostawy szeregu kluczowych partii uzbrojenia do krajów europejskich, w tym pocisków manewrujących typu Tomahawk, mobilnych wyrzutni rakietowych HIMARS oraz krytycznie potrzebnych pocisków Patriot Advanced Capability-3 (PAC-3).

Według szacunków ponad połowa tych rakiet została zużyta w pierwszym miesiącu wojny z Iranem. Są one kluczowe dla przeciwdziałania zagrożeniu atakami rakietowymi na Ukrainie i byłyby również potrzebne do obrony Europy w przypadku konfliktu zbrojnego z Rosją.

Stany Zjednoczone zażądały od sojuszników zwiększenia wydatków na obronę do 5 proc. PKB oraz przeznaczenia znacznej części tych środków na zakupy amerykańskiej broni. (Fot. Getty Images)

Po poniedziałkowym zmasowanym ataku Rosji na Ukrainę prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył, że obronie powietrznej nie udało się przechwycić ok. 23 rakiet.

"Powodem tego jest właśnie niewystarczająca podaż pocisków przechwytujących" – napisał Zełenski. "Bardzo ważne jest, by zwłaszcza Ameryka i nasi europejscy partnerzy wyszli ze szczytu NATO w Ankarze z decyzjami, dotyczącymi wsparcia naszej obrony powietrznej, a tym samym - ochrony życia zwykłych ludzi" - apelował.

Dziennik zauważył, że niedobory te wywołały wzburzenie w europejskich stolicach. Choć w Europie po cichu wrzało, rządy unikały otwartego sporu z administracją Trumpa, by nie dopuścić do głębszego kryzysu w relacjach transatlantyckich

"Na tę sytuację wpływa jednocześnie pięć lub sześć problemów" – stwierdził jeden z europejskich dyplomatów, odnosząc się do kurczenia się zapasów, co jest spowodowane konfliktem z Iranem i wojną Rosji przeciwko Ukrainie, dążeniem Waszyngtonu do przeniesienia zasobów obronnych z Europy do Azji oraz faktem, że uzupełniane zapasy pocisków przechwytujących są wysyłane w pierwszej kolejności do sojuszników takich jak Izrael.

"Wiemy, że nie jesteśmy klientem numer jeden" - skonstatował.

Stany Zjednoczone zażądały od sojuszników zwiększenia wydatków na obronę do 5 proc. PKB oraz przeznaczenia znacznej części tych środków na zakupy amerykańskiej broni. "Guardian" zauważa jednak, że pojawiają się pytania, czy dalsze inwestycje w amerykańską broń, również nowej generacji, zostaną zrealizowane.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0069
+0.0075
EUR
4.2872
+0.0015
USD
3.7540
+0.0120
CHF
4.6610
-0.0019
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu