Rzadka kopia Deklaracji Niepodległości USA znaleziona w londyńskich archiwach
Od XVIII wieku dokument zbierał kurz na półkach w archiwach, opisany w katalogu jako "kolejny dokument". Dopiero w tym roku wolontariusz Michael Scurr przyjrzał mu się bliżej i odkrył historyczny skarb. BBC opowiadał, że poczuł "motylki w brzuchu", gdy tylko zorientował się, co właśnie odnalazł.
To jeden z 11 zachowanych do dziś egzemplarzy wczesnej partii deklaracji, tzw. druku z Exeter w stanie New Hampshire. Został on sporządzony między 16 a 19 lipca 1776 roku, kilka dni po przyjęciu deklaracji w Filadelfii.
Według archiwistów z Kew brytyjska kopia jest jedyną znaną częścią tej partii, którą znaleźć można poza granicami Stanów Zjednoczonych.
Unikalność dokumentu podkreśla fakt, że drukując go rewolucjoniści nie myśleli wcale o potomnych. Drukowali deklarację tak szybko, jak się da, by wieść o rewolucji rozprzestrzeniała się jak najszybciej. Używali więc tanich i nietrwałych materiałów.
Egzemplarz trafił do brytyjskich akt po tym, jak okręt Królewskiej Marynarki HMS Raisonable zarekwirował go podczas przejmowania okrętu korsarskiego Dalton w grudniu 1776 r.
Deklarację odnaleziono w maju. Przechodzi teraz renowację. Znalezisko ogłoszono w piątek, na dzień przed obchodami 250 rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych.
Dokument będzie można wkrótce obejrzeć. Dołączy do obiektów składających się na trwającą od tygodnia wystawę "Rewolucja 250" w Archiwach Narodowych.