Awantura na jedynej w Europie plaży, gdzie mur oddziela kobiety od mężczyzn
"Pedocin" - to potoczna nazwa kąpieliska w centrum Triestu; ostatniego w Europie, gdzie mężczyźni opalają się i kąpią osobno oddzieleni od kobiet z dziećmi wchodzącym w morze murem wysokości trzech metrów.
Już sama ta nazwa jest żartobliwa i pochodzi od słowa "pedoco" w dialekcie friulsko-weneckim, które oznacza między innymi: wszystko. To nawiązanie do czasów, gdy była to plaża dla uboższych mieszkańców.
To wyjątkowe miejsce ma ponad 120-letnią tradycję i jest jednym z najbardziej charakterystycznych punktów miasta. Sięgającą czasów Austro-Węgier tradycję osobnego wypoczynku pielęgnują mieszkańcy Triestu i bronią jej jako elementu tożsamości miasta.
Plaża należy do miasta i dlatego w porównaniu z innymi wstęp na nią dalej jest tani: 1,20 euro od osoby.
O obowiązujących tam regułach nie wiedziała lub, jak zaznacza się w relacjach z Triestu, nie chciała wiedzieć para turystów - kobieta i mężczyzna, którzy ulokowali się po stronie dla panów.
Dziennik "Il Messaggero" oraz agencja Ansa relacjonują, że tamtejsza ratowniczka kazała im się rozdzielić i właśnie to wywołało ostrą wymianę zdań, która miała wielu świadków. Nie pomogły ponowne apele o dostosowanie się do panujących tam reguł oraz próby ich wyjaśnienia.
"Żyjecie w średniowieczu. Wasze miasto nie jest włoskie, to miasto seksistowskich buraków, którzy dalej dzielą plażę na część dla mężczyzn i kobiet. To dyskryminacja płci" - krzyczeli pouczeni turyści.
Wybuchła awantura, doszło do przepychanek. Konieczna była interwencja sił porządkowych. Para turystów opuściła plażę.
Dyskusja przeniosła się do portali społecznościowych, w której podniosło się wiele głosów w obronie tradycji Triestu. Pojawiły się też opinie o tym, że mur na plaży to symbol "opresji".