Nowy burmistrz Wenecji proponuje podnieść opłatę za wstęp do miasta do 30-50 euro
Trzeci rok z rzędu w szczycie sezonu turystycznego, od kwietnia do końca lipca, w 60 wybranych dni, zwłaszcza we wszystkie weekendy obowiązuje wymóg opłaty za wstęp do Wenecji, którą muszą wnieść turyści w wieku powyżej 14 lat, przyjeżdżający w godzinach między 8.30 a 16.00.
Obowiązek ten dotyczy wyłącznie osób, które nie zatrzymują się na nocleg w tamtejszym hotelu lub pensjonacie, bo w nich pobierany jest podatek turystyczny wynoszący kilka euro za dobę hotelową.
Pięć euro za wstęp do miasta płacą ci turyści, którzy zgłoszą przyjazd co najmniej na trzy dni wcześniej, a pozostali - 10 euro.
Władze Wenecji argumentują, że celem tego eksperymentalnego rozwiązania, jedynego na świecie, jest lepsze zarządzanie napływem turystów i odpowiednie przygotowanie miejskich usług publicznych, w tym komunikacji, a także ograniczenie skutków tzw. nadmiernej turystyki.
Według władz, główną przyczyną tłumów są właśnie turyści, którzy masowo przyjeżdżają na krótkie zwiedzanie i nie zostają na noc. Kara za brak opłaty wynosi od 50 do 300 euro.
Opłatę za wstęp wprowadził w 2024 roku Simone Venturini jako szef wydziału ds. turystyki w poprzednim zarządzie miasta. Obecnie jako jego nowy burmistrz przedstawił prezydentowi Włoch Sergio Mattarelli propozycję podniesienia tej opłaty w niektóre dni do 30-50 euro - poinformowały miejscowe media.
Przypomina się, że Venturini, który w maju wygrał wybory, podczas kampanii wyborczej proponował podniesienie opłaty za wstęp, by - jak wyjaśnił - była ona bardziej skutecznym narzędziem, zniechęcającym do przyjazdów do Wenecji tylko na kilka godzin.