Co piąty Polak wierzy w suplementy przeciw rakowi. Eksperci ostrzegają przed dezinformacją
Polacy wiedzą, że nowotwory należą do najpoważniejszych zagrożeń zdrowotnych i potrafią wskazać podstawowe czynniki ryzyka zachorowania, jednak w praktyce rzadko korzystają z działań profilaktycznych i badań przesiewowych.
Dodatkowo znaczna część społeczeństwa pozostaje podatna na pseudomedyczne przekazy dotyczące zapobiegania nowotworom – wynika z raportu "Wiedza, postawy i zachowania Polaków w zakresie profilaktyki onkologicznej", przygotowanego przez badaczy Szkoły Zdrowia Publicznego Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego.
Raport powstał na podstawie badania przeprowadzonego w styczniu 2026 r. na reprezentatywnej grupie 1 087 dorosłych mieszkańców Polski. Jego autorzy analizowali poziom wiedzy dotyczącej nowotworów, znajomość czynników ryzyka i objawów alarmowych oraz zachowania związane z profilaktyką onkologiczną.
Badanie wykazało, że tylko 12,7 proc. Polaków ocenia swoją wiedzę o chorobach nowotworowych jako wysoką lub bardzo wysoką. Ponad jedna trzecia badanych uznała natomiast, że posiada niski lub bardzo niski poziom wiedzy na ten temat.
"Nasze badanie ujawnia niepokojący paradoks: Polacy boją się nowotworów, ale nie podejmują działań, które mogłyby ich uchronić. Co piąty respondent wierzy, że suplementy diety chronią przed rakiem, a co szósty – że skuteczne są tzw. detoksy" – wskazała dr hab. Justyna Grudziąż-Sękowska z Zakładu Epidemiologii i Zdrowia Populacyjnego CMKP. Dodała, że zjawisko to jest efektem narastającej dezinformacji zdrowotnej obecnej zwłaszcza w mediach społecznościowych.
Z raportu wynika także, iż najlepiej rozpoznawanym czynnikiem ryzyka nowotworów pozostaje palenie tytoniu, które wskazało blisko 65 proc. respondentów. Ponad 60 proc. badanych wymieniało także predyspozycje genetyczne i nadmierną ekspozycję na promieniowanie UV.
Znacznie mniej osób zdaje sobie sprawę ze znaczenia otyłości, niskiej aktywności fizycznej czy zakażeń niektórymi drobnoustrojami. Nadwagę lub otyłość jako czynnik zwiększający ryzyko nowotworów wskazało jedynie 41,9 proc. badanych.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że świadomość znaczenia badań profilaktycznych nie przekłada się na rzeczywiste uczestnictwo w programach przesiewowych. Według danych NFZ, zgłaszalność do mammografii wynosi około 33 proc., do cytologii około 14 proc., a do badań przesiewowych w kierunku raka jelita grubego około 17–20 proc. uprawnionych osób.
Jednym z najbardziej niepokojących wniosków raportu jest skala podatności na niezweryfikowane naukowo informacje dotyczące profilaktyki nowotworowej. Regularne przyjmowanie suplementów diety jako metodę ochrony przed nowotworami wskazało 20,8 proc. respondentów, a 16,2 proc. wierzy w skuteczność tzw. detoksów, specjalnych soków lub herbat.
Badanie pokazało również wyraźne różnice między kobietami i mężczyznami. Kobiety częściej kontrolują stan zdrowia, mierzą ciśnienie tętnicze, monitorują masę ciała i obserwują zmiany skórne. Wśród mężczyzn szczególnie niski jest odsetek osób wykonujących samobadanie jąder – regularnie robi to jedynie 29,9 proc. badanych.
Autorzy raportu podkreślili, że wobec ponad 180 tys. nowych zachorowań na nowotwory rocznie edukacja zdrowotna powinna stać się jednym z kluczowych elementów polityki zdrowotnej państwa. Ich zdaniem potrzebne są długofalowe działania edukacyjne, walka z dezinformacją oraz skuteczniejsze zachęcanie Polaków do udziału w badaniach przesiewowych i regularnej kontroli stanu zdrowia.