Jeremy Clarkson ma "agresywnego" raka. Brytyjczycy w szoku
Prezenter ujawnił swoją chorobę w wyemitowanych w nocy finałowych odcinkach 5. sezonu programu "Clarkson's Farm" na platformie Prime Video, wywołując lawinę publikacji prasowych, analiz medycznych i reakcji społecznych.
Przed premierą nowych odcinków 66-latek ostrzegł fanów, że seans będzie "trudnym przeżyciem". W programie widzimy, jak Clarkson oswaja się z informacją raku, którego wykryto na "bardzo wczesnym etapie" po diagnozie postawionej w maju 2025 roku.
Piąty sezon był kręcony przez cały 2024 rok na farmie Diddly Squat w Oxfordshire, niedługo po tym, jak Clarkson przeszedł pilny zabieg kardiologiczny, gdy lekarze ostrzegli go, że dzielą go zaledwie dni od zawału serca. W szpitalu John Radcliffe w Oksfordzie założono mu wówczas dwa stenty.
Clarkson zyskał ogromną sławę jako wieloletni prezenter programu "Top Gear" w stacji BBC, zanim przeszedł do prowadzenia hitu "The Grand Tour" na platformie Amazon.
Od momentu premiery w 2021 roku, seria "Farma Clarksona" stała się jednym z największych hitów platformy Amazon Prime Video, dokumentując wyzwania związane z prowadzeniem gospodarstwa Diddly Squat w Oxfordshire.
Clarkson stał się również głośnym obrońcą praw rolników i w listopadzie 2024 roku wziął udział w proteście w Londynie przeciwko rządowym planom wprowadzenia podatku od spadków na grunty rolne.
Informacja o chorobie Clarksona błyskawicznie zdominowała nagłówki BBC News, Sky News czy "The Guardian". Media szczegółowo cytują jego słowa ze szpitalnego łóżka: "Jeśli to wszystko się uda, do zobaczenia w szóstym sezonie. A jeśli nie, to się nie zobaczymy".
Dziennikarze kładą mocny nacisk na fakt, że choć nowotwór wykryto na wczesnym etapie, sam Clarkson opisał go jako "agresywny". Portale takie jak "The Telegraph" czy lokalne dzienniki (np. Manchester Evening News) analizują emocjonalne reakcje współpracowników Clarksona z programu – Kaleba Coopera i Charliego Irelanda – podkreślając, jak bardzo ta scena poruszyła widzów.
Brytyjskie media tradycyjnie wykorzystują chorobę tak znanej postaci do celów edukacyjnych, co w Wielkiej Brytanii nazywa się często "efektem celebryty" (w przeszłości obserwowanym np. po diagnozach Stephena Fry’a czy króla Karola III).
Fundacja Prostate Cancer UK publicznie podziękowała Clarksonowi za otwartość. W oświadczeniach cytowanych przez media dyrektorzy fundacji podkreślają, że jego wyznanie zbuduje "kluczową świadomość" wśród mężczyzn, którzy w UK często ignorują symptomy lub boją się badań.