Lider Partii Zielonych: "Żywność w UK jest zbyt tania"
Lider Partii Zielonych argumentował, że warzywa sprzedawane za zaledwie 7 pensów są dowodem na to, że ktoś jest wyzyskiwany w brytyjskim łańcuchu dostaw żywności.
W przemówieniu wygłoszonym w poniedziałek przed związkiem zawodowym sektora spożywczego oskarżył kierownictwo supermarketów o osiąganie rekordowych zysków kosztem niedostatecznie wynagradzanych pracowników.
Jednocześnie zaapelował o zaostrzenie regulacji dotyczących supermarketów, twierdząc, że dotychczas sektor ten "nie był wystarczająco regulowany" i wykorzystuje zarówno pracowników sklepów, jak i rolników oraz pracowników rolnych.
Lider Zielonych opowiedział się również za podniesieniem płacy minimalnej do 15 funtów za godzinę oraz za wprowadzeniem zasady stosunku wynagrodzeń 10:1, która ograniczałaby różnicę między zarobkami najwyżej opłacanych menedżerów a najniżej wynagradzanymi pracownikami.
Wypowiedzi polityka pojawiły się w czasie trwającej debaty o kosztach życia i cenach żywności w UK. W ostatnich tygodniach kontrowersje wzbudziły również propozycje ograniczenia cen podstawowych produktów spożywczych.
Pomysł wprowadzenia limitów cenowych na artykuły takie jak chleb, mleko czy jajka spotkał się z ostrą krytyką przedstawicieli branży handlowej. Szef Marks & Spencer Stuart Machin określił takie rozwiązania jako całkowicie niedorzeczne.
Przedstawiciele sektora detalicznego odrzucili również tezę, że niskie ceny warzyw są dowodem na wyzysk. Zwracają uwagę, że promocje pomagają klientom w stosowaniu zdrowej i przystępnej cenowo diety.
Spór ten pokazuje jednak rosnące upolitycznienie kwestii cen w sytuacji, gdy warunki życia pogarszają się pod wpływem gwałtownie rosnących kosztów energii.
Brytyjskie supermarkety wielokrotnie obniżały ceny warzyw do jednocyfrowych kwot w pensach w ramach sezonowych promocji lub w sytuacjach wyjątkowo obfitych zbiorów. Sieci Aldi i Morrisons oferowały między innymi marchew, pasternak i brukiew za zaledwie 4 pensy.
Z kolei organizacje producentów rolnych już wcześniej ostrzegały, że brytyjski model taniej żywności jest nie do utrzymania w dłuższej perspektywie. Podczas konferencji National Farmers' Union na początku tego roku producenci rolni oskarżali supermarkety o napędzanie "wyścigu cenowego", który zagraża przyszłości krajowej produkcji żywności.
Polanski argumentował, że politycy zbyt często traktują rynek produkcji żywności jako coś pozostającego poza ich kontrolą i że rząd powinien odgrywać bardziej aktywną rolę w kształtowaniu tego systemu.