Afryka: Liberia, Wybrzeże Kości Słoniowej i Ghana najbardziej zagrożone małpią ospą
Choć liczby nie są szokujące na tle niemal 19 tys. przypadków, zarejestrowanych od początku roku w 13 krajach Afryki, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego Liberii (NPHIL) poinformował wczoraj o "wybuchu wirusa ospy małpiej w całym kraju", ostrzegając przed możliwą epidemią.
Tak też sytuację określiło Regionalne Centrum Nadzoru i Kontroli Chorób ECOWAS-u, obawiając się powtórki sytuacji z lat 2014-2015, gdy tą częścią Afryki wstrząsnęła epidemia wirusa eboli, w wyniku której zmarło w trzech krajach: Liberii, Gwinei i Sierra Leone ponad 11 tys. ludzi.
Podobnie jak przed dekadą wciąż problemem w Afryce jest brak personelu medycznego. W nieco ponad 5-milionowej Liberii jest około 900 lekarzy, z czego większość praktykuje w stołecznej Monrowii.
Liberia, Côte d'Ivoire, Ghana Now Mpox Hot-Zones @Libobserver: https://t.co/SIh6jsagNT #Liberia pic.twitter.com/tdopo8u94v
— allAfrica.com (@allafrica) August 19, 2024
W sąsiednich krajach jest równie źle – w Sierra Leone na 100 tys. mieszkańców przypada 3 lekarzy, na Wybrzeżu Kości Słoniowej 2,3, a w Gwinei 0,8.
We wszystkich tych krajach publikowane są obecnie w mediach zalecenia, by "ciągle myć ręce, unikać seksu z osobami podejrzanymi o występowanie objawów ospy małpiej, unikać kontaktu ze zwierzętami oraz zgłaszać się do najbliższej placówki medycznej w przypadku wystąpienia lub zaobserwowania któregokolwiek z objawów tej wirusowej choroby".
Zarówno Afrykańskie Centra Kontroli Chorób, jak i Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiły w minionym tygodniu małpią ospę stanem zagrożenia zdrowia publicznego w zakresie bezpieczeństwa kontynentalnego.
Poinformowały też, że liczba przypadków wzrosła o 160 procent w 2024 r. w porównaniu z tym samym okresem w zeszłym roku.