Sabalenka to face Rybakina in Melbourne final
Dla 27-letniej Białorusinki to czwarty z rzędu finał w Melbourne. W poprzednich dwóch edycjach (2023 i 2024) triumfowała tylko w 2023 roku, a w ubiegłym sezonie przegrała decydujący mecz z Madison Keys.
W pierwszym secie meczu ze Switoliną jedyna warta uwagi sytuacja miała miejsce w czwartym gemie. Sędzina stołkowa przerwała akcję i przyznała punkt Ukraince, bo jej zdaniem Sabalenka nie wydała normalnego dźwięku przy uderzeniu piłki.
Słynąca z jęknięć przy zagraniach Białorusinka następnie upewniła się, że może wydać z siebie jeden, nawet długi dźwięk, ale nie mogą to być dwa krótsze przedzielone pauzą.
Drugi set zaczął się od prowadzenia Switoliny 2:0, ale szybko wszystko wróciło do przewidywanego scenariusza. Sabalenka wygrała pięć gemów z rzędu, a niewiele później zameldowała się w finale, wygrywając z wynikiem 6:2, 6:3.
Z kolei Rybakina wraca do finału po trzech latach. W półfinale z Pegulą zacięty drugi set rozstrzygnął tie-break, w którym Kazaszka zachowała zimną krew i wykorzystała swoje okazje. Wynik meczu to 6:3, 7:6 (9-7).
Po drodze do finału wyeliminowała w ćwierćfinale wiceliderkę rankingu, Igę Świątek, podobnie jak w 2023 roku, co pokazuje jej wyjątkową skuteczność w Melbourne.
Finał Australian Open zaplanowano na jutro. Bez względu na wynik, Rybakina awansuje w najnowszym notowaniu światowego rankingu na trzecie miejsce, a Sabalenka ma szansę na utrzymanie pozycji liderki.
Czytaj więcej:
Australian Open: Świątek odpadła w ćwierćfinale
Australian Open: Zieliński odpadł w półfinale debla





























