2026 Olympics: Poland wins second medal! Silver for our speed skater
Pochodzący z rosyjskiego Jekaterynburga panczenista przyjechał do Polski we wrześniu 2023 roku. Przed rokiem w debiucie w biało-czerwonych barwach wywalczył dwa brązowe medale mistrzostw świata, a w sierpniu odebrał akt nadania polskiego obywatelstwa, co otworzyło mu możliwość startu olimpijskiego.
W Mediolanie uzyskał 12.39,08 - czas znacznie gorszy od rekordu Polski (12.28,05), który sam ustanowił w grudniu, ale to wystarczyło do podium. Przegrał tylko z 19-letnim Czechem Metodejem Jilkiem (12.33,43). Trzeci był Holender Jorrit Bergsma.
Semirunnij podziękował za zaufanie prezydentowi i działaczom Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego, trenerom, kibicom, wszystkim, którzy mu pomogli i pomagają w realizacji marzeń w nowej ojczyźnie.
"Dziękuję, że we mnie uwierzyli, to dużo dla mnie znaczy. Mam nadzieję, że to dla Polski też dużo znaczy, że nie rzucam słów na wiatr. Powiedziałem, że zrobię ten medal - no i zrobiłem. Mam paszport, ale kiedy jeszcze słyszę, jak mi mówią, że jesteś nasz, to czuję, że jestem w domu" - podsumował.
Trener panczenisty Roland Cieślak przyznał, że stresował się do końcowych rozstrzygnięć rywalizacji na mediolańskim lodzie, choć na co dzień praca z młodym podopiecznym nie stwarza żadnych sytuacji stresowych.
"Takiego zawodnika życzę każdemu trenerowi. To perfekcjonista na treningu i poza nim. Potrafi się cieszyć sportem" - ocenił.
Pozostali biało-czerwoni nie dali w piątek polskim kibicom powodów do radości. W biathlonowym biegu na 10 km najlepszy z reprezentantów Jan Guńka był 29., Grzegorz Galica zajął 37. miejsce, Konrad Badacz 57., a Marcin Zawół 69. Wygrał Francuz Quentin Fillon Maillet.
Czytaj więcej:
Igrzyska 2026: Srebrny medal Tomasiaka w skokach narciarskich





























