Ponad 100 fotografii wszechświata w Londynie
Kratery i doliny Księżyca, powierzchnia Słońca, pierścienie Saturna - fotografie pozwalają się przenieść między innymi w te miejsca.
"Mamy tu odlegle galaktyki, całe miasta gwiazd, których światło potrzebuje milionów lat, by do nas dotrzeć. Z drugiej strony są też obiekty z naszego Układu Słonecznego. W skali wszechświata leżą więc w gruncie rzeczy tuż za naszym progiem" - podkreślił Greg Brown, astronom Obserwatorium w Greenwich i juror konkursu.
W kategorii otwartej, nagradzającej połączenie sztuki i nauki, zwyciężyła praca "Astronomia odwrócona: matka" Polaka, Pawła Wawrzyniaka. Przez około trzy minuty wystawiał on analogowy film bezpośrednio na promieniowanie słoneczne, pozwalając światłu fizycznie oddziaływać na materiał.
"Interesuje mnie relacja między gwiazdą a materią obrazu" - wytłumaczył artysta, cytowany na stronie muzeum.
Zwycięska fotografia przedstawia odległy od nas o 650 milionów lat świetlnych obłok pyłu i gazu. To Mgławica Rekin (Shark Nebula) położona w gwiazdozbiorze Cefeusza. Odległość sprawiła, że ekspozycja fotografii trwała dwie doby, ale barwy – rdzawa czerwień i prześwitujący gdzieniegdzie błękit – zaskakują ostrością.
"Niezwykłe w tym zdjęciu jest to, jak wiele szczegółów tych obłoków gazu możemy zobaczyć. Wyglądają niemal jak pajęcze nici albo jedwabne pasma gazu" – podkreślił Greg Brown.
"Zestawienie oceanicznego drapieżnika przemierzającego niebo nad pustynią Kuwejtu jest dla mnie czymś bardzo poetyckim. To właśnie po raz pierwszy przyciągnęło mnie do tego niezwykłego obszaru nieba. Dla mnie to idealne połączenie mojej miłości do Wszechświata i do pustyń moich przodków" - stwierdził autor fotografii Ali Alobaidly, cytowany w oświadczeniu obserwatorium.
(Fot. A. Chodakowska/Londynek.net)
Wystawa w Muzeum Morskim (National Maritime Museum) jest biletowana i potrwa do 2 sierpnia 2027 roku.