Trzyminutowy limit przytuleń na lotnisku w Nowej Zelandii
Doniesienia o kontrowersyjnej zasadzie wprowadzonej na lotnisku w Dunedin trafiły na czołówki serwisów informacyjnych na świecie. "New York Post" ocenił wprowadzenie nowej reguły na lotnisku jako "nieludzkie", a CNN umieścił nagłówek "Łap lot, nie uczucia".
Sama dyrekcja lotniska tłumaczy, że trzyminutowy limit przytuleń ma usprawnić ruch pasażerów i zwiększyć bezpieczeństwo wokół terminalu. Zastrzega, że jeśli ktoś chciałby dłużej pożegnać się z bliskimi, może to zrobić na parkingu.
A New Zealand airport has imposed a three-minute goodbye hug limit https://t.co/fcb4A9v8nW
— TIME (@TIME) October 22, 2024
Dyrektor lotniska, Daniel De Bono w rozmowie z nowozelandzką stacją radiową RNZ stwierdził, że sam jest "entuzjastą przytulania się". Przytoczył wyniki badań naukowych, które mówią, że wystarczy 20-sekundowe wzięcie kogoś w objęcia, aby w ciele zaczęła wydzielać się oksytocyna, zwana hormonem szczęścia.
De Bono zapowiedział, że na lotnisku nie pojawią się specjalne jednostki policji nadzorujące przestrzegania nowej zasady, ale pracownicy mogą uprzejmie prosić osoby pozostające zbyt długo na lotnisku o przejście na parking.
"Nie jesteśmy tu po to, żeby mówić ludziom, jak długo powinni się przytulać, raczej chcemy przekazać im: idźcie dalej i dajcie przestrzeń innym" – dodał.