Teorie spiskowe na Wyspach znalazły wielu odbiorców, choć one same znacznie się od siebie różnią. (Fot. Getty Images)

25 proc. mieszkańców UK uważa, że pandemia koronawirusa nie miała miejsca

Co 4. mieszkaniec Wielkiej Brytanii jest zdania, że pandemia koronawirusa była "mistyfikacją" - wynika z nowego badania dotyczącego teorii spiskowych zleconego przez King's College London (KCL). To samo badanie wykazało także rosnące przyzwolenie na przemoc "jako sposób walki z rzekomymi spiskami".

Wielka Brytania jest domem dla milionów zwolenników teorii spiskowych, i to większym niż zdajemy sami sobie z tego sprawę - donosi "Guardian". Jako dowód gazeta podaje statystyki, z których wynika, iż co 4. mieszkaniec nie wierzy w pandemię koronawirusa.

Około jedna trzecia brytyjskiej populacji jest przekonana, że obecny kryzys związany z kosztami życia to "rządowy spisek mający na celu kontrolowanie społeczeństwa". Podobna liczba badanych uważa, że tzw. 15-minutowe miasta (projekt mający na celu zwiększenie podróży pieszych i rowerowych po dzielnicy - przyp. red.) to "krok w kierunku pełnej inwigilacji ze strony rządu".

W jaki sposób walczyć z dezinformacją w społeczeństwie? (Fot. Getty Images)

Co więcej, również co 3. mieszkaniec jest przekonany, że w Wielkiej Brytanii trwa obecnie "wielka wymiana". Idea ta zakłada wysiłki rządu, aby wymienić wszystkich mieszkańców o białym kolorze skóry na takich, który mają jakikolwiek inny.  

Ustalenia z raportu - opublikowane w przededniu opublikowania pierwszego publicznego dochodzenia w sprawie pandemii, która tylko w Wielkiej Brytanii uśmierciła ponad 227 tys. osób - podkreśliły wiodącą rolę mediów społecznościowych w propagowaniu teorii spiskowych.

Problem ma naturę globalną. I tak dziś np. mieszkańcy wielu krajów świata - w tym Polski - mogą dowiedzieć się na TikToku, iż w Londynie nie ma możliwości zakupu mięsa powyżej określonej ilości. Informacje te opatrzone są często filmikami z wnętrza bezkasowego sklepu Amazon Fresh, na którym kamery - odpowiadające za naliczanie kupowanych produktów - przedstawiane są jako "narzędzia do kontroli gramatury mięsa", a bramki przed sklepem - jako punkty kontroli uniemożliwiające wyjście.

Poza YouTube, Facebookiem i TikTokiem zwrócono uwagę na dominującą rolę mediów opierających swoją działalność na promocji teorii spiskowych. Mowa m.in. o stronach internetowych 21st Century Wire, The Light, The Expose i Breitbart.

Zwolennicy teorii spiskowych czerpią swoje informacje z mediów społecznościowych. (Fot. Getty Images)

W raporcie wskazano, że 1 na 7 osób (ok. 6 mln dorosłych mieszkańców Wielkiej Brytanii) uważa, że "uzasadnioną odpowiedzią na spiski jest przemoc".

"Protest jest kluczowym elementem zdrowej demokracji i ludzie będą mieć czasem uzasadnione obawy co do motywacji działań rządu i innych, ale niepokojące są próby uzasadniania stosowania przemocy" - ocenił prof. Bobby Duffy z KCL.

W raporcie wskazano także na popularność teorii spiskowej, która zakłada, iż rząd planuje wycofać gotówkę z kraju i zastąpić ją cyfrowym funtem. Inną popularną jest ta, że zamachy w Manchesterze w trakcie koncertu Ariany Grande były inscenizacją przeprowadzoną przez Downing Street.
 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.2133
+0.0021
EUR
4.3685
+0.0044
USD
3.8886
-0.0003
CHF
4.7424
+0.0257
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu