Turniej WTA w Wuhan: Świątek pokonała Li i zagra z Chwalińską w półfinale
Jako pierwsza z biało-czerwonych w ćwierćfinale walczyła w piątek rozstawiona z numerem 16. Chwalińska, która po trwającym ponad dwie i pół godziny, zaciętym boju pokonała Greczynkę Marię Sakkari 6:0, 3:6, 7:5 i po raz pierwszy awansowała do półfinału turnieju rangi 1000.
"To była bardzo ciężka bitwa, taki fizyczny mecz. Oczywiście, tego się spodziewałam przeciwko Marii. Nasze poprzednie spotkania też takie były. Jestem bardzo zadowolona" — przyznała w rozmowie na korcie Chwalińska, która w niedzielę skończyła 25 lat.
Wówczas nie wiedziała jeszcze, czy jej następną rywalką będzie jej rodaczka, rówieśniczka i deblowa partnerka z czasów juniorskich, czy też Amerykanka Ann Li. Była liderka światowego rankingu, rozstawiona w Chinach z numerem siódmym, pokazała swoją wyższość w ciągu niewiele ponad półtorej godziny.
Pierwszy set zaczął się od przełamania rywalki przez Świątek, co mogło sugerować, że faworytka szybko upora się z 31. w światowym rankingu Li. Kolejne gemy już takim przekonaniem zachwiały, bo z minuty na minutę Amerykanka chińskiego pochodzenia coraz bardziej nawiązywała do poziomu, który pozwolił jej wyeliminować w 2. rundzie najwyżej rozstawioną Białorusinkę Arynę Sabalenkę.
Li była bliska odrobienia przełamania w 10. gemie, ale Świątek obroniła trzy break pointy i po blisko godzinie gry objęła prowadzenie.
W drugiej partii różnica poziomów była już wyraźniejsza. Tym razem Polce już ani razu nie groziło przełamanie, a sama wykorzystała trzy break pointy, w tym piłkę kończącą mecz w siódmym gemie.
W drugiej parze półfinałowej spotkają się Łotyszka Jelena Ostapenko, prowadzona przez trenera Piotra Sierzputowskiego, oraz 170. w światowym rankingu Brytyjka Sonay Kartal.
Jako pierwsze, około godz. 10 czasu UK, na kort wyjdą w sobotę Ostapenko i Kartal. "Polskie derby" rozpoczną się po zakończeniu pierwszego półfinału, czyli około 12.
"To świetnie, że mamy dwie polskie tenisistki w półfinale. To wiele znaczy dla polskiego tenisa. Cieszą mnie sukcesy Mai, bez wątpienia poprawiła swoją grę w tym roku. Czekam z niecierpliwością na ten mecz. Dziś skupię się na odpoczynku i przygotowaniach i będę gotowa" — zapewniła Świątek.
Koleżanki z juniorskiej reprezentacji zagrają przeciwko sobie po raz pierwszy w cyklu WTA. Ich jedyna dotychczasowa oficjalna potyczka miała miejsce w imprezie ITF w Sztokholmie 3 listopada 2016 roku. Zwyciężyła wówczas Świątek - 6:2, 6:3.
Dla podopiecznej trenera Francisco Roiga końcówka turnieju w Chinach ma też dodatkową stawkę - jeśli zdobędzie tytuł, wyprzedzi Czeszkę Karolinę Muchovą w rankingu "Race to the WTA Finals", który wyłoni osiem uczestniczek kończącego sezon turnieju w Indian Wells (8-15 listopada). Pozostało już tylko jedno miejsce, a w walce o nie liczy się także Ukrainka Marta Kostiuk.
Magdalena Fręch w 2. rundzie przegrała ze Świątek, a Magda Linette odpadła w kwalifikacjach.
Wyniki ćwierćfinałów:
- Jelena Ostapenko (Łotwa) - Diana Sznajder (Rosja, 11) 7:6 (8-6), 6:1
- Sonay Kartal (W. Brytania) - Elina Switolina (Ukraina, 5) 6:2, 2:6, 6:4
- Maja Chwalińska (Polska, 16) - Maria Sakkari (Grecja) 6:0, 3:6, 7:5
- Iga Świątek (Polska, 7) - Ann Li (USA) 6:4, 6:1