Brytyjski bank ostrzega przed drastycznym wzrostem liczby oszustw matrymonialnych
Ogólna liczba przypadków oszustw matrymonialnych w skali kraju wzrosła w ciągu ostatniego roku o 24 procent. Oszuści coraz częściej polują na przedstawicieli pokolenia Z za pośrednictwem popularnych aplikacji randkowych, takich jak Tinder i Hinge, a także platform społecznościowych – w tym TikToka oraz Snapchata.
Jak wskazują analitycy, prawie co czwarta ofiara (24%) to osoba mająca od 18 do 34 lat.
Mimo tak gwałtownego zwrotu w stronę młodszych użytkowników sieci, to wciąż starsze grupy demograficzne tracą największe sumy pieniędzy.
Ponad połowa wszystkich środków finansowych przejętych przez przestępców w ten sposób należała do osób powyżej 65. roku życia. Najwyższe średnie straty odnotowano wśród seniorów w wieku od 75 do 84 lat – w ich przypadku wyłudzona kwota wynosi średnio 9 051 funtów (wzrost o 19% w porównaniu z rokiem ubiegłym).
Średnia strata dla wszystkich grup wiekowych spadła natomiast o jedną piątą i wynosi obecnie 4 078 funtów.
Liz Ziegler, dyrektor ds. zapobiegania oszustwom w Lloyds Bank, podkreśla, że dla oszustów wiek nie ma żadnego znaczenia. Ich celem jest wyłącznie zdobycie zaufania i zbudowanie silnej więzi emocjonalnej, która później staje się pretekstem do wyciągania oszczędności.
"Każdego dnia rozmawiamy z klientami, którzy byli głęboko przekonani, że znaleźli autentyczną miłość, po czym zderzyli się z bolesną prawdą, że osobie po drugiej stronie ekranu zależało wyłącznie na ich pieniądzach" – ostrzega Liz Ziegler.
"Ofiary muszą mierzyć się nie tylko z dotkliwą stratą finansową, ale również z traumą psychiczną po uświadomieniu sobie, że relacja i wspólna przyszłość, którą sobie wyobrażali, były od początku fikcją" - dodaje.
Jak działają oszuści? Zwróć uwagę na te sygnały ostrzegawcze
Proceder ten zazwyczaj ciągnie się tygodniami, a nawet miesiącami. Przestępcy bardzo szybko próbują przenieść rozmowę z aplikacji randkowej na prywatne komunikatory, np. WhatsApp.
Na początku obsypują ofiarę komplementami i deklaracjami głębokiego uczucia, aby stworzyć złudzenie natychmiastowej bliskości. Gdy więź jest zbudowana, pojawiają się nagłe prośby o wsparcie finansowe podpartym zmyślonymi historiami – najczęściej są to rzekome nagłe wypadki medyczne, koszty podróży, opłaty prawne czy bieżące wydatki na życie.
Oszuści bardzo często podają się za żołnierzy na misjach, inżynierów lub pracowników platform wiertniczych, co ułatwia im tłumaczenie, dlaczego nie mogą spotkać się na żywo ani przeprowadzić rozmowy wideo.
Eksperci Lloyds Banking Group radzą, jak nie dać się zmanipulować:
- Zasada ograniczonego zaufania do profili - bądź ostrożny, jeśli konto nowo poznanej osoby zawiera niewiele informacji, zostało założone niedawno lub zdjęcia wyglądają profesjonalnie niczym z katalogu;
- Weryfikacja obrazem - skorzystaj z opcji wstecznego wyszukiwania obrazem w wyszukiwarkach. Pozwoli to sprawdzić, czy zdjęcia z profilu nie zostały skradzione innej osobie lub nie widnieją na stronach z darmową grafiką stockową;
- Chroń swoje dane - nigdy i pod żadnym pozorem nie udostępniaj haseł do bankowości, pełnych danych kart płatniczych, kopii dokumentów tożsamości ani intymnych materiałów wideo/foto;
- Presja czasu i poczucie winy - jeśli internetowy partner wywiera na Ciebie nacisk emocjonalny, stawia ultimatami lub posługuje się presją czasu przy żądaniu pieniędzy – natychmiast utnij kontakt, bo to sztandarowa taktyka socjotechniczna wyłudzaczy;
- Zasięgnij opinii z zewnątrz - opowiedz o swojej nowej znajomości komuś bliskiemu z rodziny lub przyjaciołom przed wykonaniem jakiegokolwiek przelewu. Trzeźwe, zewnętrzne spojrzenie kogoś, kto nie jest zaangażowany emocjonalnie, pomaga natychmiast dostrzec nieścisłości w opowieściach rzekomego partnera.