Większość lodowców na świecie, ze względu na zmiany klimatyczne znajduje się w fazie topnienia i cofania się. Na zdj. Jostedalsbreen - największy lodowiec Europy, położony w Norwegii. (Fot. G.Lanting, CC BY 3.0, via Wikimedia Commons)

Norwegia: Przez topniejący lód podręczniki będzie trzeba pisać na nowo

Topnienie najstarszego lodu w norweskich górach odsłania przedmioty sprzed 5–6 tys. lat. Podręczniki o prehistorii tych ziem będzie trzeba pisać na nowo – stwierdził archeolog z Uniwersytetu w Oslo Julian Robert Post-Melbye.

Jeszcze kilkanaście lat temu większość przedmiotów wydobywających się spod lodu najwyższych norweskich gór pochodziła z czasów średniowiecznych wikingów, a wiele miało nawet 2 tys. lat. Obecnie coraz częściej pojawiają się znaleziska z epoki brązu i kamienia. W tym roku archeolodzy programu Secrets of the Ice znaleźli 48 prehistorycznych strzał, a najstarsze z nich mają 5–6 tys. lat.

Na górskich przełęczach archeolodzy zaczęli trafiać na ubrania, narzędzia, przedmioty codziennego użytku, a nawet dziecięce zabawki z epoki kamienia. "Okazuje się, że wysoko w górach pojawiali się nie tylko myśliwi, lecz także rolnicy, rzemieślnicy, podróżni, a nawet dzieci. Podręczniki o prehistorii norweskich gór trzeba będzie pisać na nowo" – zauważył Post-Melbye.

Wśród odsłoniętych przez lód kamieni archeolodzy najczęściej trafiają na groty strzał. Pozostały po prehistorycznych polowaniach na renifery. W ciepłe letnie dni zwierzęta wychodziły z dolin na śnieg i lód, aby się ochłodzić i schronić przed owadami. Myśliwi z epoki kamienia wiedzieli, gdzie na nie czekać.

Prowadzący prace naukowcy podkreślają, że znalezione groty strzał nie świadczą o tym, że 5–6 tys. lat temu teren był wolny od lodu. Przeciwnie: myśliwi polowali na renifery właśnie na jego powierzchni, a chybione strzały wbijały się w śnieg, by z czasem zostać uwięzione w lodzie.

"To pokazuje, jak ogromna jest zmiana, której dziś jesteśmy świadkami. Docieramy już do warstw lodu, które przez tysiące lat pozostawały nienaruszone. Teraz ten właśnie lód znika" – wyjaśnił norweski archeolog.

Lód ukrywał artefakty nie tylko przed ludzkim okiem. Chronił również materiały organiczne, które w ziemi ulegają szybkiemu rozkładowi. Zachowało się drewno, skóry, kości, a nawet tkaniny i pióra. Po wydostaniu się spod lodu część z nich zaczyna się niemal natychmiast rozkładać.

Na przestrzeni 15 lat w części miejsc zniknęła już połowa lodu. (Fot. Sondrekv, Public domain, via Wikimedia Commons)

"Nowoczesna archeologia stara się zachować jak największą część stanowiska dla kolejnych pokoleń badaczy, którzy będą mieli nowe technologie czy narzędzia. Tu, na wysokości 2 tys. metrów, na zabezpieczenie znalezisk mamy zaledwie dni, może tygodnie. Wybór jest taki: zrobić to teraz albo nie zrobić tego nigdy. Nie możemy pozostawić stanowiska na następne lata" – ocenił Post-Melbye.

Post-Melbye przyznał, że w części miejsc, w których pracuje od 15 lat, zniknęła już połowa lodu. Jego zespół szacuje, że większość płatów lodu zawierających znaleziska może całkowicie zniknąć w ciągu najbliższych 20 lat.

Zapytany o możliwość odnalezienia norweskiego odpowiednika włosko-austriackiego Oetziego, liczących 5 tys. lat zmumifikowanych zachowanych w lodzie zwłok człowieka, Post-Melbye przyznał, że wymagałoby to wyjątkowego zbiegu okoliczności. Musiałby umrzeć na lodzie, jego ciało nie mogłoby zostać zabrane przez innych ludzi ani rozszarpane przez wilki, rosomaki lub inne zwierzęta, śnieg i lód musiałyby szybko przykryć zwłoki, a potem zachować je przez tysiące lat w stabilnych warunkach.

"Oczywiście, że mamy nadzieję coś takiego znaleźć. To jest możliwe" – oznajmił archeolog.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.2133
+0.0021
EUR
4.3685
+0.0044
USD
3.8886
-0.0003
CHF
4.7424
+0.0257
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu