Wielka Brytania powołuje eskadrę kosmiczną RAF. Nadchodzi "nowy wyścig kosmiczny"
Oficjalną decyzję o powołaniu nowej formacji ogłosił dowódca RAF, marszałek lotnictwa sir Harv Smyth, podczas konferencji UK Space Power Conference, w której udział wziął również minister obrony narodowej Wes Streeting. Szef resortu obrony ostrzegł, że Wielka Brytania musi bezwzględnie "dotrzymać kroku w nowym wyścigu kosmicznym", a kontrola nad przestrzenią orbitalną zadecyduje o układzie sił w bieżącym stuleciu.
Nowa jednostka wojskowa ma stanowić bezpośrednią odpowiedź na rosnące ryzyko sabotażu ze strony wrogich państw. Eskadra wejdzie w skład rozrastającego się Dowództwa Kosmicznego Wielkiej Brytanii (UK Space Command) z bazą w RAF High Wycombe.
Jej głównym celem będzie ochrona brytyjskich satelitów odpowiedzialnych za kluczowe systemy obronne, w tym systemy wczesnego ostrzegania przed atakami rakietowymi, łączność wojskową oraz nawigację morską i lądową.
Jak podkreśla Ministerstwo Obrony, nowa formacja – w przeciwieństwie do dotychczasowych jednostek zajmujących się wyłącznie obserwacją (Eskadry Operacji Kosmicznych Nr I oraz Eskadry Ostrzegania Kosmicznego Nr II) – zyska realne możliwości czynnego przeciwdziałania zagrożeniom. Do jej zadań należeć będzie "zakłócanie, degradowanie i uniemożliwianie" operacji przeciwnika przy użyciu zaawansowanych technologii, w tym systemów walki elektronicznej.
Co istotne, brytyjski rząd kategorycznie wykluczył przeprowadzanie niszczycielskich testów rakietowych wymierzonych w obiekty na orbicie, deklarując pełne zaangażowanie w przestrzeganie międzynarodowych norm dotyczących pokojowego wykorzystania przestrzeni kosmicznej.
Uzasadniając powołanie eskadry, minister obrony Wes Streeting podkreślił, że codzienne życie milionów Brytyjczyków – od bankowości elektronicznej, przez telefonię komórkową, po prognozy pogody i dostawy energii – jest całkowicie uzależnione od sygnału satelitarnego. Według rządowych szacunków, sama potencjalna utrata systemu nawigacji GPS generowałaby dla brytyjskiej gospodarki straty rzędu 1,4 miliarda funtów dziennie.
"Moim zadaniem jest upewnić się, że nasz potencjał odstraszania w przestrzeni kosmicznej jest równie silny jak na Ziemi" – oświadczył Streeting, cytowany przez agencję PA Media. "Modernizujemy siły zbrojne tak, aby były gotowe powstrzymać i, jeśli zajdzie taka potrzeba, pokonać każdego przeciwnika w każdej domenie" - dodał.
Inicjatywa ta wpisuje się w ogłoszoną niedawno długofalową Krajową Strategię Kosmiczną (UK Space Strategy), przewidującą finansowanie sektora kwotą 7,8 miliarda funtów do 2030 roku, z czego znaczna część zostanie przeznaczona bezpośrednio na orbitalne programy obronne.
W ramach tych planów, dodatkowe 30 milionów funtów rządowego wsparcia trafi m.in. do portu kosmicznego SaxaVord na Szetlandach, co ma znacząco zwiększyć niezależne brytyjskie zdolności w zakresie wynoszenia satelitów na orbitę.