Policja przeskanowała 500 tys. twarzy na londyńskich stacjach. Testy systemu kosztowały 320 tys. funtów. (Fot. HENRY NICHOLLS/AFP via Getty Images)

Pilotaż systemu rozpoznawania twarzy w Londynie. Czy technologia się sprawdza?

Według doniesień "The Guardian", sześciomiesięczne testy technologii rozpoznawania twarzy w czasie rzeczywistym na londyńskich stacjach kosztowały ponad 320 tys. funtów. W tym czasie zeskanowano ponad pół miliona twarzy, ale system wygenerował tylko jeden alarmujący przypadek – i na dodatek była to błędna identyfikacja.

Testy prowadzone przez British Transport Police (BTP) trwały od lutego do lipca tego roku. Technologia rozpoznawania twarzy w czasie rzeczywistym (LFR) miała pomagać w wykrywaniu poszukiwanych sprawców oraz osób naruszających nakazy sądowe. Wynajęcie sprzętu i zapewnienie obsady policyjnej podczas 18 akcji w ramach pilotażu kosztowało łącznie 320 786 funtów.

Dane uzyskane w trybie wniosku o dostęp do informacji publicznej pokazują, że system tylko raz wskazał osobę z policyjnej listy obserwacyjnej. Alarm okazał się fałszywy i nie doprowadził do aresztowania.

BTP przedłużyła jednak pilotaż o kolejne cztery miesiące i rozszerzyła go na stacje londyńskiego metra.

Brytyjska Policja Transportowa poinformowała, że od momentu przedłużenia odnotowano trzy potwierdzone alarmy dotyczące osób, co do których następnie potwierdzono, że przestrzegają nakazów dotyczących zapobiegania przemocy na tle seksualnym lub innych nałożonych przez sąd warunków.

W ubiegłym miesiącu policja poinformowała o przedłużeniu testów systemu rozpoznawania twarzy o kolejne cztery miesiące. (Fot. Getty Images)

Technologia ma być wykorzystywana m.in. do przeciwdziałania przemocy wobec kobiet i dziewcząt. Transport for London poinformował, że kamery LFR będą rozmieszczane na kluczowych stacjach w celu identyfikowania osób znajdujących się na policyjnych listach obserwacyjnych.

Fraser Sampson, były brytyjski komisarz ds. biometrii i kamer monitoringu, zwrócił uwagę, że skuteczność systemu zależy m.in. od lokalizacji kamer, pory dnia, składu listy obserwacyjnej oraz prawdopodobieństwa pojawienia się poszukiwanych osób. Podkreślił również, że technologia przetwarza dane osobowe szczególnej kategorii i powinna być stosowana w sposób odpowiedni, proporcjonalny i konieczny.

Według analizy Liberty Investigates, ponad połowa sił policyjnych w Anglii i Walii wykorzystuje już LFR. Metropolitan Police i biuro burmistrza Londynu zapowiedziały instalację stacjonarnych kamer w dzielnicy West End, a Sadiq Khan potwierdził wykorzystanie technologii na Oxford Street.

Krytycy systemu twierdzą, że technologie rozpoznawania twarzy w czasie rzeczywistym stanowią poważną ingerencję w prywatność ludzi. (Fot. Getty Images)

Parlamentarna wspólna komisja ds. praw człowieka wskazała natomiast rozwój technologii rozpoznawania twarzy w czasie rzeczywistym jako szczególnie wyraźny przykład zagrożenia dla praw człowieka.

BTP podkreśla, że celem pilotażu było ustalenie, jak technologia może najskuteczniej pomagać w identyfikowaniu poszukiwanych osób i tych, które mogą stanowić zagrożenie dla pasażerów oraz pracowników.

Policja zaznacza, że podczas testów doszło również do innych aresztowań, m.in. za napaść, kradzież czy posiadanie niebezpiecznego przedmiotu, jednak nie były one bezpośrednim skutkiem alarmów LFR i dlatego nie uwzględniono ich w danych dotyczących skuteczności systemu.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.2133
+0.0021
EUR
4.3685
+0.0044
USD
3.8886
-0.0003
CHF
4.7424
+0.0257
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu