Sondaż dla "Rz": Nie chcemy ratować demografii migracją
"Czy możliwe jest zahamowanie spadku liczby ludności w Polsce?" – na takie pytanie pozytywnie odpowiedziało niemal 60 proc. ankietowanych. Z kolei tylko 40 proc. zgodziło się ze stwierdzeniem, że "Polska powinna otworzyć się na większą liczbę imigrantów zarobkowych w związku z rosnącą liczbą osób w wieku emerytalnym w Polsce".
Za otwarciem na migrantów 9,2 proc. badanych opowiedziało się" "zdecydowanie tak" a 30,5 "raczej tak". Natomiast 28,6 proc. odpowiedziało "zdecydowanie nie" a 21,7 "raczej nie". 10 proc. respondentów nie miało zdania.
"Debata na temat demografii w ostatnich miesiącach się nasiliła. Jednak do świadomości społecznej wciąż nie przebiła się informacja oczywista dla specjalistów, że nie da się w najbliższych latach zatrzymać spadku populacji Polski" – tłumaczy Michał Kot, współautor książki "Jak uniknąć demograficznej katastrofy".
Jak dodaje, ze wszystkich prognoz i analiz, oficjalnych, jak i nieoficjalnych, wynika, że Polska musi pogodzić się z wielomilionowym zmniejszeniem liczby ludności. Np. według prognozy GUS z 2023 r. Polska w 2060 r. ma liczyć od 26,65 do 34,8 mln mieszkańców.
Według ekspertów, z powodu potrzeb rynku pracy trzeba będzie też liczyć się ze zwiększoną migracją - wskazuje gazeta.
Badanie IBRiS na zlecenie "Rzeczpospolitej" przeprowadzono w dniach 7-8.08.2026 r. metoda CATI na próbie 1073 osób.