Reset UK z UE pod znakiem zapytania. Spór o ustawę "Made in Europe"
Przepisy, formalnie znane jako Industrial Accelerator Act, mają ograniczyć rosnącą obecność Chin w europejskim przemyśle. Mają jednocześnie przyznawać preferencje unijnym dostawcom w kluczowych sektorach, m.in. motoryzacji i obronności. "Made in Europe" nie znalazło się jednak w planie resetu uzgodnionym przez Keira Starmera i Ursulę von der Leyen w maju 2025 roku.
Kolejny szczyt miał odbyć się w lipcu br., ale został odwołany po rezygnacji Starmera. Londyn i Bruksela rozważały następnie spotkanie 6 listopada, jednak termin ten może zostać przesunięty na koniec listopada lub później. Brytyjski rząd nie chce ustalać nowej daty, dopóki kwestia Industrial Accelerator Act nie zostanie włączona do rozmów.
Londyn obawia się, że jeśli brytyjskie towary nie zostaną uznane za europejskie, nowe przepisy mogą pozbawić firmy z Wielkiej Brytanii dostępu do ważnych kontraktów na kontynencie i zagrozić handlowi wartemu miliardy funtów. Według źródeł rządowych, kwestia "Made in Europe" stała się nowym priorytetem Wielkiej Brytanii.
Francja, która była pomysłodawcą przepisów, naciska na ich przyjęcie do końca roku. Co prawda francuski rząd jest przychylny stanowisku Wielkiej Brytanii, ale uważa, że wobec rosnącej konkurencji Chin przepisy należy przyjąć teraz, a rozwiązania dotyczące państw trzecich wprowadzić później.
Wśród państw UE nie ma jednak pełnej zgody w tej sprawie. Znaczne poparcie dla włączenia Wielkiej Brytanii do systemu mają m.in. Holandia, Niemcy, Polska i Włochy, podczas gdy Francja pozostaje nieprzekonana. Jednym z argumentów przeciwko jest przekonanie, że Wielka Brytania odniosłaby z takiego rozwiązania większe korzyści niż UE.
Brytyjski rząd może wykorzystać kwestię "Made in Europe" w negocjacjach dotyczących mobilności młodzieży, która jest jednym z priorytetów wielu państw UE. Na agendzie pozostaje również porozumienie dotyczące handlu żywnością i napojami.
Spór pojawia się w momencie, gdy unijny przemysł naciska na ograniczenie zależności od Chin. W ubiegłym tygodniu przedstawiciele przemysłu ostrzegali przed potencjalną utratą 300 tys. miejsc pracy w tym roku, jeśli europejskie produkty nie staną się bardziej konkurencyjne wobec tańszych części z Chin. Ursula von der Leyen podkreśliła również potrzebę zwiększenia dostaw metali ziem rzadkich i minerałów krytycznych spoza Chin.
Ważnym elementem zmieniającej się sytuacji są także relacje UE z Kanadą. Von der Leyen zaproponowała Kanadzie status członka stowarzyszonego UE, a obie strony mają spotkać się na szczycie pod koniec października. Brytyjscy ministrowie obawiają się, że zacieśnienie współpracy z Kanadą może oznaczać zmianę priorytetów Brukseli.
Jeśli rząd Andy’ego Burnhama nie doprowadzi do zawarcia umowy dotyczącej handlu żywnością i napojami, może to mieć konsekwencje dla październikowego budżetu. W prognozach wzrostu gospodarczego uwzględniono bowiem efekty ułatwień w handlu z UE.
Tymczasem brytyjscy konserwatyści krytykują reset z Unią i zapowiadają, że przyszły konserwatywny rząd dążyłby do stworzenia całkowicie niezależnego systemu regulacyjnego.