US Open: Zverev z Sheltonem w finale
Zverev w półfinale pokonał Rosjanina Karena Chaczanowa 6-3, 7:6 (9-7), 7:6 (8-6). 29-latek zagra w trzecim z rzędu finale wielkoszlemowym, a w tym roku triumfował już we French Open.
Z kolei Shelton, wygrał w piątek ze swoim rodakiem Francesem Tiafoe 4:6, 6:3, 6:3, 7:5. 23-latek w drodze do pierwszego w karierze finału zawodów tej rangi wyeliminował w drugiej rundzie Huberta Hurkacza, a w ćwierćfinale broniącego tytułu Hiszpana Carlosa Alcaraza.
Shelton może zostać pierwszym amerykańskim zwycięzcą singla mężczyzn od 2003 roku, kiedy na kortach Flushing Meadows najlepszy był Andy Roddick. Niemcy jeszcze dłużej czekają na podobny sukces, gdyż ostatnim triumfatorem z tego kraju był w 1989 roku Boris Becker.
Przeciw Sheltonowi będzie w decydującym pojedynku statystyka - przegrał dotychczas wszystkie pięć meczów ze Zverevem, a wygrał w nich tylko jednego seta.
"Będę potrzebował w niedzielę waszej energii" - zwrócił się po zakończeniu spotkania do już i tak entuzjastycznie reagującej publiczności zawodnik gospodarzy. "Zróbmy to dla USA" - dodał wspominając m.in. o przypadającej w piątek 25. rocznicy zamachów terrorystycznych z 11 września 2001.
Półfinałową potyczkę dwóch Amerykanów z trybun śledzili m.in. aktorzy Salma Hayek i Ben Stiller oraz gwiazdy sportu, jak mistrz NBA Jalen Brunson i legenda tenisa Serena Williams.
Zverev w finale US Open wystąpi po raz drugi. W debiucie na tym poziomie w 2020 roku przegrał w pięciu setach z Austriakiem Dominikiem Thiemem.
Dzisiaj w finale rywalizacji kobiet zmierzą się dwie najwyżej rozstawione tenisistki - dotychczasowa liderka Aryna Sabalenka z Białorusi i Jelena Rybakina z Kazachstanu, która w poniedziałek niezależnie od końcowego rozstrzygnięcia będzie numerem jeden na liście WTA.