Opłata za brytyjskie obywatelstwo kosztuje ponad pięć razy więcej niż koszt obsługi wniosku
Dane pochodzą z analizy przeprowadzonej przez lewicowy ośrodek analityczny Institute for Public Policy Research (IPPR), na podstawie informacji z Home Office. Opłata za naturalizację wzrosła ostatnio o 6 proc.
Wielka Brytania pobiera za naturalizację znacznie więcej niż pozostałe państwa G7. Opłata wynosząca 1 709 funtów jest ponad trzykrotnie wyższa niż w USA, gdzie wynosi 562 funty.
Dla wielu osób droga do obywatelstwa wiąże się również z wcześniejszymi wydatkami. Przed złożeniem wniosku część migrantów musi zapłacić tysiące funtów opłat wizowych oraz obowiązkową roczną opłatę zdrowotną w wysokości 1 035 funtów od osoby.
Amnesty International krytykuje rosnące koszty, wskazując, że kolejne rządy przenosiły w ten sposób wydatki związane z systemem migracyjnym z podatników na migrantów. Refugee Council ostrzega natomiast, że wysokie bariery finansowe mogą utrudnić uzyskanie obywatelstwa części uchodźców.
Według IPPR, opłaty mogą sprawić, że obywatelstwo stanie się niedostępne dla części osób, które od lat mieszkają w UK. Think tank chce, by koszty były znacznie bliższe rzeczywistym wydatkom administracyjnym, a ścieżka dla wieloletnich mieszkańców kraju była bardziej przejrzysta.
IPPR postuluje także zastąpienie testu "Life in the UK" nowym kursem i egzaminem dotyczącym życia społecznego, instytucji państwowych i wspólnych wartości. Były minister spraw wewnętrznych David Blunkett wezwał ponadto do wprowadzenia edukacji obywatelskiej i dotyczącej demokracji do programu nauczania w szkołach już w przyszłym roku, zamiast w 2028 roku, jak obecnie planowano.
Sprawa pojawia się w czasie dyskusji nad zmianami zasad dotyczących prawa stałego pobytu.
Ministra spraw wewnętrznych Shabana Mahmood zapowiadała wydłużenie do 10 lat okresu oczekiwania na uzyskanie statusu osoby osiedlonej przez wiele grup migrantów, zamiast obowiązujących obecnie pięciu lat. Jednak po sprzeciwie części posłów oczekuje się złagodzenia tych planów.
Home Office zapewnia, że nie czerpie zysków z opłat imigracyjnych i obywatelskich. Resort twierdzi, że dochody z opłat przekraczających koszt rozpatrywania wniosków pomagają finansować funkcjonowanie systemu migracyjnego, a osoby korzystające z niego powinny uczestniczyć w kosztach jego działania.