Według oficjalnych danych liczba migrantów przeprawiających się przez kanał zmniejsza się. W tym roku jest jak na razie o 43 proc. niższa niż w analogicznym okresie zeszłego roku. (Fot. Getty Images)

Brytyjski rząd potępił antyimigracyjne protesty w Portsmouth

Brytyjski rząd potępił antyimigracyjne protesty zorganizowane w nocy z niedzieli na poniedziałek w Portsmouth na południu Anglii. Setki ludzi - często ubranych na czarno, z twarzami zasłoniętymi kominiarkami - próbowało zablokować drogę autobusom, przewożącym migrantów, którzy nielegalnie przeprawili się na angielski brzeg.

Demonstrujący zablokowali drogę autobusom, które przewoziły migrantów do centrum w hrabstwie Kent, gdzie urzędnicy ustalić mają ich podstawowe dane, potrzebne potem do ustalenia ich statusu migracyjnego: np. określenia, czy ich ewentualne wnioski o azyl mają podstawy, czy też powinni zostać deportowani.

"Wstydźcie się" - skandowali protestujący. Jeden z liderów protestu, Daniel Thomas, blisko powiązany ze skrajnie prawicowym działaczem Tommym Robinsonem, powiedział zebranym: "Czas powiedzieć dość".

"Prawo do pokojowego protestu ma fundamentalne znaczenie dla naszej demokracji, ale nigdy nie może przekraczać granicy i przeradzać się w niepokoje" - przekazał rzecznik brytyjskiego MSW.

Wiceminister finansów Emma Reynolds podkreśliła w Sky News, że choć popiera prawo do demonstracji, to wydarzenia w Portsmouth poszły za daleko. "To było chuligaństwo i zastraszanie" - oceniła.

Według brytyjskich mediów do Anglii przeprawiło się około 140 migrantów.

Łodzie z migrantami nie przybijają do brzegu zwykle tak daleko na zachodzie, głównym szlakiem pozostaje przeprawa w okolicach Dover. To tam doszło w sobotę do podobnych protestów, utrudniających funkcjonowanie promów między Zjednoczonym Królestwem i Francją.

Antyimigracyjne protesty stanowią eskalację trwających od dłuższego czasu napięć społecznych wokół rządowej polityki migracyjnej. (Fot. Getty Images)

Donna Jones, konserwatywna komisarz ds. policji i przestępczości w hrabstwie Hampshire ostrzegła w BBC, że w okolicy nie ma odpowiedniej infrastruktury, by poradzić sobie z ewentualnym zwiększeniem napływu migrantów do okolicy. "Bardzo obawiam się, że Portsmouth mogłoby się stać dla przemytników ludzi preferowanym celem" - stwierdziła Jones w radiu BBC4.

Według oficjalnych danych liczba migrantów przeprawiających się przez kanał zmniejsza się. W tym roku jest jak na razie o 43 proc. niższa niż w analogicznym okresie zeszłego roku.

Brytyjskie MSW podkreśla, że to efekt m.in. współpracy ze służbami francuskimi oraz działań skierowanych przeciwko gangom przemytników ludzi.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.1906
+0.0251
EUR
4.3889
+0.0114
USD
3.9211
+0.0189
CHF
4.7111
+0.0165
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu