Setki firm w UK nie płaciły pracownikom płacy minimalnej. Rząd ujawnił ich listę
Ministrowie zapowiedzieli, że listy firm naruszających przepisy będą publikowane częściej. Ma to pozwolić na szybsze pociąganie pracodawców do odpowiedzialności i skłonić ich do niezwłocznego usuwania nieprawidłowości.
Minister biznesu Jonathan Reynolds podkreślił, że większość pracodawców przestrzega przepisów, a rząd chce zapewnić firmom odpowiednie wytyczne i wsparcie. "Oszukiwanie pracowników na wynagrodzeniach nie jest drogą na skróty do sukcesu i jesteśmy zdecydowani z tym skończyć" – podkreślił.
Ministra ds. przyszłości pracy Kate Dearden przypomniała, że zaniżanie wynagrodzeń jest niezgodne z prawem. Zaapelowała do pracodawców o sprawdzenie list płac i kontakt z Acas (niezależny brytyjski organ publiczny, który pomaga pracownikom i pracodawcom w rozwiązywaniu problemów oraz sporów w miejscu pracy - przyp. red.) w razie potrzeby uzyskania dodatkowego wsparcia.
Wśród firm wskazanych przez rząd znalazła się sieć B&Q, która według ustaleń nie wypłaciła 4 530 pracownikom łącznie 456 934 funtów. Firma tłumaczyła, że niedopłaty były niezamierzone i wynikały z błędów w obliczeniach dotyczących dodatków regionalnych, a wszystkim poszkodowanym wypłacono zaległe kwoty w lipcu 2025 roku.
Niektóre z pozostałych wymienionych firm to:
- Elysium Healthcare Holdings Limited – 330 048 funtów dla 1 095 pracowników;
- St George’s, Epsom and St Helier Hospital Group, Epsom – 123 331 funtów dla 75 pracowników;
- Support Staff Services Limited, Slough – 119 715 funtów dla 323 pracowników;
- Forest Holidays Ltd – 100 308 funtów dla 598 pracowników;
- St George’s University Hospitals NHS Foundation Trust – 77 498 funtów dla 55 pracowników;
- Lanes Group Limited, Leeds – 67 893 funty dla 297 pracowników;
- UK Care Team Ltd, Leicester – 67 082 funty dla 99 pracowników.
Pełna lista pracodawców jest dostępna na rządowej stronie.
Sekretarz generalny związku zawodowego TUC Paul Nowak ocenił, że pracodawcy, którzy nie płacą płacy minimalnej, powinni być publicznie wskazywani. Jego zdaniem zaniżanie wynagrodzeń szkodzi pracownikom, rodzinom i gospodarce, a nowa agencja rządowa Fair Work Agency powinna zdecydowanie reagować na takie przypadki.
Osobno sprawę skomentowała grupa szpitali St George’s, Epsom and St Helier. Placówki utrzymują, że nie doszło do faktycznego zaniżenia pensji, a problem wynikał z technicznej kwestii dotyczącej nieuwzględniania części wynagrodzenia w ramach mechanizmu "salary sacrifice" przy obliczaniu płacy minimalnej.
Szpitale podkreśliły, że wynagrodzenia brutto pracowników przekraczały poziom płacy minimalnej. Placówki zmieniły procedurę i poprawiły zgodność z przepisami.