Ceny nieruchomości w UK wzrosły po raz pierwszy od kwietnia
Analitycy spodziewali się wzrostu o 0,1 proc. Sierpniowa zwyżka nastąpiła po trzech miesiącach spadków, a Nationwide zrewidował dane za lipiec – zamiast wcześniejszego wzrostu o 0,1 proc. odnotowano ostatecznie spadek o 0,1 proc.
Ian Futcher, doradca finansowy w Quilter, zauważył, że rynek czeka na posiedzenie Komitetu Polityki Monetarnej Banku Anglii 17 września. Komitet zdecyduje wówczas, czy podnieść główną stopę procentową z obecnych 3,75 proc.
Futcher ocenił, że utrzymanie stóp na obecnym poziomie jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem, ale coraz trudniej przewidzieć decyzję. Jak dodał, dopóki niepewność nie ustąpi, zaufanie kupujących prawdopodobnie pozostanie ograniczone.
Mimo sierpniowego wzrostu średnia cena nieruchomości nadal jest o ponad 3 tys. funtów niższa niż w kwietniu, kiedy Nationwide szacował ją na 278 880 funtów. W ujęciu rocznym ceny wzrosły natomiast o 1,6 proc., wobec 1,4 proc. w lipcu, choć ekonomiści prognozowali wzrost o 2 proc.
Rynki nie oczekują podwyżki stóp we wrześniu, ale przewidują wzrost o 0,25 pkt proc. do grudnia. Robert Gardner, główny ekonomista Nationwide, powiedział, że ostatnia podwyżka limitu cen energii, która tej zimy ma podnieść rachunki do najwyższego poziomu od trzech lat, nie wpłynęła jeszcze na aktywność na rynku nieruchomości.
Według Gardnera przystępność cenowa nieruchomości poprawia się, ponieważ ceny domów rosną znacznie wolniej niż wynagrodzenia. Część tej poprawy niwelują jednak wyższe oprocentowanie kredytów hipotecznych, a dalszy rozwój rynku będzie zależał m.in. od osłabienia presji związanej z cenami energii i powrotu zaufania.
Dane Banku Anglii pokazały, że w lipcu zatwierdzono 56 053 kredyty hipoteczne na zakup nieruchomości – najmniej od stycznia 2024 roku. W czerwcu było ich 58 215, a średnia miesięczna liczba zatwierdzeń w ciągu ostatnich sześciu miesięcy wyniosła około 60 800.