Władze Londynu chcą zakazu dla kierowców pojazdów z tablicami "L". Dostawcy mogą stracić pracę
Obecnie kierowcy motorowerów i motocykli mogą pracować przy dostawach jedzenia po uzyskaniu certyfikatu Compulsory Basic Training (CBT). Jest on ważny przez dwa lata i może być wielokrotnie odnawiany bez konieczności przystępowania do pełnego egzaminu na prawo jazdy. Posiadacze CBT mogą prowadzić pojazdy o pojemności do 125 cm³, używając tablic z oznakowaniem "L".
Thomas Turrell, członek Zgromadzenia Londynu, który zgłosił wniosek, przekonywał, że system CBT "nie został stworzony do nieograniczonego stosowania". Jego zdaniem miał on służyć nauce poruszania się po drogach i zdobywaniu doświadczenia.
Do reformy systemu już wcześniej wzywał burmistrz Londynu Sadiq Khan. W 2022 roku mówił, że obecny CBT "nie spełnia swojego zadania" i nie jest odpowiednim poziomem kwalifikacji, szczególnie dla osób wykorzystujących motorowery do pracy.
W sprawie zmian trwały już konsultacje prowadzone przez Driver and Vehicle Standards Agency (DVSA). Dotyczyły one szkolenia i egzaminowania kierowców motorowerów i motocykli, w tym możliwości wprowadzenia ograniczenia czasowego dla certyfikatów CBT. Ministerstwo Transportu poinformowało, że obecnie analizuje otrzymane odpowiedzi.
Próbę wprowadzenia podobnego zakazu podjęła także posłanka Rebecca Paul, która chciała zabronić kierowcom motorowerów z uprawnieniami dla osób uczących się wykonywania działalności zarobkowej na drogach. Jej poprawka do ustawy Crime and Policing Act, przyjętej w kwietniu, nie została jednak przyjęta.
Za pilną reformą opowiedział się również poseł Louie French. Jego zdaniem rząd powinien doprowadzić do sytuacji, w której wszyscy dostawcy pracują legalnie i nie stwarzają zagrożenia dla innych użytkowników dróg.
Jedną z potencjalnych przeszkód może być sprzeciw dużych firm z branży dostawczej, takich jak Just Eat, Deliveroo i Uber. Just Eat zadeklarowało jednak poparcie dla zaostrzenia regulacji oraz wymogu posiadania pełnego prawa jazdy przez kierowców motorowerów. Deliveroo i Uber Eats zostały poproszone o komentarz.