Inflacja w Wielkiej Brytanii najwyższa od 4 miesięcy
Od 1 lipca Brytyjczycy płacą więcej za energię. Reagując na rosnące ceny światowe regulator Ofgem podniósł o 13 proc. limit cen energii dla gospodarstw domowych Anglii, Szkocji i Walii.
Minister finansów podkreślił, że kraj zmaga się z efektami wojny z Iranem. John Healey stwierdził, że niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie wpływa na ceny w Zjednoczonym Królestwie, ale przekonywał, że brytyjska gospodarka jest "odporna".
Odczyt za lipiec jest najwyższy od marca, choć wzrost cen w niektórych kategoriach spowolnił. Inflacja cen żywności wyniosła 1,3 proc., osiągając najniższy poziom od prawie pięciu lat.
Na wzrost inflacji wpływały również ceny mebli, które spadły mniej niż zwykle o tej porze roku, oraz odzieży, w przypadku której przeceny były mniejsze niż przed rokiem.
Wskaźnik inflacji jest zgodny z prognozami większości ekonomistów. Bank Anglii spodziewa się, że pod koniec roku może on wynieść ok. 3,2 proc.
Lipcowy raport o inflacji ukazuje się w momencie, gdy nowy premier Wielkiej Brytanii, Andy Burnham, zapowiada działania łagodzące kryzys kosztów życia, m.in. obniżki podatków na rachunki za prąd w gospodarstwach domowych oraz limity cen biletów autobusowych.